Zbuntowana gwiazda Hollywood. Skończyła w szpitalu psychiatrycznym

Była jedną z najjaśniejszych gwiazd Hollywood lat 30. Jej talent i uroda zwiastowały wielką karierę, ale Frances Farmer nie chciała podporządkować się regułom amerykańskiego biznesu. Zapłaciła za to srogą cenę…

Frances FarmerFrances Farmer

Narodziny gwiazdy

Frances Farmer urodziła się w 1913 roku w Seattle. Już jako studentka Uniwersytetu Waszyngtońskiego zwróciła na siebie uwagę jako utalentowana aktorka teatralna. Jej kariera nabrała tempa, gdy w 1935 roku podpisała siedmioletni kontrakt z Paramount Pictures. Wkrótce zadebiutowała w filmie Too Many Parents, a następnie wystąpiła u boku Binga Crosby’ego w Rhythm on the Range, co przyniosło jej rozgłos i uznanie krytyków.

Farmer szybko stała się jedną z najbardziej obiecujących młodych aktorek Hollywood. Wyróżniała się nie tylko urodą, ale i nieprzeciętnym talentem, co potwierdziła rolą w filmie Come and Get It (1936). Jej gra była chwalona zarówno przez publiczność, jak i reżyserów, choć Farmer od początku nie kryła niechęci do hollywoodzkiej rutyny i marketingowych zabiegów studia.

W kolejnych latach zagrała m.in. w The Toast of New York u boku Cary’ego Granta oraz w broadwayowskich produkcjach, takich jak Golden Boy Clifforda Odetsa.

Bunt przeciwko systemowi

Frances Farmer była znana z niezależności i niechęci do kompromisów. Otwarcie krytykowała mechanizmy rządzące Hollywood, odmawiała udziału w promocyjnych wydarzeniach i nie ukrywała własnych poglądów. Studio próbowało ją „uładzić”, przedstawiając w mediach jako „gwiazdę, która nie chce być hollywoodzka”, ale Farmer nie zamierzała podporządkować się oczekiwaniom.

Jej buntownicza postawa szybko zaczęła przysparzać jej problemów. Farmer była postrzegana jako trudna we współpracy, a jej niechęć do konwenansów irytowała producentów. W połowie lat 30. i na początku 40. coraz częściej mówiło się o jej niestabilności emocjonalnej i nadużywaniu alkoholu. Farmer zmagała się z presją sławy, samotnością i narastającymi problemami psychicznymi, które pogłębiały się wraz z kolejnymi konfliktami w pracy.

W 1942 roku jej życie zaczęło się gwałtownie komplikować. Została aresztowana za jazdę pod wpływem alkoholu i brak prawa jazdy. Kolejne incydenty, w tym bójka z fryzjerem na planie filmowym oraz agresywne zachowanie podczas przesłuchań, sprawiły, że Farmer zaczęła być postrzegana jako osoba niepanująca nad sobą.

Publiczne upokorzenie i instytucjonalizacja

Seria skandali doprowadziła do tego, że Farmer stała się bohaterką sensacyjnych doniesień prasowych. Jej kolejne zatrzymania, nieopłacone grzywny i publiczne awantury, w tym słynny incydent w sądzie, podczas którego zaatakowała funkcjonariuszy, na stałe wpisały się w jej wizerunek „złej dziewczyny Hollywood”.

W 1943 roku Farmer została skierowana do szpitala psychiatrycznego pod zarzutem „maniczno-depresyjnej psychozy”. Rozpoczął się najtragiczniejszy okres w jej życiu; przez kolejne lata była wielokrotnie hospitalizowana, poddawana kontrowersyjnym terapiom, takim jak elektrowstrząsy i insulinowa terapia wstrząsowa. W tamtych czasach metody te uznawano za nowoczesne, dziś uznaje się je za niehumanitarne i niebezpieczne.

Farmer spędziła w różnych placówkach psychiatrycznych niemal dekadę. Jej matka uzyskała nad nią prawną opiekę, co dodatkowo pogłębiało poczucie bezsilności i osamotnienia aktorki. Farmer próbowała uciekać, błagała rodzinę o pomoc, ale system był bezwzględny – przez lata nie miała szans na samodzielność ani powrót do normalnego życia.

Plotki, mity i prawda o lobotomii

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków w biografii Frances Farmer są pogłoski o rzekomej lobotomii. W latach 70. pojawiła się książka „Shadowland” Williama Arnolda, która sugerowała, że aktorka została poddana tej brutalnej procedurze. Informacja ta została jednak zdementowana. Zarówno rodzina Farmer, jak i personel szpitala stanowczo zaprzeczali, jakoby taki zabieg miał miejsce.

W rzeczywistości Farmer doświadczyła wielu form nadużyć i przemocy w szpitalach psychiatrycznych, o czym pisała w swojej autobiografii „Will There Really Be a Morning?”. Opisywała tam m.in. przemoc fizyczną, przymusowe kąpiele w lodowatej wodzie, upokarzające traktowanie i brak wsparcia ze strony bliskich. Część tych relacji została jednak poddana w wątpliwość przez badaczy, którzy wskazują, że książka została ukończona i zredagowana po śmierci aktorki przez jej przyjaciółkę, Jean Ratcliffe.

Mimo to nie ulega wątpliwości, że Farmer padła ofiarą systemu psychiatrycznego, który w połowie XX wieku często bardziej szkodził niż pomagał osobom zmagającym się z problemami psychicznymi.

Powrót do życia i późniejsze lata

Po wyjściu ze szpitala w 1950 roku Frances Farmer próbowała odbudować swoje życie. Pracowała jako księgowa, sekretarka i prowadziła skromne życie z dala od blasku fleszy.

W drugiej połowie lat 50. podjęła próbę powrotu do show-biznesu, występując w kilku programach telewizyjnych, m.in. w „The Ed Sullivan Show” i „This Is Your Life”. Przez kilka lat prowadziła także własny program „Frances Farmer Presents” w lokalnej telewizji w Indianapolis, który cieszył się dużą popularnością.

Niestety, jej zmagania z alkoholizmem i traumą z przeszłości nie pozwoliły jej w pełni wrócić do dawnej formy. Farmer zmarła w 1970 roku na raka przełyku, pozostawiając po sobie nie tylko filmy, ale i legendę kobiety, która nie chciała się poddać.

Wybrane dla Ciebie
Ostatni wszechwiedzący. Geniusz, który pracował dla NKWD
Ostatni wszechwiedzący. Geniusz, który pracował dla NKWD
Wymyślił telewizję. Jego imię skazano na zapomnienie
Wymyślił telewizję. Jego imię skazano na zapomnienie
Była żoną geniusza. Spłonęła w szpitalu psychiatrycznym
Była żoną geniusza. Spłonęła w szpitalu psychiatrycznym
Miała tylko 130 cm wzrostu. Zmieniła oblicze astronomii
Miała tylko 130 cm wzrostu. Zmieniła oblicze astronomii
Zdjęcie zmarłego Bismarcka. Szokujące kulisy śmierci kanclerza
Zdjęcie zmarłego Bismarcka. Szokujące kulisy śmierci kanclerza
Przywracał psy do życia. Chciał też wskrzesić ludzi
Przywracał psy do życia. Chciał też wskrzesić ludzi
Hanna Chrzanowska. Pielęgniarka, która nie znała strachu
Hanna Chrzanowska. Pielęgniarka, która nie znała strachu
Piekło Coltera. Tak opisywano ziemię, która dziś zachwyca
Piekło Coltera. Tak opisywano ziemię, która dziś zachwyca
Malowała to, co chciała. Jej obrazy szokowały wszystkich
Malowała to, co chciała. Jej obrazy szokowały wszystkich
Nikt jej nie chciał. Kobieta, która została legendą
Nikt jej nie chciał. Kobieta, która została legendą
Zakazana historia wibratora, o której nie uczą w szkołach
Zakazana historia wibratora, o której nie uczą w szkołach
Fałszywa zakonnica. Prawda wyszła na jaw po 30 latach
Fałszywa zakonnica. Prawda wyszła na jaw po 30 latach