Pomysł na podróż przez USA
Alice Ramsey nauczyła się prowadzić samochód zaledwie rok wcześniej. W 1908 roku jej mąż kupił jej Maxwella, a młoda mieszkanka New Jersey szybko nabrała wprawy. W ciągu kilku miesięcy przejechała po okolicznych drogach tysiące mil.
Wzięła też udział w liczącym około 200 mil rajdzie wytrzymałościowym na Long Island. Tam zwrócił na nią uwagę Carl Kelsey, związany z firmą Maxwell-Briscoe. Dostrzegł w młodej kierowczyni idealną bohaterkę kampanii reklamowej.
Producent zaproponował jej przejazd z jednego wybrzeża Stanów Zjednoczonych na drugie. Firma dostarczyła samochód i pokrywała koszty wyprawy, licząc, że powodzenie przedsięwzięcia stanie się najlepszym dowodem niezawodności Maxwella.
Cztery kobiety ruszają na zachód
9 czerwca 1909 roku Ramsey wyruszyła z Nowego Jorku zielonym Maxwellem DA o mocy 30 koni mechanicznych. Towarzyszyły jej Nettie Powell, Margaret Atwood i Hermine Jahns.
Żadna z trzech pasażerek nie umiała prowadzić samochodu. Przez całą trasę za kierownicą siedziała więc Ramsey. To również na nią spadała znaczna część odpowiedzialności za drobne naprawy i usuwanie usterek.
Ówczesnej podróży przez Stany Zjednoczone nie da się porównać z dzisiejszą jazdą autostradą. Trasa liczyła około 3800 mil, a tylko niewielka część dróg miała utwardzoną nawierzchnię. Poza miastami samochody często korzystały z traktów wytyczonych wcześniej z myślą o koniach i wozach.
Nawigacja bez znaków drogowych
Samo ustalenie właściwego kierunku potrafiło być problemem. Na wschodzie Ramsey korzystała z przewodników samochodowych, które prowadziły kierowców od jednego charakterystycznego punktu do następnego: budynku, skrzyżowania czy mostu.
Im dalej na zachód, tym mniej podobnych pomocy było dostępnych. Kobiety obserwowały więc między innymi słupy telegraficzne. Jeśli przy jednej z dróg biegło więcej przewodów, uznawały, że najpewniej prowadzi ona do większej miejscowości.
Nawet szczegółowe wskazówki potrafiły zawieść. Ramsey wspominała później miejsce, w którym przewodnik kazał skręcić przy żółtym domu i stodole. Problem w tym, że właściciel zdążył przemalować oba budynki na zielono.
Błoto zatrzymywało Maxwella
Najtrudniejsze fragmenty trasy nie wymagały dużej prędkości, lecz cierpliwości i uporu. Po ulewach drogi w Iowa zamieniały się w głębokie, błotniste koleiny, w których wąskie koła Maxwella łatwo grzęzły.
Przejazd przez ten stan zajął niemal dwa tygodnie. Zdarzało się, że samochód trzeba było wyciągać za pomocą lin i bloczków, a czasem korzystać z pomocy koni.
Podczas jednej z takich przygód kobiety musiały czekać, aż opadnie wezbrana woda w strumieniu. Innym razem błoto stawiało taki opór, że układ napędowy samochodu zaczął się przegrzewać.
Wyprawa szybko zweryfikowała też reklamowy obraz auta, które bez kłopotów przecina kontynent. Ramsey zmieniała uszkodzone opony, czyściła świece zapłonowe i na bieżąco radziła sobie z kolejnymi usterkami.
Zabrakło im nawet benzyny
Pewnego razu problem okazał się znacznie bardziej prozaiczny. Kobiety nie sprawdziły poziomu paliwa i Maxwell zatrzymał się z pustym zbiornikiem.
W tamtych czasach kierowca nie mógł po prostu spojrzeć na wskaźnik na desce rozdzielczej. Aby sprawdzić ilość benzyny, trzeba było podnieść przednie siedzenie i zmierzyć poziom paliwa w znajdującym się pod nim zbiorniku za pomocą pręta lub linijki.
Przy innej awarii samochód potrzebował wody. Pasażerki nie miały odpowiedniego naczynia, dlatego nosiły ją z przydrożnego rowu w niewielkich pojemnikach wyjętych z własnych zestawów toaletowych.
59 dni do San Francisco
Trasa prowadziła przez Ohio, Środkowy Zachód, Wielkie Równiny, Góry Skaliste i Nevadę. Ramsey pokonywała błoto, pustynne odcinki, prowizoryczne przeprawy i trakty, które z dzisiejszej perspektywy trudno byłoby nazwać drogami samochodowymi.
7 sierpnia 1909 roku Maxwell dotarł do San Francisco. Od wyjazdu z Nowego Jorku minęło 59 dni. Alice Ramsey została pierwszą kobietą, która przejechała samochodem przez Stany Zjednoczone od jednego wybrzeża do drugiego.
Nie był to zresztą jej ostatni przejazd przez kraj. W kolejnych latach Ramsey wielokrotnie przemierzała Stany Zjednoczone samochodem, a w 1961 roku opisała słynną wyprawę z 1909 roku w książce "Veil, Duster, and Tire Iron".