Po śmierci męża przejęła warsztat. Spłaciła długi i rozwinęła firmę

Rebecca LukensRebecca Lukens
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

W 1825 r. Rebecca Lukens została wdową w wieku 31 lat. Była w ciąży, a jej zmarły mąż pozostawił zadłużoną walcownię i niezrealizowane zamówienia. Rebecca zdecydowała się przejąć przedsiębiorstwo w Coatesville w Pensylwanii. Przez kolejne lata negocjowała kontrakty, zabiegała o kredyty i spłacała zobowiązania. Musiała również walczyć o prawa do zakładu, którym zarządzała.

Rodzinna walcownia

Rebecca Lukens urodziła się w 1794 r. jako córka Isaaca Pennocka. Dorastała w rodzinie kwakrów, a jej edukacja obejmowała m.in. matematykę i chemię. Już w młodości poznawała również działalność przemysłową ojca.

W 1813 r. poślubiła Charlesa Lukensa, z wykształcenia lekarza, który zajął się produkcją żelaza i rozwojem zakładu Brandywine Iron Works. Rebecca stopniowo poznawała funkcjonowanie przedsiębiorstwa, choć początkowo to mąż odpowiadał za jego prowadzenie.

W czerwcu 1825 r. Charles zmarł. Zakład był wówczas zadłużony, wymagał dalszych inwestycji, a część przyjętych zamówień pozostawała niezrealizowana. Rebecca postanowiła kontynuować działalność walcowni.

Jednym z pierwszych wyzwań było dokończenie kontraktu na dostawę blach do budowy parowca "Codorus". Materiał miał posłużyć do wykonania żelaznego kadłuba jednostki.

Pomimo trudnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa Lukens zdołała wywiązać się z zamówienia.

Zarządzanie przedsiębiorstwem

Walcownia specjalizowała się w produkcji blach żelaznych, wykorzystywanych m.in. do budowy kotłów. Utrzymanie przedsiębiorstwa wymagało regularnego pozyskiwania zamówień, zapewnienia odpowiedniej jakości wyrobów i terminowych dostaw.

Rebecca zajmowała się negocjowaniem umów, kontrolowaniem kosztów oraz rozliczeniami z klientami. Zabiegała również o kredyty potrzebne do finansowania bieżącej działalności i spłaty zobowiązań.

W zarządzaniu zakładem pomagali jej krewni i doświadczeni pracownicy. Szczególnie ważną rolę odgrywał szwagier Solomon Lukens, który przez wiele lat uczestniczył w prowadzeniu przedsiębiorstwa.

Do połowy lat 30. XIX w. Rebecce udało się przezwyciężyć najpoważniejsze problemy finansowe odziedziczone po mężu. Wkrótce jednak musiała zmierzyć się z kolejnymi trudnościami.

Kryzys gospodarczy z 1837 r. dotknął wiele amerykańskich przedsiębiorstw, ograniczając popyt na ich wyroby. Spadek zamówień odczuła również walcownia Lukens.

Rebecca postanowiła wykorzystać przestój na przeprowadzenie remontów zakładu. Część pracowników, zamiast zwalniać, skierowała do prac remontowych.

Pozwoliło jej to zatrzymać doświadczoną załogę, choć utrzymywanie zatrudnienia w okresie mniejszych przychodów dodatkowo obciążało finanse firmy.

Problemy z własnością

Oprócz zarządzania produkcją Rebecca musiała przez wiele lat zajmować się sprawami majątkowymi związanymi z rodziną ojca.

Chociaż kierowała walcownią i odpowiadała za jej zobowiązania, jej prawa własności do przedsiębiorstwa nie były od początku w pełni uregulowane.

Sytuację komplikowały rodzinne rozliczenia. Dopiero w 1846 r., po ponad dwudziestu latach prowadzenia zakładu, udało się rozstrzygnąć najważniejsze kwestie majątkowe i lepiej zabezpieczyć jej prawa do przedsiębiorstwa.

Przekazanie firmy

Pod koniec lat 40. XIX w. Rebecca zaczęła stopniowo przekazywać zarządzanie walcownią swoim zięciom. W 1847 r. do przedsiębiorstwa jako wspólnik dołączył Abraham Gibbons junior, a w 1849 r. Charles Huston.

Rebecca Lukens zmarła w 1854 r., pozostawiając po sobie przedsiębiorstwo, które przeprowadziła przez wieloletnie problemy finansowe i kryzys gospodarczy.

Zachowała się również obszerna dokumentacja jej działalności. W zbiorach Chester County History Center znajdują się m.in. autobiografia Rebeki, jej korespondencja oraz księgi rachunkowe.

Część dokumentów pochodzi z lat 1839-1848 i pozwala poznać sposób prowadzenia walcowni w okresie, gdy Lukens miała już wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Wybrane dla Ciebie