Słowo przeciwko słowu
Historia zaczęła się w 2003 roku, gdy David Beckham przeniósł się do Madrytu po podpisaniu kontraktu z Realem Madryt. Rebecca Loos pracowała wówczas jako jego osobista asystentka, zajmując się organizacją codziennych obowiązków piłkarza.
W kwietniu 2004 roku udzieliła wywiadu, w którym twierdziła, że przez kilka miesięcy łączył ją z Beckhamem romans. Jej słowa błyskawicznie obiegły media na całym świecie.
David Beckham stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom, określając je jako nieprawdziwe. Nigdy jednak nie skierował przeciwko Rebecce Loos pozwu o zniesławienie. Sprawa stopniowo zeszła z pierwszych stron gazet, a piłkarz konsekwentnie unikał publicznych wypowiedzi na ten temat.
Do wydarzeń sprzed lat powrócono w 2023 roku w serialu dokumentalnym Netfliksa poświęconym życiu i karierze Beckhama. Produkcja przypomniała kryzys, z jakim mierzyło się wówczas małżeństwo, choć nie wymieniła Rebeki Loos z nazwiska.
David Beckham mówił o ogromnej presji medialnej i cierpieniu, jakie przeżywała jego rodzina, a Victoria Beckham nazwała tamten okres najtrudniejszym etapem ich małżeństwa. Żadne z nich nie odniosło się jednak wprost do prawdziwości zarzutów dotyczących domniemanego romansu.
Jej wersja wydarzeń
Rebecca Loos nie kryła rozczarowania sposobem, w jaki historia została przedstawiona w serialu dokumentalnym Netfliksa. W wywiadach dla brytyjskich mediów zarzucała Davidowi Beckhamowi, że pokazał własną wersję wydarzeń, pomijając, jej zdaniem, swoją odpowiedzialność za to, co miało wydarzyć się w Madrycie.
Loos podkreślała również, że w czasie, gdy pracowała jako asystentka piłkarza, dzieliła ich różnica wieku i zależność służbowa. Argumentowała, że to Beckham, jako jej przełożony i bardziej doświadczona osoba, powinien ponosić większą odpowiedzialność za rozwój ich relacji.
W rozmowie z "The Mirror" nazwała jego postawę "tchórzliwą", twierdząc, że przez dwie dekady unikał zmierzenia się z jej oskarżeniami.
Była asystentka przekonywała także, że to ona poniosła największe konsekwencje medialnej burzy z 2004 roku. Jak mówiła, przez lata przedstawiano ją jako osobę niewiarygodną i rozwiązłą, podczas gdy kariera Beckhama rozwijała się bez większych przeszkód.
Podkreślała, że wydarzenia z Madrytu na trwałe wpłynęły na jej życie i sposób, w jaki była postrzegana przez opinię publiczną.
Dwadzieścia lat później
Rebecca Loos od lat mieszka w Norwegii, gdzie całkowicie zmieniła swoje życie. Jest żoną norweskiego lekarza, wychowuje dwóch synów: Magnusa i Liama.
Pracuje jako instruktorka jogi, masażystka i nauczycielka medytacji. Od dawna trzyma się z dala od świata celebrytów i brytyjskich tabloidów.
Promując udział w programie "Celebrity SAS", przyznała jednak, że wydarzenia z 2004 roku wciąż pozostają ważną częścią jej historii.
Jak podkreśla, z perspektywy czasu patrzy na nie inaczej niż 20 lat temu, ale nadal uważa, że jej głos nie został w pełni wysłuchany. Występ w programie potraktowała jako kolejną okazję do przedstawienia własnej wersji wydarzeń.