Miała grób pełen złota. Kim była pochowana kobieta?

Puabi pochowano ze złotymi ozdobami, kosztownymi kamieniami i naczyniami. Jej grób przetrwał około 4500 lat w wyjątkowo dobrym stanie. Choć znamy imię tej kobiety i nazywamy ją królową, o jej rządach wiadomo znacznie mniej niż o pogrzebie.

Złote ozdoby Puabi z Ur na muzealnej rekonstrukcji w Penn MuseumZłote ozdoby Puabi z Ur na muzealnej rekonstrukcji w Penn Museum
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 2.0 | Mary Harrsch

Odkrycie w Ur

Na cmentarzysku w Ur, na terenie dzisiejszego Iraku, większość grobów była skromna. Wśród nich znajdowały się jednak pochówki z bogatym wyposażeniem, uznane za królewskie. Wiele obrabowano już w starożytności, dlatego zachowany grobowiec Puabi tak bardzo wyróżniał się na ich tle.

W sezonie wykopaliskowym 1927-1928 odsłonił go zespół Leonarda Woolleya. Archeolog opisał znalezisko w telegramie wysłanym 4 stycznia 1928 roku do Filadelfii, używając łaciny, by wiadomość nie przyciągała nadmiernej uwagi.

Imię właścicielki grobu odczytywano wówczas jako Shubad; dziś znamy ją jako Puabi.

Złoto i kamienne paciorki

Puabi żyła około 2500 roku p.n.e., a w chwili śmierci miała mniej więcej czterdzieści lat. Jej ciało nadal zdobiły kosztowności, w tym rozbudowane nakrycie głowy. Złote elementy o roślinnych kształtach łączyły się z niebieskim lapis lazuli i czerwonawym karneolem.

Ozdoby nie kończyły się na głowie: do stroju należały również kolczyki i liczne sznury paciorków.

Zestawienie barwnych kamieni ze złotem dawało efekt widoczny także w muzealnej rekonstrukcji. Przedmioty są autentyczne, lecz ich dzisiejsza ekspozycja nie jest portretem Puabi ani pewnym odtworzeniem jej twarzy.

W grobie znalazły się też złote naczynia oraz muszle zawierające pigmenty używane do kosmetyków. Cenne surowce trzeba było sprowadzać z daleka, bo południowa Mezopotamia nie miała własnych złóż złota.

Obok rzeczy przeznaczonych na uroczysty pogrzeb znalazły się więc przedmioty związane z codzienną pielęgnacją.

Tytuł bez imienia męża

Przy prawym ramieniu Puabi leżały pieczęcie cylindryczne, czyli niewielkie walce służące do odciskania wzoru na glinie. Jedna z nich zawiera jej imię i tytuł "nin", w tym przypadku zwykle tłumaczony jako "królowa".

W ówczesnym Ur nie każdej żonie króla przysługiwał ten tytuł, a kobieta mogła zachować go także po śmierci męża.

Inskrypcja nie przedstawia Puabi przez imię męża lub ojca, lecz wymienia ją samą. Może to wskazywać, że sprawowała władzę we własnym imieniu, ale sam zapis tego nie rozstrzyga.

Nie wiadomo również, kim był jej mąż, a utożsamianie sąsiedniego grobowca z jego pochówkiem pozostaje niepewne.

Ludzie pochowani z Puabi

Puabi spoczęła w kamiennej komorze przykrytej ceglanym sklepieniem. Wraz z kosztownościami pochowano przy niej także innych ludzi. Jej ceremonii pogrzebowej towarzyszyły ofiary z osób należących do otoczenia dworu.

W królewskich grobach Ur szczątki towarzyszących zmarłym osób znajdowano zarówno w komorach, jak i poza nimi. Układ ciał i przedmiotów pozwala odtwarzać część ceremonii, lecz nie jej każdy szczegół. Nie jest też dowodem, że ludzie ci zgodzili się umrzeć razem z osobą, której służyli.

Nie zachowała się opowieść o życiu Puabi, która pozwoliłaby połączyć jej pogrzeb z konkretnymi decyzjami politycznymi. Zostały przedmioty przypisane jej imieniem oraz pochówek oznaczony numerem PG 800. Nie wiadomo jednak, jak długo mogła sprawować władzę i jaki był jej udział w rządzeniu miastem.

Wybrane dla Ciebie