Pytała kobiety o seks. Jej ankiety przeleżały dekady w archiwum

W 1892 roku Clelia Duel Mosher, studentka biologii na University of Wisconsin, zaczęła pytać zamężne kobiety o sprawy, o których oficjalna medycyna mówiła za nie. Interesowały ją pożądanie, orgazm, częstotliwość współżycia, antykoncepcja i to, po co właściwie kobiecie seks. Wyników nie opublikowała, a jej ankiety odnaleziono dopiero po dziesięcioleciach.

Clelia Duel Mosher w 1892 roku, CC BY 2.0Clelia Duel Mosher w 1892 roku, CC BY 2.0
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | valleyviolet

Ankieta Clelii Mosher

Mosher miała wystąpić przed miejscowym klubem matek, skupiającym głównie wykształcone kobiety, i mówić o relacjach małżeńskich. Zamiast opierać się wyłącznie na podręcznikach, przygotowała kwestionariusz i zebrała odpowiedzi od uczestniczek.

Do materiału wracała przez kolejne lata, uzupełniając go podczas pracy lekarskiej i kontaktów z kobietami na uczelniach. W archiwalnym wstępie sama pisała o doświadczeniach 47 kobiet.

Wydana po latach wersja badania obejmowała natomiast 45 profili. Mosher pytała wprost. Chciała wiedzieć, jaką wiedzę o fizjologii seksualnej kobieta miała przed ślubem, jak często współżyła, czy odczuwała pożądanie i czy doświadczała orgazmu.

Pytania dotyczyły też sensu zbliżenia, ciąż, dzieci oraz sposobów zapobiegania poczęciu.

Kobiety mówiły o przyjemności

Odpowiedzi nie pasowały do prostego obrazu wiktoriańskiej kobiety, która seks jedynie znosiła. W opublikowanym później zestawie 45 profili 35 kobiet deklarowało pożądanie, a 34 mówiły o doświadczeniu orgazmu.

Dla 24 przyjemność obojga partnerów była jednym z powodów współżycia, a około trzy czwarte badanych uprawiało seks co najmniej raz w tygodniu. Jednocześnie ponad połowa tych dobrze wykształconych kobiet twierdziła, że przed ślubem nie wiedziała o seksie niemal nic.

Te, które miały jakąś wiedzę, czerpały ją między innymi z książek, rozmów ze starszymi kobietami oraz obserwacji zwierząt. Ankiety pokazują więc osobliwy rozdźwięk między niewiedzą przed małżeństwem a doświadczeniem zdobywanym już w jego trakcie.

Nie były to wyłącznie odpowiedzi o fizjologii. Część kobiet pisała o seksie jako o źródle bliskości, inne uważały, że należy go ograniczać, jeszcze inne opisywały brak satysfakcji.

Antykoncepcja w ankietach

Pytania Mosher obejmowały również ryzyko niechcianej ciąży. Co najmniej 30 respondentek przyznawało, że próbowało zapobiegać poczęciu.

Wymieniały między innymi stosunek przerywany, irygacje, metody oparte na rytmie cyklu, a kilka kobiet wspominało o barierowych środkach ochrony. Dla części respondentek współżycie nie było automatycznie utożsamiane z prokreacją.

Jednocześnie materiał nie pozwala opisać wszystkich kobiet końca XIX wieku. Próba była mała, niereprezentatywna i wyraźnie przesunięta w stronę białych kobiet z klasy średniej, często dobrze wykształconych.

Spośród 45 kobiet 34 studiowały na uniwersytecie lub w college'u nauczycielskim, a 30 pracowało przed ślubem, najczęściej jako nauczycielki.

Historycy podkreślają więc, że Mosher uchwyciła konkretną grupę w czasie obyczajowej zmiany, a nie statystyczny obraz całego społeczeństwa.

Odkrycie po dziesięcioleciach

Mosher została lekarką, ukończyła Johns Hopkins University School of Medicine w 1900 roku, a od 1910 roku pracowała na Stanfordzie. Badała zdrowie kobiet, menstruację i fizjologię, lecz ankiety seksualnej nie opublikowała.

W 1973 roku historyk Carl Degler przeglądał jej papiery w archiwum Stanford University i natrafił na oprawiony zbiór kwestionariuszy.

Rok później opisał jego znaczenie w "American Historical Review", a w 1980 roku ankieta ukazała się drukiem jako "The Mosher Survey: Sexual Attitudes of 45 Victorian Women".

Wybrane dla Ciebie