Najmądrzejszy chłopiec świata. Czytał gazetę jako 2-latek

William James Sidis miał 11 lat, gdy rozpoczął studia na Harvardzie i stał się bohaterem gazet. Jako dorosły zamieszkał w wynajmowanych pokojach, podejmował prace biurowe i chronił swoje życie przed ciekawskimi.

William James SidisWilliam James Sidis
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Borys Sidis i wychowanie syna

Borys Sidis urodził się w 1867 roku w Berdyczowie. W Imperium Rosyjskim trafił do więzienia za uczenie chłopów czytania, pisania i liczenia, a po fali pogromów wyjechał do Ameryki. Dostał się na Harvard i zaprzyjaźnił się z Williamem Jamesem.

Razem z innymi naukowcami Borys współtworzył Nowojorski Instytut Psychiatryczny. Redagował też "Journal of Abnormal Psychology" i rozwijał teorię wychowania, którą zamierzał sprawdzić we własnej rodzinie. Twierdził, że trening rozpoczęty w pierwszych miesiącach życia może uczynić geniusza z każdego dziecka.

Jego żoną była Sara Mandelbaum, lekarka po Boston School of Medicine. Kiedy zaszła w ciążę, zrezygnowała z obiecującej kariery, a oboje przygotowali plan wychowania dziecka według założeń Borysa. Chłopiec urodził się 1 kwietnia 1898 roku w Nowym Jorku i otrzymał imiona William James, na cześć przyjaciela i mentora ojca.

Gazety, osiem języków i Vendergood

Sidisowie uczyli syna liter i wymowy już przy kołysce. Według opowieści William czytał "New York Timesa", zanim nauczył się chodzić, a w wieku 18 miesięcy potrafił samodzielnie przeczytać poranną gazetę. Gdy miał cztery lata, napisał na maszynie pierwszą książkę po angielsku i francusku.

Uczył się także łaciny, greki, rosyjskiego i hebrajskiego, a łącznie miał opanować osiem języków. Wymyślił ponadto własny język, który nazwał Vendergood. Relacje o jego zdolnościach przyciągały dziennikarzy, a Borys chętnie opowiadał im o synu.

Ojciec opublikował dziesięć tomów o wychowaniu dzieci w ciągu sześciu lat. Powracał w nich do tezy, że swoją metodę można zastosować wobec każdego dziecka, a syna przedstawiał jako dowód jej skuteczności. Zygmunt Freud zarzucał mu nieuczciwość i podejrzewał sztuczne zawyżanie wyników Williama, choć w ówczesnej Ameryce jego krytyka nie miała większej wagi.

Rodzice rozmawiali z Williamem jak z dorosłym i odpowiadali na jego pytania tak długo, aż był usatysfakcjonowany. Jego dzieciństwo upływało wśród lekcji, książek i zainteresowania prasy. Iloraz inteligencji chłopca szacowano na 260.

William Sidis na Harvardzie

William zdał egzaminy do Harvard College jako dziewięciolatek, lecz uczelnia odmówiła mu miejsca, uznając, że nie jest jeszcze gotowy emocjonalnie na studia. Gazety zaczęły przedstawiać odmowę jako krzywdę wyrządzoną genialnemu dziecku. W 1909 roku Harvard zmienił decyzję i przyjął jedenastoletniego Sidisa.

Rok później wygłosił w klubie matematycznym wykład o figurach czterowymiarowych. Wśród słuchaczy byli starsi studenci i wykładowcy, którzy później prosili go o pomoc w obliczeniach, a on tłumaczył im trudne zadania. Część kolegów z roku odnosiła się jednak do niego niechętnie.

W aktach uczelni zachowała się informacja o poważnym kryzysie psychicznym, który przeszedł jako dwunastolatek. Towarzyszyły mu oczekiwania rodziców, zainteresowanie gazet i niechęć części studentów. Mimo tych trudności 18 czerwca 1914 roku odebrał licencjat z wyróżnieniem, mając 16 lat.

Już rok później prowadził zajęcia z matematyki na Rice University w Houston. Później porzucił studia prawnicze, a dziennikarzom powiedział, że woli rolnictwo od wyższej matematyki. Deklarując socjalizm i ateizm, przeczył wizerunkowi bogobojnego cudownego dziecka, który budowały rodzina i prasa.

Proces i zerwanie z rodzicami

W maju 1918 roku Sidis wziął udział w pierwszomajowej paradzie w Bostonie, która przerodziła się w gwałtowne zamieszki. Podczas procesu mówił o swoich socjalistycznych poglądach, sprzeciwie wobec poboru do wojska i niechęci do chrześcijaństwa. Sąd skazał go na 18 miesięcy więzienia.

Rodzice doprowadzili do jego wyjścia z więzienia, ale przez rok pozostawał pod ich ścisłym nadzorem w sanatorium w New Hampshire. W 1921 roku zerwał z nimi kontakt na stałe. Nie wrócił już do dawnej kariery akademickiej.

Odtąd mieszkał w tanich pokojach do wynajęcia w Nowym Jorku i podejmował słabo płatne prace biurowe, które nie wymagały jego matematycznych zdolności. Nadal pisał, lecz książki z kosmologii, antropologii i historii rdzennych Amerykanów wydawał pod pseudonimami. W "The Tribes and the States" przekonywał, że rdzenni Amerykanie zamieszkiwali niegdyś również Europę.

Ostatnie lata Williama Sidisa

Sidis zmarł 17 lipca 1944 roku w Bostonie wskutek wylewu krwi do mózgu. Taką samą przyczynę miała śmierć jego ojca 21 lat wcześniej.

Po latach Buckminster Fuller sięgnął po książkę Sidisa "Ożywione i nieożywione" z 1925 roku. Dostrzegł w niej zapowiedź współczesnej koncepcji czarnych dziur. Była to jego ocena pracy napisanej przez Sidisa już po studiach.

Wybrane dla Ciebie