Towarzystwo, pieniądze i prezenty
Greckie słowo hetaira oznaczało "towarzyszkę", choć najczęściej tłumaczy się je jako "kurtyzanę". Heterami nazywano kobiety, które uczestniczyły w ucztach i spotkaniach towarzyskich, a także utrzymywały odpłatne kontakty seksualne.
W starożytnych tekstach określenie to nie zawsze miało jednak jednoznaczne znaczenie.
Na zainteresowanie zamożnych mężczyzn mogły liczyć zwłaszcza kobiety potrafiące śpiewać, tańczyć, grać na instrumentach i prowadzić zajmujące rozmowy. Za swoje towarzystwo otrzymywały pieniądze oraz kosztowne prezenty.
Niektóre nawiązywały też dłuższe znajomości z bogatymi klientami, którzy opłacali ich utrzymanie, a czasem zapewniali im mieszkanie.
Jedną z takich kobiet była Teodota, którą opisał Ksenofont we wspomnieniach o Sokratesie. Przedstawił ją jako zamożną heterę, ubraną w kosztowne stroje i mieszkającą w bogato wyposażonym domu. Kobieta miała również do dyspozycji służbę, co świadczyło o jej dostatnim życiu.
Podczas rozmowy z Sokratesem okazało się jednak, że źródłem jej dochodów była przede wszystkim hojność mężczyzn, z którymi utrzymywała kontakty. Nie wspomniano o żadnym gospodarstwie ani warsztacie należącym do Teodoty. Jej wygodne życie zależało zatem w dużej mierze od pieniędzy i prezentów otrzymywanych od przyjaciół.
Zarobek właścicielki a los niewolnicy
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja kobiet, które nie były wolne. Ich pracą i zarobkami rozporządzali właściciele, a same często nie miały wpływu na to, komu świadczyły usługi. Wiele szczegółów na temat takich zależności przynosi historia Neajry, znana z jednej z mów zachowanych w zbiorze Demostenesa.
Według oskarżyciela Neajra należała początkowo do Nikarety z Koryntu, która kupowała młode dziewczęta i przygotowywała je do pracy jako hetery. Przedstawiała je klientom jako własne córki, choć w rzeczywistości były jej niewolnicami. To Nikareta czerpała dochody z ich pracy i decydowała o zarobionych pieniądzach.
W pewnym momencie Neajra została kupiona przez dwóch mężczyzn za 30 min, czyli znaczną sumę pieniędzy. Później właściciele zgodzili się przyznać jej wolność w zamian za 20 min. Kobieta zebrała potrzebną kwotę dzięki pożyczkom oraz prezentom otrzymanym od dawnych klientów.
Wyzwolenie wiązało się jednak z dodatkowym warunkiem. Neajra musiała opuścić Korynt i nie mogła już tam pracować. Choć udało jej się odzyskać wolność, nadal była zależna od pomocy i pieniędzy innych osób.
Bogactwo nie zawsze dawało niezależność
Po wyzwoleniu Neajra wciąż utrzymywała bliskie relacje z mężczyznami, którzy zapewniali jej środki do życia. Doprowadziło to nawet do sporu między Frynionem a Stefanosem, rozstrzygniętego ostatecznie przez arbitrów. Uznali oni, że Neajra jest wolną kobietą, ale jednocześnie zobowiązali ją do dzielenia czasu pomiędzy obu mężczyzn.
Niektóre hetery rzeczywiście mogły zgromadzić znaczny majątek, choć opowieści o ich bogactwie nie zawsze znajdują potwierdzenie w zachowanych źródłach.
Przykładem jest słynna Fryne, której późniejsi autorzy przypisywali propozycję sfinansowania odbudowy murów Teb. Według tej opowieści miała być gotowa przeznaczyć na ten cel własne pieniądze, ale nie zachował się żaden dokument potwierdzający zawarcie takiej umowy.
Równie ostrożnie należy podchodzić do opowieści o majątku Teodoty. Jej kosztowne stroje, służba i bogato urządzone mieszkanie świadczyły o dostatnim życiu, lecz nie dowodzą, że posiadała ziemię lub inne dobra przynoszące stałe dochody. Znacznie lepiej udokumentowane są pieniądze i prezenty, które otrzymywała od zamożnych mężczyzn.
Historia Neajry pokazuje natomiast, jak łatwo kobieta mogła utracić nawet tę niezależność, którą udało jej się zdobyć. W późniejszym okresie oskarżono ją o bezprawne podawanie się za obywatelkę Aten. Gdyby została uznana za winną, groziła jej ponowna sprzedaż w niewolę i utrata majątku.
Większość informacji o życiu Neajry pochodzi zresztą z mowy jej przeciwnika procesowego, który starał się przedstawić ją w możliwie najgorszym świetle. Sprawa dotyczyła nie tylko samej kobiety, lecz także bezprawnego przypisywania jej rodzinie praw obywatelskich. Zachowała się szczegółowa relacja oskarżyciela, ale nie wiemy, jaki wyrok wydał ateński sąd.