Choroby zabijały częściej niż rany. Nightingale zebrała dane

Florence Nightingale zasłynęła jako pielęgniarka opiekująca się rannymi podczas wojny krymskiej. Po powrocie do Anglii zajęła się czymś, co na pierwszy rzut oka miało niewiele wspólnego z pielęgnowaniem chorych: statystyką. Zebrane przez nią dane ujawniły, że brytyjscy żołnierze znacznie częściej umierali z powodu chorób niż ran odniesionych w walce. Nightingale postanowiła pokazać to władzom w sposób, którego trudno byłoby nie zauważyć.

Florence Nightingale w szpitalu w Scutari. XIX-wieczna litografia przedstawiająca jedną z sal szpitalnych.Florence Nightingale w szpitalu w Scutari. XIX-wieczna litografia przedstawiająca jedną z sal szpitalnych.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 4.0 | Wellcome Collection

Śmierć w szpitalach

W październiku 1854 r. Florence Nightingale wyruszyła na wojnę krymską wraz z grupą 38 pielęgniarek. Trafiła m.in. do wojskowego szpitala w Scutari, gdzie przywożono zarówno rannych, jak i ciężko chorych żołnierzy. Warunki były fatalne, a zaniedbania sanitarne sprzyjały szerzeniu się zakażeń.

Cholera, czerwonka i dury zbierały śmiertelne żniwo. Szpital, który powinien zapewniać chorym bezpieczeństwo i opiekę, sam mógł stać się miejscem zagrożenia.

Nightingale widziała te problemy z bliska: nie tylko pielęgnowała pacjentów, lecz także organizowała pracę personelu.

Kiedy wojna zakończyła się w 1856 r., chciała doprowadzić do trwałej poprawy warunków w armii. Aby przekonać do tego władze, zaczęła analizować dane dotyczące śmierci żołnierzy.

Zadanie było trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Poszczególne szpitale inaczej opisywały przyczyny zgonów i prowadziły dokumentację, a niektórych przypadków w ogóle nie odnotowano.

Kolorowe wykresy

W opracowaniu danych pomagał Nightingale William Farr, statystyk zajmujący się m.in. rejestracją zgonów. Sama lista liczb nie wystarczała jednak, by zwrócić uwagę osób decydujących o zmianach w wojsku. Nightingale sięgnęła po wykresy, na których można było szybko porównać śmiertelność żołnierzy w kolejnych miesiącach.

W 1858 r. przygotowała słynne dziś diagramy, określane jako róża Nightingale. Dwa koliste wykresy przedstawiały po dwanaście miesięcy: pierwszy okres od kwietnia 1854 do marca 1855 r., drugi – kolejny rok. Barwne pola różniły się wielkością w zależności od poziomu śmiertelności, a ich kolory wskazywały przyczyny zgonów.

Niebieskim oznaczono zgony z powodu chorób, którym można było zapobiegać lub których skutki dało się ograniczyć. Czerwony odpowiadał ranom, czarny zaś pozostałym przyczynom.

Na pierwszym wykresie dominowały ogromne niebieskie pola. Na drugim były już znacznie mniejsze. Nightingale wykorzystywała to porównanie, by pokazać, jak wiele mogła zmienić poprawa warunków sanitarnych.

Wykresy miały przekonać władze do zmian

Nightingale nie była pierwszą osobą, która przedstawiała statystyki w formie graficznej. Podobnych metod używano już wcześniej, a także sam Farr korzystał z wykresów.

Jej zasługą było jednak takie przedstawienie danych, by za liczbami i kolorami dostrzeżono konkretny problem: ogromną liczbę żołnierzy umierających z przyczyn innych niż obrażenia bojowe.

W 1858 r. jako pierwsza kobieta została przyjęta do londyńskiego Towarzystwa Statystycznego, późniejszego Royal Statistical Society.

W tym samym roku jej analizy znalazły się w materiałach dotyczących zdrowia brytyjskiej armii. Nightingale opracowała też obszerny raport, który rozsyłała osobom mającym wpływ na decyzje władz.

Jedną z adresatek była pisarka Harriet Martineau. Sięgnęła po ustalenia pielęgniarki w książce "England and her Soldiers", opublikowanej w 1859 r. Opisując wojnę i warunki, w jakich służyli żołnierze, zamieściła również kolorowy diagram przyczyn zgonów, wcześniej wykorzystany przez Nightingale w jej raporcie.

Wybrane dla Ciebie