Powstanie rodu Jo
Hangaku Gozen pochodziła z wpływowego rodu Jo, zamieszkującego japońską prowincję Echigo. Jej rodzina była wcześniej związana z potężnym rodem Taira, który przegrał wojnę Genpei z Minamotami.
Zwycięstwo tych ostatnich doprowadziło do wielkich zmian politycznych, a dawni sojusznicy pokonanych znaleźli się w trudnym położeniu.
W 1201 roku część rodu Jo zbuntowała się przeciwko rządom siogunatu Kamakura. Do walk doszło między innymi w Kioto, a bratanek Hangaku, Sukemori, zgromadził swoich ludzi w twierdzy Torisaka, nazywanej również Tossaka. Zamierzał stawić opór wojskom wysłanym przeciwko buntownikom.
Do stłumienia powstania skierowano oddziały dowodzone przez Moritsunę Sasakiego. Hangaku dołączyła do obrońców twierdzy i walczyła u boku bratanka. Właśnie podczas oblężenia zasłynęła jako wyjątkowo utalentowana łuczniczka.
Obrona twierdzy i pojmanie
O udziale Hangaku w walkach wspomina japońska kronika "Azuma kagami". Według jej autora wojowniczka zajęła stanowisko na jednej z wież obronnych, skąd ostrzeliwała żołnierzy próbujących zdobyć twierdzę. Posługiwała się łukiem z niezwykłą wprawą, dorównując najlepszym łucznikom swojego rodu.
Kronikarz był pod tak dużym wrażeniem jej umiejętności, że opisywał ją jako wojowniczkę niemal nigdy niechybiającą celu. Choć relacja może zawierać pewną przesadę, świadczy o uznaniu, jakie wzbudzała Hangaku. Jej celność zapamiętano jako jeden z najbardziej niezwykłych epizodów oblężenia.
Mimo zaciętej obrony buntownicy nie zdołali powstrzymać wojsk siogunatu. Podczas walk Hangaku została trafiona strzałą i dostała się do niewoli. Upadek twierdzy oznaczał klęskę powstania, w którym uczestniczyła jej rodzina.
Pojmaną łuczniczkę przewieziono do Kamakury, gdzie stanęła przed siogunem Minamoto no Yoriie. Według kronikarza nawet wtedy nie okazywała strachu. W obecności zwycięskich wojowników zachowała spokój, choć jej dalszy los zależał od decyzji sioguna.
Losy wojowniczki i miejscowe podania
Dalsze wydarzenia przybrały nieoczekiwany obrót. Jeden z wojowników, Asari Yoshito, znany także jako Yoichi, zwrócił się do sioguna z prośbą o zgodę na poślubienie Hangaku. Jak podaje kronika, tak bardzo podziwiał jej odwagę, że chciał, aby jego przyszłe dzieci odziedziczyły waleczność matki.
Siogun miał przychylić się do tej prośby. Hangaku prawdopodobnie zamieszkała później w prowincji Kai, choć o kolejnych latach jej życia zachowało się niewiele informacji. Nie znamy również dokładnej daty jej śmierci.
Z czasem wokół wojowniczki zaczęły narastać legendy. Opowiadano nie tylko o jej znakomitych umiejętnościach łuczniczych, lecz także o niezwykłej sile fizycznej. Według miejscowych podań potrafiła nawet strącać ze zboczy ogromne głazy.
Jedna z opowieści głosiła, że pewnego dnia Hangaku zaskoczył nagły deszcz. Zobaczyła wówczas mężczyznę kąpiącego się na zewnątrz w wannie. Podobno bez większego wysiłku podniosła wannę razem z kąpiącym się człowiekiem i przeniosła ją do domu.
Inna legenda dotyczyła oblężenia Torisaka. Kiedy obrońcom zaczęło brakować wody, mieli uciec się do sprytnego podstępu. Myli konia białym ryżem, aby żołnierze obserwujący twierdzę z daleka uznali, że używają do tego wody. Chcieli w ten sposób przekonać przeciwników, że nadal dysponują wystarczającymi zapasami.
Choć podobne historie trudno uznać za wiarygodne opisy rzeczywistych wydarzeń, przez stulecia podtrzymywały pamięć o Hangaku. Wojowniczka nie została zapomniana również przez mieszkańców dawnego Nakajo.
W 2001 roku, z okazji 800. rocznicy walk, zorganizowano tam uroczystości poświęcone jej pamięci. Odbyły się między innymi sympozjum oraz pochód wojowników.