Ukradł królewskie insygnia. Jego późniejsze losy zaskakują

Thomas Blood próbował ukraść angielskie klejnoty koronne z Tower of London. Wraz ze wspólnikami wyniósł koronę, berło i jabłko królewskie, ale został schwytany, zanim zdołał opuścić twierdzę. Za taki czyn mógł spodziewać się wyjątkowo surowej kary. Tymczasem Karol II ułaskawił go, a nawet przywrócił mu część majątku. Do dziś nie wiadomo, dlaczego król potraktował złodzieja tak łagodnie.

Ilustracja Thomasa Blood i jego wspólników Ilustracja Thomasa Blood i jego wspólników
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | T. Simpson

Bogata przeszłość

Thomas Blood urodził się około 1618 roku w Irlandii. Podczas angielskiej wojny domowej walczył po stronie parlamentu i otrzymał za to ziemię. Stracił ją po restauracji monarchii w 1660 roku, gdy na tron wrócił Karol II.

Nie pogodził się z nowym porządkiem. Brał udział w spiskach i próbach wystąpień przeciwko władzom, a w 1667 roku wydano nawet królewską proklamację wzywającą do jego schwytania.

Kiedy kilka lat później zainteresował się klejnotami koronnymi, nie był więc przypadkowym rabusiem. Miał doświadczenie w konspiracji, ucieczkach i posługiwaniu się fałszywą tożsamością.

Klejnoty królewskie

Regalia przechowywane w Tower były stosunkowo nowe. Starsze insygnia monarchii zniszczono po egzekucji Karola I, a na koronację jego syna w 1661 roku wykonano nowy zestaw.

Sposób ich przechowywania z dzisiejszej perspektywy może zaskakiwać. Za opłatą zwiedzający mogli wejść do pomieszczenia z klejnotami i oglądać je z niewielkiej odległości pod nadzorem kustosza.

Blood wykorzystał tę możliwość. Zaczął odwiedzać Tower przebrany za duchownego i stopniowo zdobył zaufanie strażnika regaliów Talbota Edwardsa. Znajomość posunęła się tak daleko, że Blood przedstawił własnego syna jako odpowiedniego kandydata na męża dla córki Edwardsa.

Dzięki temu nie musiał włamywać się do pilnie strzeżonej twierdzy. Kustosz sam otworzył mu drzwi.

Zaatakowali strażnika i zabrali regalia

9 maja 1671 roku Blood pojawił się w Tower ze wspólnikami. Część grupy została przy koniach, a on i dwóch mężczyzn weszli do pomieszczenia, w którym przechowywano klejnoty.

Napastnicy rzucili się na Edwardsa. Uderzyli go, związali i zakneblowali. Następnie zabrali koronę, berło i jabłko królewskie. Żeby łatwiej wynieść łup, próbowali nawet zmienić kształt części przedmiotów.

Plan niemal się udał. W najmniej odpowiednim dla złodziei momencie do Tower wrócił jednak syn Edwardsa. Podniesiono alarm, a Blood i jego ludzie zaczęli uciekać w stronę przygotowanych koni.

Daleko jednak nie dotarli. Blood oraz jeden ze wspólników zostali schwytani w pobliżu twierdzy, a jego syn wpadł w ręce pościgu po upadku z konia.

Klejnoty odzyskano.

Rozmowa z królem

Po zatrzymaniu Blood zachował się równie zuchwale jak podczas samego napadu. Miał odmówić składania szczegółowych wyjaśnień przed kimkolwiek poza samym monarchą. Ostatecznie rzeczywiście doszło do jego spotkania z Karolem II.

Nie wiadomo, o czym rozmawiali. W późniejszych opowieściach pojawiały się historie o bezczelności i dowcipie Blooda, które miały rozbawić albo oczarować króla. Trudno jednak oddzielić fakty od legendy. Pewne jest tylko, że po spotkaniu wydarzyło się coś niezwykłego.

Karol II postanowił go ułaskawić.

Król darował mu znacznie więcej niż kradzież

Ułaskawienie z sierpnia 1671 roku nie obejmowało wyłącznie próby kradzieży klejnotów koronnych. Bloodowi darowano również wcześniejsze przestępstwa popełnione po restauracji monarchii. Ułaskawiony został także jego syn. Blood odzyskał ponadto ziemię, którą wcześniej utracił.

Był to zadziwiający finał dla człowieka, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej napadł na strażnika w Tower i próbował uciec z symbolami królewskiej władzy.

Dlaczego Karol II okazał mu tak niezwykłą łaskę?

Jednej pewnej odpowiedzi nie ma. Pojawiały się przypuszczenia, że Blood mógł posiadać kompromitujące informacje, że król chciał wykorzystać go jako informatora albo że wcześniej świadczył władzy jakieś usługi. Wiadomo, że później rzeczywiście przekazywał informacje rządowi, ale nie dowodzi to, że właśnie dlatego uniknął kary.

Treść prywatnej rozmowy z monarchą pozostała tajemnicą.

Napad miał jednak jeden konkretny skutek. Po wydarzeniach z 1671 roku zwiększono ochronę klejnotów koronnych.

Blood natomiast przeżył próbę kradzieży, za którą inny człowiek mógłby zapłacić życiem. Zamiast trafić na szafot, wyszedł na wolność z królewskim przebaczeniem.

Wybrane dla Ciebie