WAŻNE
TERAZ

Zamknął ją w wieży, a potem zabił. Zagadka śmierci Ludgardy

Najsłynniejsza pacjentka Europy. Jej napady oglądały tłumy

Tłumy przychodziły oglądać jej napady jak przedstawienie. Lekarze robili jej setki zdjęć, a twarz Blanche Wittman trafiła do podręczników medycyny na całym świecie. Dziś wielu historyków zadaje pytanie, czy była przede wszystkim pacjentką, czy bohaterką jednego z najbardziej kontrowersyjnych medycznych spektakli XIX wieku.

„Lekcja kliniczna w Salpêtrière”„Lekcja kliniczna w Salpêtrière”
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Fotografia medyczna

Kiedy w 1826 roku Nicéphore Niépce utrwalił pierwszy trwały obraz, nikt nie przypuszczał, że fotografia trafi także na szpitalne oddziały.

Już kilkanaście lat później francuski lekarz Alfred Donné wykorzystywał dagerotyp do fotografowania komórek, kości i zębów przez mikroskop. Aparat szybko przestał być wyłącznie wynalazkiem dla artystów. Coraz częściej stawał się narzędziem lekarzy.

W latach pięćdziesiątych XIX wieku psychiatra Hugh Welch Diamond zaczął systematycznie fotografować pacjentów szpitala w Surrey. Uważał, że mimika, spojrzenie i wyraz twarzy mogą pomagać w rozpoznawaniu chorób psychicznych.

Tę samą ideę rozwinął później Jean-Martin Charcot w paryskim szpitalu Salpêtrière.

Trudne dzieciństwo

Marie Wittman urodziła się 15 kwietnia 1859 roku. Dorastała w domu pełnym przemocy. Ojciec bił rodzinę, matka chorowała, a część rodzeństwa zmarła po napadach drgawek.

Już jako dziecko Blanche okresowo traciła słuch i mowę, by po pewnym czasie odzyskiwać obie funkcje bez wyraźnej przyczyny.

Podczas praktyki u kuśnierza była molestowana, a w innym miejscu próbowano ją zgwałcić. Po tych wydarzeniach napady stały się częstsze i gwałtowniejsze. 6 maja 1877 roku trafiła do szpitala Salpêtrière na oddział dla chorych na padaczkę.

Choć nie uznano jej za osobę obłąkaną, właśnie tam rozpoczęła się wydarzenia, które uczyniły ją jedną z najbardziej rozpoznawalnych pacjentek XIX wieku.

Medyczny spektakl

Lekarze Désiré Bourneville i Paul Regnard bardzo dokładnie opisywali każdy napad. Notowali sztywność ciała, ruchy głowy, zamknięte oczy i majaczenie. 9 grudnia 1877 roku Blanche miała przejść aż 54 napady w ciągu 6 godzin.

Próbowano niemal wszystkiego. Podawano azotan amylu, stosowano hipnozę, eter, elektryczność statyczną, a nawet kompresor jajnikowy, wierząc, że uda się opanować objawy.

Jean-Martin Charcot uczynił z histerii temat słynnych wtorkowych wykładów. Na sali pojawiali się nie tylko lekarze. Z czasem przychodzili także artyści, pisarze i przedstawiciele paryskich elit. Blanche była główną bohaterką tych pokazów.

Fotograf Paul Regnard wykonywał kolejne zdjęcia jej napadów, które trafiały do monumentalnego wydawnictwa "Iconographie photographique de la Salpêtrière". Dla wielu lekarzy stały się one wzorcowym obrazem histerii.

W 1887 roku André Brouillet uwiecznił jedną z takich scen na obrazie "Lekcja kliniczna w Salpêtrière". Omdlewającą Blanche podtrzymują na nim Charcot i Józef Babiński.

Reprodukcję tego obrazu przez lata miał w swoim gabinecie Sigmund Freud.Nie wszyscy byli jednak zachwyceni. Hippolyte Bernheim, Lew Tołstoj, Guy de Maupassant i Céline Renooz zarzucali Charcotowi, że zamienia cierpienie kobiet w publiczne widowisko.

Druga strona

Po śmierci Charcota Blanche po raz pierwszy publicznie zabrała głos. Zaprzeczyła, jakoby udawała napady na potrzeby pokazów. Do dziś historycy spierają się, ile w słynnych przypadkach z Salpêtrière było rzeczywistej choroby, a ile wpływu sugestii i atmosfery panującej w klinice.

11 października 1889 roku Blanche wróciła do szpitala. Tym razem nie jako pacjentka. Została asystentką fotografa Alberta Londe'a. Razem dokumentowali rozwijającą się radiologię i wykonywali zdjęcia rentgenowskie. W tamtym czasie nikt nie znał jeszcze zagrożeń związanych z promieniowaniem.

Wieloletnia praca odbiła się na jej zdrowiu. Nowotwory i kolejne amputacje stopniowo odbierały jej siły. Blanche Wittman zmarła, według różnych źródeł, w 1909 lub 1913 roku.

Drugie życie

Po śmierci Blanche do jej losów wracali pisarze, historycy i artyści. W 2004 roku Per Olov Enquist połączył jej biografię z historią Marii Skłodowskiej-Curie, dodając fikcyjny romans z Charcotem, co spotkało się z krytyką badaczy.

Także współcześni fotografowie wielokrotnie reinterpretowali zdjęcia wykonane w Salpêtrière. Nie próbując już diagnozować choroby, ale znależć odpowiedź na pytanie: czy XIX-wieczna medycyna dokumentowała cierpienie kobiet, czy zamieniała je w widowisko.

Wybrane dla Ciebie