Nową pasja
Mary Delany od młodości interesowała się sztuką. Potrafiła rysować, malować i haftować, a także samodzielnie ozdabiała różne przedmioty.
Lubiła również zajmować się ogrodem i poznawać nowe gatunki roślin. Z czasem połączyła te zainteresowania w sposób, na który wcześniej nikt nie wpadł w takiej skali.
W 1768 roku zmarł jej drugi mąż. Po tej stracie Delany na pewien czas straciła zainteresowanie częścią swoich dotychczasowych zajęć.
Dopiero kilka lat później odkryła nową pasję. Zaczęła wycinać z kolorowego papieru drobne elementy, z których układała wizerunki kwiatów.
Swoje dzieła nazywała mozaikami, choć dzisiaj określilibyśmy je raczej mianem kolaży. Nie ograniczała się przy tym do zwykłego wycinania gotowych kształtów.
Sama dobierała kolory, niekiedy dodatkowo barwiła papier i nakładała na siebie kolejne warstwy. Wszystko po to, aby jak najwierniej oddać wygląd prawdziwej rośliny.
Każdy płatek osobno
Delany nie tworzyła kwiatów z pamięci. Przed rozpoczęciem pracy ustawiała przed sobą żywy okaz, a następnie starała się odwzorować go w naturalnej wielkości.
Osobno wycinała płatki, liście, łodygi i inne części rośliny. Na przygotowanie jednej kompozycji potrzebowała nieraz setek maleńkich kawałków papieru.
Artystka zwracała uwagę nawet na najdrobniejsze szczegóły. Potrafiła odtworzyć delikatne pręciki, żyłki na liściach czy subtelne różnice w kolorze płatków.
Dobierała odpowiednie odcienie papieru, a tam, gdzie było to konieczne, naklejała kilka warstw, aby uzyskać wrażenie głębi.
Gotowe kwiaty umieszczała na czarnym tle. Dzięki temu ich kolory stawały się bardziej wyraziste, a wszystkie szczegóły były doskonale widoczne. Niektóre kompozycje wyglądały niemal jak prawdziwe rośliny położone na ciemnej kartce.
Delany zależało jednak nie tylko na walorach artystycznych. Chciała również jak najdokładniej pokazać budowę poszczególnych gatunków.
Swoje prace opatrywała opisami i porządkowała zgodnie z systemem klasyfikacji Karola Linneusza. W ten sposób jej papierowe kwiaty stały się czymś więcej niż pięknymi ozdobami. Mogły także służyć do poznawania świata roślin.
Kwiaty
Z biegiem czasu Delany zaczęła otrzymywać coraz więcej roślin od znajomych, którzy wiedzieli o jej niezwykłym zajęciu. Korzystała również z okazów uprawianych w królewskich ogrodach w Kew.
Dzięki temu mogła przedstawiać nie tylko rośliny dobrze znane w Anglii, lecz także gatunki pochodzące z odległych części świata.
Wśród osób dostarczających jej kwiaty znalazł się John Stuart, hrabia Bute, były premier Wielkiej Brytanii i zapalony miłośnik ogrodnictwa. W 1777 roku podarował jej okaz męczennicy wawrzynolistnej (Passiflora laurifolia). Delany wykorzystała go do stworzenia kolejnego niezwykle szczegółowego kolażu.
Jej twórczość zwróciła uwagę również znanego botanika Josepha Banksa. Był pod takim wrażeniem dokładności papierowych kompozycji, że dostrzegał w nich wartość naukową. Uważał, że przedstawione na nich szczegóły pozwalają rozpoznawać i opisywać poszczególne rośliny.
Talentem Delany zainteresowała się nawet brytyjska rodzina królewska. Jerzy III i królowa Charlotta cenili jej prace i wspierali artystkę.
Było to niemałe wyróżnienie dla kobiety, która swoją najbardziej niezwykłą działalność artystyczną rozpoczęła dopiero po siedemdziesiątych urodzinach.
Niemal tysiąc roślin
Delany przez kolejne lata niestrudzenie powiększała swoją kolekcję. Powstawały następne kwiaty, liście i łodygi, układane z coraz większą precyzją.
Każda kompozycja wymagała cierpliwości, ponieważ nawet najmniejszy fragment musiał znaleźć się we właściwym miejscu.
Ostatecznie stworzyła niemal tysiąc botanicznych kolaży, które zebrano w dziesięciu albumach pod wspólną nazwą "Flora Delanica". Prace te trafiły później do zbiorów British Museum, gdzie są przechowywane do dzisiaj.
Nie wszystkie dzieła artystki pozostały jednak razem. Jeden z jej papierowych kolaży znajduje się obecnie w nowojorskim Metropolitan Museum of Art. Przedstawia roślinę wykonaną tą samą techniką, którą Delany opanowała w podeszłym wieku, wycinając i naklejając na ciemne tło dziesiątki drobnych fragmentów kolorowego papieru.