Dzieci za opłatą
Dean mieszkała z mężem w The Larches niedaleko Winton na południu Nowej Zelandii. Od końca lat 80. XIX wieku przyjmowała tam cudze dzieci, przeważnie niemowlęta. Za opiekę pobierała tygodniową opłatę lub jednorazowo większą sumę. Niekiedy miała pod dachem nawet dziewięcioro dzieci poniżej trzeciego roku życia.
Takie usługi, określane jako "baby farming", nie należały wówczas do rzadkości. Samotne matki spotykały się z ostracyzmem, a państwowy system opieki nad dziećmi dopiero powstawał. Dla kobiet pozbawionych wsparcia oddanie niemowlęcia prywatnej opiekunce bywało jedynym dostępnym rozwiązaniem.
Policja interesowała się Dean już wcześniej. W The Larches umierały niemowlęta, jednak śledztwo wskazało na naturalne przyczyny ich śmierci. Władze coraz uważniej obserwowały kobietę, ale nie miały dowodów pozwalających postawić jej poważniejszy zarzut.
Podróż z Dorothy
Dorothy Edith Carter urodziła się 23 maja 1894 roku. Niespełna rok później, 30 kwietnia 1895 roku, babka przywiozła ją do Bluff i oddała kobiecie przedstawiającej się jako pani Gray. Później rozpoznała w niej Minnie Dean.
Tego samego dnia w miejscowej aptece sprzedano za sześć pensów laudanum, popularny w XIX wieku preparat zawierający opium. Kupująca wpisała do księgi trucizn nazwisko "M. Gray". Aptekarz nie potrafił później rozpoznać w Dean swojej klientki. Świadek zaznajomiony z jej pismem uznał jednak, że to ona złożyła podpis.
Dorothy spędziła w The Larches dwie noce. Rankiem 2 maja Dean zabrała ją w kolejną podróż. Miała ze sobą blaszane pudło na kapelusz, które według świadków było początkowo lekkie.
W dalszej części podróży dziewczynki już przy niej nie widziano. Dean odebrała za to następne niemowlę, miesięczną Evę Hornsby. Kiedy wracała do Winton, nie towarzyszyło jej żadne dziecko. Wiozła paczki i pudło, którego ciężar zwrócił uwagę ludzi na stacji.
Groby w ogrodzie
Policjanci najpierw przeszukali okolice torów, ale niczego nie znaleźli. Następnie rozpoczęli poszukiwania w The Larches. W ogrodzie odkryli niedawno zakopane ciała Dorothy Carter i Evy Hornsby, a także szkielet kilkuletniego chłopca.
Dean twierdziła później, że chłopiec utonął. Przyczyny jego śmierci nie udało się ustalić.
Badanie ciała Dorothy wykazało natomiast, że dziewczynka zmarła po przyjęciu zbyt dużej dawki laudanum. Ponieważ preparat podawano wówczas dzieciom na uspokojenie, należało rozstrzygnąć, czy opiekunka celowo otruła niemowlę, czy nieumyślnie doprowadziła do przedawkowania.
Nikt nie widział, jak Dorothy umierała. Prokuratura oparła oskarżenie na poszlakach: użyciu fałszywego nazwiska, zakupie laudanum, zeznaniach o podróży i zniknięciu dziewczynki, zmianie ciężaru pudła oraz odkryciu grobu w ogrodzie.
Proces jednej śmierci
Proces rozpoczął się 18 czerwca 1895 roku w Invercargill. Dean odpowiadała za zabójstwo Dorothy Carter. Przygotowano również osobny zarzut dotyczący śmierci Evy Hornsby, lecz po wyroku w pierwszej sprawie już go nie rozpatrywano.
Obrońca Alfred Hanlon przekonywał, że Dorothy zmarła wskutek przypadkowego przedawkowania. Sprzeciwiał się też przedstawianiu ławnikom informacji o pozostałych dzieciach. Obawiał się, że wpłyną one na ocenę oskarżonej: przysięgli mieli rozstrzygnąć sprawę śmierci Dorothy, a mogli zacząć postrzegać Dean jako sprawczynię serii zabójstw.
Sąd dopuścił jednak ten materiał. Decyzja stała się później jedną z podstaw apelacji. Współczesna analiza prawna procesu wskazuje, że zasadniczo przestrzegano procedur obowiązujących w 1895 roku.
Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku prasa prowadziła przeciwko Dean wrogą kampanię. Wielu mieszkańców uznało ją za winną, zanim sąd zakończył postępowanie. Ława przysięgłych wydała werdykt skazujący 21 czerwca.
"Jestem niewinna"
Minnie Dean została powieszona 12 sierpnia 1895 roku w więzieniu w Invercargill. Była pierwszą i pozostaje jedyną kobietą straconą w Nowej Zelandii.
Przed egzekucją szeryf zapytał, czy chce coś powiedzieć. Odpowiedziała, że nie ma nic do dodania poza słowami: "Jestem niewinna".
Według relacji prasowej mówiła również duchownemu, że rozumie, dlaczego przedstawione dowody doprowadziły ławników do takiego werdyktu. Zaprzeczała jednak, by zaplanowała śmierć Dorothy.
Sprawa miała następstwa także w przepisach dotyczących opieki nad dziećmi. W 1896 roku Nowa Zelandia przyjęła Infant Life Protection Act. Osoby odpłatnie opiekujące się cudzymi małymi dziećmi miały odtąd podlegać rejestracji i prowadzić dokumentację. Dawało to państwu większą kontrolę nad działalnością prywatnych opiekunek.
Z zachowanych dokumentów wynika, że Dean ukrywała śmierć dzieci i kłamała o ich losie. Sąd uznał ją za winną zamordowania Dorothy Carter. W oficjalnym opisie historii Nowej Zelandii zaznacza się dziś jednak, że nadal nie jest jasne, czy rzeczywiście dopuściła się morderstwa.