WAŻNE
TERAZ

Zamknął ją w wieży, a potem zabił. Zagadka śmierci Ludgardy

Sprzedawali mumie w aptekach. Tak leczono bóle żołądka

Ból brzucha leczyli, łykając zmarłego. Ten sam proszek rozcierali potem na farbę i malowali nim obrazy. A gdy chcieli rozrywki, kupowali bilet i patrzyli, jak ktoś na scenie zdejmuje bandaże z egipskiego ciała. Mumia nie była pamiątką. Była towarem. Krążyła po rynku jak zioło albo grudka minerału, a na zmarłego z Egiptu przez wieki nie patrzył nikt.

Ilustracja poglądowaIlustracja poglądowa
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp | Faizi Ali

Jadalne lekarstwo

Wiara w leczniczą moc mumii sięga wczesnego średniowiecza. Sproszkowane szczątki albo bitumen, którym nasączano ciała, miały koić epilepsję i bóle żołądka.

Przekonanie okazało się wyjątkowo odporne na czas. Jeszcze za życia Szekspira Europejczycy kupowali mumię jako składnik leków, barwnik do farb i amulet na odpędzanie pecha.

Na aptecznej półce leżała obok ziół i minerałów, a nikomu nie kojarzyła się z reliktem przeszłości.

Egipska gorączka

Prawdziwy skok popytu przyniosła kampania Napoleona z końca XVIII wieku. Wyprawa przegrała politycznie, ale rozpaliła w Europie fascynację cywilizacją faraonów.

Elity zaczęły widzieć w Egipcie skarbiec egzotyki, a mumia awansowała na najbardziej pożądane trofeum.

Turyści wywozili do domów całe ciała, a w salonach urządzali pokazy odwijania dla rozrywki gości. Popyt rósł tak szybko, że miejscowi zaopatrzeniowcy przenosili szczątki z zapomnianych okolic do ruin obleganych przez podróżnych, żeby każdy wracał z efektowną zdobyczą.

Skalę tej mody utrwalił list Ferdinanda de Géramba z 1833 roku. Jego autor opisywał Muhammadowi Alemu, jak ochoczo przyjezdni pakują do bagaży mumie i krokodyle na pamiątkę.

Naukowego paliwa dorzucił Jean-François Champollion, który w 1822 roku odczytał hieroglify. Egipskie zabytki przestały być ciekawostką i stały się materiałem dla językoznawców oraz historyków, co jeszcze podbiło apetyt na kolejne transporty.

Wyprzedane bilety

W Wielkiej Brytanii kameralne pokazy urosły do rangi publicznych widowisk. Pomogła zmiana prawa z 1832 roku, czyli Anatomy Act.

Ustawa inaczej ułożyła dostęp do ciał na potrzeby anatomii i przy okazji ułatwiła pokazywanie mumii jako materiału do medycznych demonstracji.

Największą sławę zdobył Thomas Pettigrew. 15 stycznia 1834 roku w Royal College of Surgeons odwinął przed publicznością mumię z czasów XXI dynastii, a wszystkie bilety rozeszły się jeszcze przed początkiem pokazu.

Pettigrew mieszał język nauki z teatralnym gestem i tak został najbardziej rozpoznawalnym rozwijaczem mumii na Wyspach. Reputację przypieczętował książką "History of Egyptian Mummies".

Wkrótce podobne seanse organizowały szpitale, teatry, prywatne domy i towarzystwa naukowe, bo każdy taki wieczór dokładał organizatorowi prestiżu i naukowego autorytetu.

Brązowa farba

Apetyt na egipskie szczątki nie kończył się w gabinetach lekarzy ani w salach wykładowych.

Mimo formalnych zakazów przez cały XIX wiek do Europy płynęły mumie ludzkie i zwierzęce, które szły na opał, nawóz i surowiec dla przemysłu artystycznego.

Z aptecznych zapasów sproszkowanych szczątków powstała farba zwana "mummy brown". Sprzedawały ją firmy pokroju C. Roberson and Co, a większość malarzy kładła ją na płótno bez pojęcia, że rozciera po obrazie ludzkie ciało.

Cyfrowe odwijanie

Z czasem dobrych mumii zaczęło brakować. W 1904 roku Daily Mail wydrukował ogłoszenie, w którym ktoś poszukiwał starej mumii nadającej się na pigment. Materiał wart tej ceny stał się rzadkością.

Równolegle w nauce rosło przekonanie, że efektowne rozwijanie na widowni kłóci się z powagą badań, a szczątkom należy się spokój.

Wszystko zmieniło prześwietlenie. Promienie rentgenowskie pozwoliły zajrzeć pod bandaże bez rozcinania ciała, więc widowiskowe seanse straciły rację bytu na całe dekady.

Dziś tamtą tradycję przejęła technika. Mumię kapłana Neswaiu ze zbiorów Museum of Mediterranean and Near Eastern Antiquities cyfrowo "rozwinęli" specjaliści z Ripley's i Interspectral. Widz przegląda wnętrze sarkofagu warstwa po warstwie, a ciało zostaje nietknięte.

Wybrane dla Ciebie