WAŻNE
TERAZ

Zamknął ją w wieży, a potem zabił. Zagadka śmierci Ludgardy

Przeżyła trzy katastrofy morskie. Tak oszukała śmierć

Przeżyła zderzenie Olympica, zatonięcie Titanica i katastrofę Britannica. Za każdym razem wracała na morze, choć wielu uważało, że nikt nie może mieć tyle szczęścia. Historia Violet Jessop do dziś brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyła się naprawdę.

Violet Jessop w mundurze Voluntary Aid Detachment, ok. 1916 r.Violet Jessop w mundurze Voluntary Aid Detachment, ok. 1916 r.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Dziewczynka z Argentyny

Violet Constance Jessop urodziła się 2 października 1887 roku w pobliżu Bahíi Blanci w Argentynie. Jej rodzice byli Irlandczykami, którzy wyjechali do Ameryki Południowej w poszukiwaniu lepszego życia.

Jako dziecko ciężko zachorowała. Lekarze podejrzewali gruźlicę i nie dawali jej dużych szans na przeżycie. Wyzdrowiała. To był pierwszy raz, gdy wymknęła się śmierci.

Po śmierci ojca rodzina przeniosła się do Anglii. Matka zaczęła pracować jako stewardesa na statkach pasażerskich, a Violet, ucząc się w szkole klasztornej, pomagała wychowywać młodsze rodzeństwo. Morze szybko stało się także jej miejscem pracy.

Pierwsza katastrofa

W 1908 roku rozpoczęła pracę jako stewardesa na RMS Orinoco. Trzy lata później trafiła do White Star Line i weszła na pokład Olympica, największego liniowca świata.

20 września 1911 roku statek zderzył się z krążownikiem HMS Hawke. Uszkodzenia były poważne, ale jednostka nie zatonęła. Nikt nie przypuszczał, że dla Violet będzie to dopiero początek niezwykłej serii. Kilka tygodni później w stoczni Harland & Wolff rozpoczęto budowę trzeciego statku tej samej klasy - Britannica.

Noc Titanica

10 kwietnia 1912 roku Violet weszła na pokład Titanica. Początkowo nie była przekonana do zmiany statku.

Ostatecznie dała się namówić kolegom z załogi. W nocy z 14 na 15 kwietnia Titanic uderzył w górę lodową. Violet pomagała pasażerom, którzy nie rozumieli poleceń wydawanych po angielsku.

Potem skierowano ją do szalupy numer 16. Tuż przed opuszczeniem łodzi oficer James Paul Moody podał jej niemowlę i poprosił, by się nim zaopiekowała.

Na pokładzie Carpathii dziecko odebrała kobieta, przedstawiająca się jako jego matka. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić jego tożsamości.

18 kwietnia Carpathia dopłynęła do Nowego Jorku. Violet wróciła do Anglii i wróciła również na morze.

Wojenny rejs

Po wybuchu I wojny światowej trzeci z bliźniaczych liniowców nie rozpoczął rejsów pasażerskich. Britannic został przebudowany na statek szpitalny. Violet zgłosiła się do Voluntary Aid Detachment i rozpoczęła służbę jako pielęgniarka.

21 listopada 1916 roku, podczas rejsu po Morzu Egejskim, potężna eksplozja wstrząsnęła statkiem. Najprawdopodobniej Britannic wpłynął na niemiecką minę.

Kapitan Charles Bartlett próbował osadzić okręt na mieliźnie, ale zalewane wnętrze nie dawało już szans na uratowanie jednostki. Statek zatonął w niespełna godzinę.

Violet zdążyła wskoczyć do szalupy. Po chwili zorientowała się, że łódź wciągają obracające się śruby tonącego statku.

Wyskoczyła do wody dosłownie w ostatniej chwili. Uderzyła głową, ale przeżyła. Spośród około 1066 osób na pokładzie uratowano ponad 1000.

Drugie życie

Nie wszyscy ocaleni wrócili na morze. Szwedka Hilda Hellström po katastrofie Titanica zamieszkała w Illinois. Przez wiele lat unikała rozmów o tragedii, zmagała się z lękiem przed wodą i dopiero pod koniec życia zaczęła opowiadać o wydarzeniach z 1912 roku.

Violet wybrała zupełnie inną drogę. Pracowała na statkach jeszcze przez ponad cztery dekady. Łącznie spędziła na morzu ponad 40 lat. W swoich wspomnieniach opisała zarówno katastrofę Titanica, jak i zatonięcie Britannica.

Zmarła 5 maja 1971 roku. Do historii przeszła jako kobieta, która przeżyła katastrofy wszystkich trzech słynnych statków klasy Olympic.

Wybrane dla Ciebie