Uprawa wanilii na Réunion
Wanilia, której używa się do aromatyzowania potraw i deserów, pochodzi z owoców tropikalnego storczyka.
Najważniejszym gatunkiem wykorzystywanym do produkcji przyprawy jest wanilia płaskolistna, czyli Vanilla planifolia, pochodząca z Meksyku. Jej wydłużone owoce po odpowiedniej obróbce stają się dobrze znanymi laskami wanilii.
Europejczycy próbowali przenosić tę roślinę do innych regionów o ciepłym klimacie. Okazało się jednak, że samo posadzenie pnączy nie wystarcza do uzyskania plonów. Wanilia potrafiła obficie kwitnąć, lecz poza swoim naturalnym środowiskiem często nie dochodziło do skutecznego zapylenia kwiatów.
Podobny problem występował na wyspie Bourbon, dzisiejszym Réunion, należącej wówczas do Francji. Wanilię uprawiał tam m.in. Ferréol Bellier-Beaumont, ogrodnik zainteresowany rzadkimi i egzotycznymi roślinami. W jego gospodarstwie dorastał Edmond, urodzony w niewoli w 1829 roku.
Chłopiec od najmłodszych lat miał kontakt z ogrodnictwem. Poznawał nazwy roślin, obserwował ich rozwój i uczył się zabiegów wykonywanych podczas uprawy.
Ta praktyczna wiedza okazała się niezwykle cenna, gdy zainteresował się kwiatami wanilii.
Odkrycie dwunastoletniego Edmonda
Według późniejszej relacji Bellier-Beaumonta jego wanilia przez długi czas nie przynosiła owoców. Sytuacja zmieniła się w 1841 roku, kiedy na roślinie pojawiły się pierwsze zawiązki. Ogrodnik był zaskoczony, ponieważ dotychczasowe próby uzyskania plonów nie dawały oczekiwanych rezultatów.
Edmond wyjaśnił mu, że sam zapylił kwiaty. Bellier-Beaumont początkowo nie chciał uwierzyć, by dwunastoletni chłopiec potrafił rozwiązać problem, z którym od lat zmagali się doświadczeni hodowcy. Kiedy jednak zauważył kolejne efekty zabiegu, poprosił Edmonda o pokazanie swojej metody.
Rozwiązanie okazało się zaskakująco proste. Chłopiec wykorzystał budowę kwiatu wanilii i znalazł sposób, by doprowadzić do zapylenia bez udziału zwierząt, które w naturalnym środowisku pomagają roślinie w rozmnażaniu.
Co najważniejsze, zabieg można było wykonywać szybko i powtarzać przy kolejnych kwiatach.
Ręczne zapylanie wanilii
Kwiaty wanilii mają zarówno część wytwarzającą pyłek, jak i znamię słupka, na które musi on trafić, aby mogło dojść do zapłodnienia. Pomiędzy nimi znajduje się niewielka przegroda nazywana rostellum, utrudniająca samozapylenie.
To właśnie ona stanowiła jedną z przeszkód w uzyskiwaniu owoców na nowych plantacjach.
Edmond odkrył, że wystarczy odsunąć tę przegrodę cienkim narzędziem, a następnie doprowadzić do zetknięcia odpowiednich części kwiatu. W opisach jego metody pojawia się igła albo niewielki kawałek drewna. Nie potrzeba było skomplikowanych urządzeń ani kosztownych przygotowań.
Prostota rozwiązania miała ogromne znaczenie dla plantatorów. Zabieg można było powtarzać przy kolejnych kwiatach, dzięki czemu ręczne zapylanie nadawało się do stosowania na większą skalę. Edmonda zaczęto wysyłać do innych gospodarstw, gdzie pokazywał pracownikom, jak wykonywać tę czynność.
Nie oznacza to, że dwunastolatek jako pierwszy człowiek zapylił wanilię sztucznie. Wcześniej dokonał tego belgijski botanik Charles Morren, jednak stosowana przez niego metoda była trudniejsza do wykorzystania w codziennej pracy na plantacjach.
Osiągnięcie Edmonda polegało przede wszystkim na znalezieniu znacznie prostszego rozwiązania.
Dzięki tej technice uprawa wanilii na Réunion zaczęła się rozwijać. Metodę przejęli również plantatorzy na Madagaskarze, gdzie roślina znalazła dogodne warunki do wzrostu. Odkrycie chłopca umożliwiło więc znaczne zwiększenie produkcji cennej przyprawy poza jej pierwotnym obszarem występowania.
Produkcja wanilii
Samo zapylenie kwiatów nie wystarczało jeszcze do otrzymania gotowej przyprawy. Po zawiązaniu i rozwinięciu owoców należało je zebrać, a następnie poddać odpowiedniej obróbce.
Dopiero kolejne etapy przygotowania pozwalały uzyskać produkt przeznaczony do sprzedaży.
Wraz z rozwojem plantacji doskonalono zatem nie tylko metody uprawy, ale również sposoby przygotowywania zebranych owoców. Praca Edmonda stała się jednym z ważnych elementów tego procesu, ponieważ bez skutecznego zapylania nie można było liczyć na odpowiednio duże zbiory.
Losy Edmonda Albiusa
W 1848 roku zniesiono niewolnictwo we francuskich koloniach, dzięki czemu Edmond odzyskał wolność. Przyjął nazwisko Albius i przeniósł się do Saint-Denis, gdzie podejmował różne prace zarobkowe. Zajmował się między innymi pracą w kuchni, choć opracowana przez niego metoda przynosiła korzyści właścicielom plantacji.
Bellier-Beaumont próbował doprowadzić do finansowego uhonorowania dawnego podopiecznego. Zabiegał o przyznanie mu państwowego świadczenia, jednak starania nie zakończyły się powodzeniem. Edmond nie otrzymał wynagrodzenia odpowiadającego znaczeniu swojego odkrycia.
Co więcej, pojawiały się próby przypisania zasług innym osobom. Bellier-Beaumont bronił Edmonda w korespondencji, podkreślając jego rzeczywisty udział w opracowaniu metody zapylania. Mimo tego odkrywca nie zdobył majątku ani nie uzyskał trwałego zabezpieczenia finansowego.
Edmond Albius zmarł w 1880 roku w Sainte-Suzanne na Réunion, żyjąc w ubóstwie. Jego metoda była już wówczas znana poza wyspą i wykorzystywana przy uprawie wanilii.