Byli zrośnięci czaszkami. Ich historia poruszyła cały świat

Lori Schappell pracowała w szpitalnej pralni i lubiła grać w kręgle, a jej brat bliźniak George robił karierę jako piosenkarz country. Choć od urodzenia byli zrośnięci głowami i nie mogli się od siebie oddalić, przez całe życie starali się zachować niezależność. Mieli własne zainteresowania i sposoby na odrobinę prywatności.

Fotografia poglądowa.Fotografia poglądowa.
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp | Ron Lach

Ponad dwadzieścia lat w placówce

Urodzili się 18 września 1961 roku w West Reading w Pensylwanii jako dwoje z ośmiorga dzieci Franklina i Ruth Schappellów. George otrzymał wówczas imię Dori, którego później przestał używać.

Rodzeństwo łączyły fragmenty czaszek i naczynia krwionośne w obrębie głów. Był to rzadki rodzaj zrośnięcia, nazywany craniopagus. Ich głowy stykały się bokami, a twarze były skierowane w przeciwne strony.

George miał ponadto rozszczep kręgosłupa, przez co nie mógł chodzić. Korzystał ze specjalnego siedziska na kółkach, które Lori przesuwała, gdy się przemieszczali.

Jako dzieci trafili do ośrodka przeznaczonego dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, mimo że sami jej nie mieli. Spędzili tam ponad dwie dekady. W tym czasie uczęszczali do zwykłej szkoły, ukończyli szkołę średnią i pomagali opiekunom m.in. przy ścieleniu łóżek oraz karmieniu innych dzieci.

Dopiero w latach 80. udało im się opuścić placówkę. Pomogła w tym Ginny Thornburgh, żona gubernatora Pensylwanii, zaangażowana w działalność na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Schappellowie ukończyli również ośrodek szkolenia zawodowego Hiram G. Andrews Center, a z czasem zamieszkali samodzielnie w Reading.

Własny pokój i własne sprawy

W swoim mieszkaniu urządzili dwa osobne pokoje. Każde mogło zdecydować, jak ma wyglądać jego przestrzeń, choć ze względu na zrośnięcie musieli spędzać noce na zmianę w jednej i drugiej sypialni. Takie rozwiązanie pozwalało im przynajmniej częściowo zachować własne przyzwyczajenia.

Nawet codzienna kąpiel wymagała ustaleń. Korzystali z zasłony, dzięki której osoba biorąca kąpiel mogła zachować odrobinę prywatności. Podobną zasadę stosowali w innych sytuacjach: jeśli sprawa dotyczyła tylko jednego z nich, drugie starało się nie ingerować.

Lori umawiała się na randki, a nawet była zaręczona. Jej narzeczony zginął jednak w wypadku samochodowym. Kiedy spotykała się z mężczyznami, George brał książkę albo zajmował się sprawami muzycznymi, by nie uczestniczyć w ich rozmowie.

Nie oznaczało to, że zawsze byli zgodni. Jak opowiadała Lori w wywiadach, różnili się choćby w kwestii jedzenia. George zwracał większą uwagę na dietę, ona zaś próbowała rozmaitych potraw.

Z pralni na koncerty country

Przez sześć lat Lori była zatrudniona w szpitalnej pralni. George przebywał przy niej podczas pracy, ale sam chciał poświęcić się muzyce. W 1996 roku Lori zrezygnowała z posady, by brat mógł rozwijać karierę sceniczną. Miała także własne osiągnięcia: z powodzeniem startowała w zawodach kręglarskich i zdobywała trofea.

George występował wtedy jako Reba. Przyjął to imię na cześć amerykańskiej piosenkarki country Reby McEntire. Nie przepadał również za tym, że jego imię nadane przy urodzeniu, Dori, rymowało się z imieniem siostry.

Śpiewał nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Występował też w Niemczech i Japonii, a w 1997 roku otrzymał Los Angeles Music Award dla najlepszego nowego wykonawcy country. Jego nagranie można było później usłyszeć podczas napisów końcowych komedii "Stuck on You" z 2003 roku.

Lori towarzyszyła mu na scenie, ale nie brała udziału w występach. Uważała się za fankę brata i wyraźnie oddzielała jego pracę od zainteresowania, jakie wzbudzało ich zrośnięcie. W rozmowie z Larrym Kingiem zaznaczała, że ludzie przychodzą posłuchać Reby Schappell, a nie oglądać zrośnięte bliźnięta.

Rodzeństwo pojawiało się również w programach telewizyjnych i filmach dokumentalnych. W 2004 roku oboje zagrali zrośnięte postacie w serialu "Nip/Tuck". Trzy lata później George publicznie powiedział, że jest transpłciowym mężczyzną. Od tego czasu używał imienia George.

Bez operacji

Możliwość chirurgicznego rozdzielenia pojawiała się w rozmowach o Schappellach wielokrotnie. Oboje konsekwentnie odmawiali, powołując się na swoje przekonania religijne oraz ryzyko związane z zabiegiem. W 2002 roku w programie Larry'ego Kinga Lori zwracała uwagę na groźbę poważnych uszkodzeń neurologicznych. George przypominał, że nikt nie może zagwarantować im bezpiecznego wyniku. Obecny w studiu chirurg Henry Kawamoto przyjął ich decyzję i nie próbował jej podważać.

Lori podkreślała też, że zrośnięcie było tylko jedną z cech ich życia. Nie chciała, by karierę muzyczną George’a traktowano wyłącznie jako ciekawostkę związaną z ich wyglądem. W 2011 roku wybrali się do Londynu, aby uczcić pięćdziesiąte urodziny. Lori wspominała wtedy, że według dawnych przewidywań lekarzy mieli nie dożyć nawet trzydziestki. Oboje zdążyli już przekroczyć tę granicę o dwadzieścia lat.

Pod koniec życia byli najstarszymi żyjącymi bliźniętami zrośniętymi na świecie, choć nie pobili historycznego rekordu długowieczności takich bliźniąt. Zmarli 7 kwietnia 2024 roku w szpitalu Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii. Mieli 62 lata. Przyczyny ich śmierci nie ujawniono publicznie.

Wybrane dla Ciebie