Śpiewała tłumom skazanym na śmierć. Podejrzenia ścigały ją do końca
Matowy kontralt zachwycał Warszawę przed wojną, a potem getto słuchało jej, jakby chciało zatrzymać czas. Po wyzwoleniu okazało się, że talent nie wystarczy, by oczyścić się z plotki. Wiera Gran spędziła pół wieku, próbując udowodnić niewinność, której nikt nie potrafił podważyć w sądzie, a wielu wciąż w nią nie wierzyło.