Miłość wróciła po latach
Lisa Marie Presley i Michael Jackson poznali się jeszcze jako dzieci. Miała zaledwie 6 lat, gdy w 1974 roku po raz pierwszy zetknęła się z młodym Jacksonem podczas jednego z jego koncertów w Sahara Tahoe nad jeziorem Tahoe.
Przez kolejne lata ich drogi się rozeszły, a każde z nich budowało własne życie pod nieustanną presją sławy.
Ponownie zbliżyli się dopiero pod koniec 1992 roku. Lisa Marie była wtedy żoną Danny'ego Keougha i matką dwójki dzieci, jednak jej małżeństwo przeżywało poważny kryzys.
Coraz częstsze rozmowy z Jacksonem, który mierzył się właśnie z oskarżeniami o molestowanie szybko przerodziły się w bliską relację.
Rozwód Presley sfinalizowano 6 maja 1994 roku. Zaledwie dwadzieścia dni później, 26 maja, ona i Jackson wzięli kameralny ślub na Dominikanie, z dala od mediów. Błyskawiczne tempo wydarzeń natychmiast wywołało falę spekulacji.
Ślub, który trzymali w tajemnicy
Przez kilka miesięcy para nie ujawniała, że są małżeństwem. Dopiero w sierpniu 1994 roku publicznie potwierdzili związek.
Lisa Marie ogłosiła, że przyjęła nazwisko męża, a oboje wydali wspólne oświadczenie, zapewniając, że planują wspólną przyszłość.
To nie zakończyło spekulacji. Jackson wciąż mierzył się z oskarżeniami o molestowanie nieletniego, którym stanowczo zaprzeczał, więc część mediów zaczęła przedstawiać ślub jako próbę odbudowy jego nadszarpniętego wizerunku.
Pojawiały się głosy, że małżeństwo miało znaczenie przede wszystkim wizerunkowe, a nie było efektem prawdziwego uczucia. Oboje konsekwentnie odrzucali takie sugestie.
Gest dla kamer
Presley wielokrotnie później podkreślała, że wierzyła w niewinność męża, mówiła wprost, że chciała go "uratować" i że stała przy nim, gdy oskarżenia i związana z nimi presja mediów odbijały się na jego zdrowiu. To ona jeszcze przed ślubem namówiła go na ugodę pozasądową i terapię odwykową.
Para pokazywała się razem publicznie, po części po to, by uciszyć plotki, że ich małżeństwo jest tylko chwytem wizerunkowym. Kulminacją tych starań stało się otwarcie gali MTV Video Music Awards 8 września 1994 roku w Radio City Music Hall.
Jackson wyszedł na scenę u boku żony i rzucił do publiczności: "A pomyśleć, że nikt nie wierzył, że to przetrwa" po czym pocałował Lisę Marie na oczach widzów.
Gest, który miał rozwiać wątpliwości, przyniósł efekt odwrotny: krytycy uznali go za wykalkulowaną zagrywkę pod publikę, a sama Lisa Marie była nim później zażenowana.
Presley po latach nazwała pogłoski o fikcyjnym związku "bzdurami", ale spekulacje nie ustawały. W czerwcu 1995 roku para wystąpiła jeszcze razem w teledysku do "You Are Not Alone", pokazując się jako zakochane małżeństwo publiczne gesty i tak nie uciszyły plotek.
Rozpad od środka
Presja mediów ostatecznie nie okazała się najgroźniejsza, małżeństwo zaczęło rozpadać się od środka. W 1995 roku, Jackson zasłabł podczas prób do koncertu telewizyjnego i trafił do szpitala.
To wtedy Presley nabrała pewności, że jej mąż na nowo pogrążył się w uzależnieniu od leków przeciwbólowych. Później opowiadała, że stawiała go przed wyborem między nią a używkami i otaczającymi go "wampirami". Tak nazywała ludzi, którzy jej zdaniem wykorzystywali Jacksona. On wybrał to drugie.
Para rozstała się 10 grudnia 1995 roku. W styczniu 1996 roku Presley złożyła pozew rozwodowy, powołując się na "niedające się pogodzić różnice", a rozwód sfinalizowano 20 sierpnia 1996 roku, niespełna 2 lata po ślubie.
Mimo to ich relacja nie zakończyła się definitywnie: jak przyznała po latach, przez kolejne 4 lata próbowali do siebie wracać, a ona podróżowała za nim po całym świecie.
Gdy Jackson zmarł w 2009 roku, Presley pojawiła się na jego pogrzebie i była ostatnią osobą, która stała przy jego trumnie.