Tsuda Umeko trafiła na banknot. Zmieniła edukację Japonek

Tsuda Umeko należy do najważniejszych postaci w dziejach edukacji kobiet w nowoczesnej Japonii. Na banknocie o nominale 5000 jenów widnieje dziś jej twarz. Dorastała w czasach, gdy kraj w błyskawicznym tempie zrywał ze starym porządkiem, ale dla kobiet granice tej modernizacji wciąż pozostawały bardzo wyraźne.

Tsuda UmekoTsuda Umeko
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Sześciolatka w państwowej misji

Był grudzień 1871 roku. Od restauracji Meiji minęły zaledwie trzy lata, a nowe władze Japonii z ogromnym zainteresowaniem przyglądały się rozwiązaniom stosowanym na Zachodzie. Państwo, które przez ponad dwa stulecia pozostawało w znacznym stopniu odizolowane od świata zewnętrznego, rozpoczęło przyspieszoną modernizację administracji, armii, gospodarki i systemu edukacyjnego.

23 grudnia z Jokohamy wyruszyła misja Iwakury – wielka delegacja państwowa kierowana przez Iwakurę Tomomiego. Jej członkowie mieli odwiedzić Stany Zjednoczone i kraje europejskie, prowadzić rozmowy dotyczące nierównoprawnych traktatów, ale przede wszystkim przyglądać się funkcjonowaniu zachodnich państw, ich przemysłowi, szkolnictwu i instytucjom.

Wraz z delegacją wyjechali także japońscy stypendyści. Wśród nich znalazło się pięć dziewcząt wybranych w ramach programu prowadzonego przez urząd odpowiedzialny za kolonizację i rozwój Hokkaido.

Najmłodsza z nich, Tsuda Ume – późniejsza Tsuda Umeko – nie miała jeszcze siedmiu lat. Była dzieckiem wysłanym na drugi koniec świata w ramach jednego z najbardziej niezwykłych eksperymentów edukacyjnych wczesnej epoki Meiji.

Po przeprawie przez Pacyfik, pobycie w Kalifornii i podróży przez kontynent dotarła do Waszyngtonu. Ostatecznie zamieszkała w Georgetown pod opieką Charlesa i Adeline Lanmanów. Bezdzietne małżeństwo traktowało ją z wielką serdecznością, a dom Lanmanów stał się na następne lata jej amerykańskim domem.

Umeko uczyła się w miejscowych szkołach, później między innymi w Archer Institute, i stopniowo coraz mocniej wrastała w amerykańskie otoczenie. Poznawała angielski, literaturę, języki obce, matematykę, nauki przyrodnicze i muzykę. Jej edukacja daleko wykraczała poza elementarne przygotowanie do prowadzenia domu.

W Stanach Zjednoczonych zetknęła się również z chrześcijaństwem i sama zapragnęła przyjąć chrzest. Doszło do tego w 1873 roku. Z wydarzeniem tym wiąże się charakterystyczna historia. Duchowny miał początkowo rozważać potraktowanie kilkuletniej Japonki tak jak małego dziecka, jednak podczas rozmowy przekonał się, że Umeko dobrze rozumie znaczenie decyzji, którą podejmuje. Ceremonia miała więc uwzględnić jej świadome wyznanie wiary.

Nie był to zresztą jedyny znak tego, jak szybko dziewczynka przystosowywała się do nowego świata. Z upływem lat angielski stał się dla niej językiem znacznie swobodniejszym niż japoński. Gdy przyszła pora powrotu, problemem nie było już to, czy poradzi sobie w Ameryce. Pytanie brzmiało raczej, czy po tak długiej nieobecności odnajdzie się w Japonii.

Powrót do własnego, a jednak obcego kraju

W listopadzie 1882 roku Tsuda wróciła do Japonii. Miała siedemnaście lat, a do osiemnastych urodzin brakowało jej zaledwie kilku tygodni. Wyjechała jako małe dziecko, tymczasem wracała jako młoda kobieta ukształtowana przez amerykańską szkołę, język, obyczaje i codzienne życie rodziny Lanmanów.

Nic dziwnego, że pierwsze miesiące nie były łatwe. Historia Tsuda University opisuje jej ponowne zetknięcie z Japonią jako serię kulturowych wstrząsów. Nie chodziło wyłącznie o drobiazgi związane ze strojem, jedzeniem czy sposobem zachowania. O wiele bardziej dotkliwe okazało się odkrycie, jak niewiele możliwości pozostawiano w jej ojczyźnie dobrze wykształconej kobiecie.

Państwo Meiji przechodziło właśnie gigantyczną przemianę. Powstawała nowoczesna administracja, rozwijała się armia, tworzono sieć szkół i sprowadzano zagranicznych specjalistów. Modernizacja nie oznaczała jednak automatycznie równych szans dla obu płci. Edukacja dziewcząt rozwijała się, lecz jej cele i zakres nadal wyraźnie różniły się od modelu kształcenia przeznaczonego dla mężczyzn.

Dla Tsudy musiało być to szczególnie widoczne. W Ameryce przekonała się, że kobieta może studiować, prowadzić intelektualnie samodzielne życie i myśleć o pracy zawodowej. Po powrocie znalazła się w społeczeństwie, w którym nawet nowoczesne szkolnictwo kobiece często podporządkowywano przede wszystkim przygotowaniu przyszłych żon i matek.

W połowie lat 80. XIX wieku Tsuda związała się z Kazoku Jogakkō – elitarną szkołą przeznaczoną dla córek japońskiej arystokracji – a w 1886 roku została tam profesorką. Była więc częścią nowego systemu edukacji kobiet, lecz jednocześnie dobrze widziała jego ograniczenia. Dziewczęta mogły otrzymać staranne wychowanie, uczyć się języków i nabywać towarzyskiej ogłady, ale drogi prowadzące do specjalistycznego wykształcenia i samodzielnej kariery nadal pozostawały dla nich niezwykle wąskie.

Skalę tej różnicy dobrze pokazuje proste zestawienie dat. Kiedy w 1900 roku Tsuda otwierała własną szkołę, kobiety wciąż nie były przyjmowane jako regularne studentki na japońskie uniwersytety cesarskie. Przełom nastąpił dopiero w 1913 roku. Wtedy Uniwersytet Cesarski Tohoku przyjął trzy kobiety – Kurodę Chikę, Tange Ume i Makitę Raku – które zostały pierwszymi regularnymi studentkami uniwersytetu w Japonii.

Miała studiować pedagogikę

W 1889 roku Tsuda ponownie wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Otrzymała urlop pozwalający jej poszerzyć kwalifikacje, przede wszystkim w zakresie metod nauczania. Pobyt w Ameryce wykorzystała jednak znacznie szerzej.

Na Bryn Mawr College, jednej z najważniejszych amerykańskich uczelni przeznaczonych wówczas dla kobiet, zajęła się biologią. W jej sytuacji miało to szczególny wymiar. Japońska szkoła arystokratycznych dziewcząt, w której pracowała, oficjalnie nie przewidywała wówczas nauczania nauk przyrodniczych na poziomie odpowiadającym ambicjom Tsudy.

W Bryn Mawr znalazła tymczasem laboratoria oraz program naukowy, w którym studentki mogły zdobywać przygotowanie porównywalne z tym oferowanym mężczyznom na czołowych uczelniach.

Uczyła się między innymi u Edmunda B. Wilsona, Jacques’a Loeba i Thomasa Hunta Morgana. Cała trójka należała do środowiska biologów, które w następnych dekadach wywarło ogromny wpływ na rozwój biologii eksperymentalnej. Morgan zrobił później najbardziej spektakularną karierę. Za odkrycia dotyczące roli chromosomów w dziedziczeniu otrzymał w 1933 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny.

Tsuda pracowała z nim jednak na długo przed badaniami nad muszkami owocowymi, z których zasłynął. Zajęła się eksperymentalnymi badaniami nad wczesnym rozwojem jaj żaby. Jej część pracy została wykonana zimą 1891/1892 roku i nie była ćwiczeniem przygotowanym wyłącznie na potrzeby zajęć. Wyniki weszły do wspólnej publikacji Morgana i Tsudy zatytułowanej "The Orientation of the Frog’s Egg", która ukazała się w 1894 roku w brytyjskim "Quarterly Journal of Microscopical Science".

W samym artykule wyraźnie zaznaczono udział Japonki w badaniach. Morgan wskazywał, że jedna z części pracy przedstawia rezultaty uzyskane przez Umeko podczas jej pobytu w laboratorium biologicznym Bryn Mawr. Było to więc rzeczywiste współautorstwo naukowe, a nie późniejsze dopisanie nazwiska utalentowanej studentki do badań profesora.

Według historyków nauki Tsuda należała do wyróżniających się studentek wydziału, a uczelnia dawała jej możliwość dalszego rozwoju. Jej biografia mogła w tym momencie skręcić w zupełnie innym kierunku. Mogła pozostać w Stanach Zjednoczonych i próbować budować karierę biologiczną. Zdecydowała inaczej.

Wiedziała, że w Japonii epoki Meiji możliwości prowadzenia przez kobietę profesjonalnej działalności naukowej są skrajnie ograniczone. Jednocześnie coraz silniej dojrzewało w niej przekonanie, że doświadczenie zdobyte za oceanem można wykorzystać do czegoś, co w jej ojczyźnie przyniesie szerszy skutek. W 1892 roku wróciła do Japonii.

Biologii nie uczyniła swoim zawodem. Pobyt w laboratorium pozostawił jednak ważny ślad w jej myśleniu o edukacji. Na własnym przykładzie zobaczyła, że granice przypisywane zdolnościom kobiet nie muszą wynikać z ich możliwości intelektualnych. Często wyznaczał je po prostu program, którego pozwalano im się uczyć.

Dziesięć uczennic na początek

Jeszcze podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Tsuda zaczęła zabiegać o to, aby także inne Japonki mogły zdobywać wyższe wykształcenie za oceanem. Dzięki wsparciu amerykańskich przyjaciół i sympatyków jej działalności powstał fundusz stypendialny przeznaczony dla japońskich kobiet. Program przetrwał wiele dziesięcioleci i umożliwił naukę w Stanach Zjednoczonych kolejnym studentkom.

Po powrocie do Japonii Tsuda ponownie zajęła się nauczaniem. Pracowała w Kazoku Jogakkō, a później również w Wyższej Szkole Normalnej dla Kobiet. Jednocześnie gromadziła doświadczenia, kontakty i środki potrzebne do realizacji znacznie ambitniejszego planu.

W 1900 roku zrezygnowała z państwowych posad i w tokijskiej dzielnicy Kōjimachi otworzyła Joshi Eigaku Juku – prywatną szkołę wyższego kształcenia kobiet, z której wyrosła dzisiejsza Tsuda University.

Początek nie zapowiadał wielkiej instytucji. Pierwszy rocznik liczył zaledwie dziesięć uczennic. Przyjechały nie tylko z Tokio, ale również z innych części kraju, między innymi z Jokohamy, Hiroszimy, prefektury Gunma i Kagoshimy. Przy tworzeniu szkoły pomagały Tsudzie kobiety, z którymi łączyły ją wieloletnie przyjaźnie i wspólne doświadczenia: Ōyama Sutematsu, Uryū Shigeko oraz Amerykanka Alice Bacon.

Angielski znalazł się nawet w nazwie placówki, lecz Tsuda nie zamierzała tworzyć szkoły produkującej wyłącznie specjalistki od słownictwa i gramatyki. Język miał przede wszystkim otwierać jej uczennicom dostęp do wiedzy, książek, nowych idei i świata znajdującego się poza granicami Japonii.

Podczas otwarcia szkoły mówiła o potrzebie zaangażowania zarówno nauczyciela, jak i uczennicy. Podkreślała znaczenie małych grup, samodzielnej pracy i dostosowania nauczania do indywidualnych zdolności studentek. Zależało jej na wychowaniu kobiet wszechstronnych – "all-round" – a nie tylko poprawnie wykonujących zadania przewidziane przez program.

Ta różnica była ważna. Tsuda nie chciała wyłącznie nauczyć swoich studentek angielskiego. Chciała nauczyć je myśleć.

Pięć lat później szkoła osiągnęła sukces, który miał bardzo praktyczne znaczenie. W 1905 roku Joshi Eigaku Juku jako pierwsza szkoła żeńska w Japonii otrzymała zezwolenie dotyczące tzw. bezegzaminacyjnej kwalifikacji nauczycielskiej w zakresie języka angielskiego. W praktyce oznaczało to, że absolwentki spełniające wymagania szkoły mogły uzyskać uprawnienia do nauczania angielskiego bez konieczności zdawania państwowego egzaminu kwalifikacyjnego.

Nie chodziło jedynie o prestiż instytucji. Za dokumentem stała możliwość podjęcia konkretnej pracy i zarabiania własnych pieniędzy. W społeczeństwie, w którym liczba zawodów dostępnych dobrze wykształconym kobietom pozostawała ograniczona, kwalifikacje nauczycielskie mogły decydować o rzeczywistej samodzielności.

Tsuda interesowała się późniejszym losem swoich uczennic w niezwykle dosłowny sposób. W gabinecie trzymała mapę Japonii, na której czerwonymi znakami zaznaczała miejsca pracy absolwentek. Z roku na rok punkty pojawiały się coraz dalej od Tokio. Wiele dawnych studentek obejmowało posady w wyższych szkołach dla dziewcząt rozsianych po całym kraju.

Dla Tsudy musiał to być jeden z najbardziej namacalnych dowodów, że niewielka szkoła rozpoczynająca działalność z dziesięcioma uczennicami zaczyna wpływać na rzeczywistość daleko poza własnymi murami.

Życie rozpięte między dwoma światami

Ameryka nigdy zresztą całkowicie nie zniknęła z jej życia. Tsuda zachowała liczne przyjaźnie zawarte podczas pobytu za oceanem, utrzymywała korespondencję i korzystała z sieci kontaktów, które zaczęły powstawać jeszcze wtedy, gdy jako dziecko trafiła do domu Lanmanów. Ich znaczenie ujawniło się szczególnie dramatycznie w 1923 roku.

1 września wielkie trzęsienie ziemi w Kantō spustoszyło Tokio i Jokohamę. Budynek Joshi Eigaku Juku w tokijskim Gobanchō nie ocalał. Po trzęsieniu został zniszczony przez pożar. Szkoła, którą przez ponad dwie dekady mozolnie rozwijano, straciła swoją siedzibę.

Wtedy uruchomiły się kontakty budowane przez Tsudę po obu stronach Pacyfiku. Jedną z najważniejszych osób zaangażowanych w ratowanie szkoły była Anna Cope Hartshorne, Amerykanka od lat związana z placówką i bliska współpracowniczka Umeko. Jeszcze we wrześniu 1923 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczęła szeroko zakrojoną zbiórkę pieniędzy.

W różnych amerykańskich miastach powstawały komitety pomocy, rozsyłano apele i materiały opisujące działalność szkoły. Akcja okazała się niezwykle skuteczna. Do końca 1931 roku środki zebrane przez amerykański komitet odbudowy wraz z naliczonymi odsetkami przekroczyły milion jenów. Tsuda nie zobaczyła już nowego kampusu w Kodairze.

Od kilku lat zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi i stopniowo wycofywała z bieżącego kierowania szkołą. Zmarła 16 sierpnia 1929 roku w swojej willi w Kamakurze. Miała 64 lata.

Ostatni zapis, jaki pozostawiła tego dnia w dzienniku, był zaskakująco zwyczajny: "Storm last night" (pol. "W nocy była burza"). To jedno krótkie zdanie kończy dziennik kobiety, której życie od dzieciństwa było nieustannym przekraczaniem granic między dwoma krajami, językami i modelami społeczeństwa.

Historia doczekała się jeszcze niezwykłego epilogu. W styczniu 1984 roku na strychu jednego z budynków Tsuda College odnaleziono w przechowywanym tam starym kufrze liczne dokumenty i listy napisane własnoręcznie przez Umeko.

Wśród nich znajdowała się obszerna korespondencja kierowana do Adeline Lanman – kobiety, która przyjęła ją do swojego domu, gdy mała Japonka trafiła do Stanów Zjednoczonych. Listy pozwoliły badaczom zajrzeć za oficjalny wizerunek pionierki edukacji i zobaczyć osobę przez dziesięciolecia żyjącą pomiędzy światem japońskim i amerykańskim.

Od 3 lipca 2024 roku portret Tsudy Umeko znajduje się na przedniej stronie nowego japońskiego banknotu o nominale 5000 jenów. Jest w tym pewna historyczna klamra. Państwo, które w 1871 roku wysłało sześcioletnią dziewczynkę za ocean w ramach własnego projektu modernizacyjnego, ponad półtora wieku później uczyniło ją jedną z twarzy tej przemiany.

Tsuda nie ograniczyła się jednak do roli, którą wyznaczyli jej urzędnicy epoki Meiji. To, czego nauczyła się za granicą, wykorzystała na własnych zasadach.

Zamiast jedynie przywieźć do Japonii wiedzę zdobytą na Zachodzie, stworzyła miejsce, w którym kolejne Japonki mogły zdobywać ją samodzielnie – a wraz z nią kwalifikacje zawodowe, intelektualną niezależność i znacznie większy wpływ na własne życie.

Wybrane dla Ciebie