Niemcy dali się nabrać na blef hazardzistki. Gra szła o Normandię

Elvira Chaudoir lubiła kasyna, kosztowne rozrywki i życie w eleganckim towarzystwie. Niemiecki wywiad uznał, że taka kobieta, mająca znajomości w Londynie i swobodnie podróżująca po Europie, może być cennym informatorem. Nie wiedział, że Chaudoir współpracuje z Brytyjczykami, którzy przygotowywali treść jej meldunków. Wiosną 1944 roku agentka o kryptonimie "Bronx" uczestniczyła w operacji mającej wprowadzić Niemców w błąd co do miejsca alianckiego desantu.

Koło ruletki. Współczesne zdjęcie poglądowe do historii Elviry Chaudoir.Koło ruletki. Współczesne zdjęcie poglądowe do historii Elviry Chaudoir.
Źródło zdjęć: © www.pexels.com | Pavel Danilyuk

Towarzyskie kontakty przydały się wywiadowi

Elvira dorastała w Paryżu jako córka peruwiańskiego dyplomaty. Biegle posługiwała się francuskim, angielskim i hiszpańskim, obracała się w zamożnych kręgach i przywykła do częstych podróży.

Poślubiła belgijskiego finansistę Jeana Chaudoira, lecz spokojne życie w Brukseli szybko zamieniła na pobyt na Riwierze.

W 1940 roku znalazła się w Wielkiej Brytanii. Nadal chętnie odwiedzała kasyna, a hazard przysparzał jej długów. Pracowała również jako tłumaczka dla BBC. Jej międzynarodowe znajomości, znajomość języków i peruwiański paszport zwróciły uwagę brytyjskich służb.

W 1942 roku spotkała się z Claude’em Danseyem, zastępcą szefa MI6. Zaproponowano jej nietypowe zadanie: miała doprowadzić do sytuacji, w której niemiecki wywiad sam zechce ją zwerbować.

Elvira mogła wiarygodnie tłumaczyć podróż na kontynent chęcią odwiedzenia rodziców mieszkających we Francji.

Niemiecki werbunek pod brytyjską kontrolą

Na Riwierze Chaudoir poznała Helmuta Bliela, związanego z niemieckim wywiadem wojskowym. Zgodziła się dostarczać mu informacje z Wielkiej Brytanii i nauczyła się stosować atrament sympatyczny.

Dzięki niemu tajną wiadomość można było ukryć w zwyczajnie wyglądającym liście.

Po powrocie do Londynu poinformowała Brytyjczyków o nawiązanej współpracy. Trafiła pod kontrolę MI5, które w ramach systemu Double Cross wykorzystywało niemieckich agentów do przekazywania przeciwnikowi starannie przygotowanych informacji. Nadano jej kryptonim "Bronx".

Nie każdy meldunek zawierał jawne kłamstwo. Brytyjscy oficerowie przeplatali fałszywe wiadomości prawdziwymi informacjami gospodarczymi i towarzyskimi.

Niemcy mieli odnosić wrażenie, że otrzymują doniesienia od dobrze ustosunkowanej kobiety, która podczas rozmów z londyńskimi znajomymi dowiaduje się rzeczy niedostępnych dla zwykłego obserwatora.

Taki sposób prowadzenia agentki wymagał cierpliwości. Gdyby każda wiadomość okazywała się sensacyjna albo podejrzanie precyzyjna, niemieccy odbiorcy mogliby zakwestionować wiarygodność źródła. Zwyczajne informacje pomagały utrzymać zaufanie potrzebne do przekazania ważniejszego fałszywego meldunku.

Pięćdziesiąt funtów

W maju 1944 roku Chaudoir uczestniczyła w operacji dezinformacyjnej "Ironside". Brytyjczycy zamierzali przekonać Niemców, że alianci planują lądowanie na francuskim wybrzeżu Zatoki Biskajskiej, daleko od Normandii, gdzie przygotowywano rzeczywisty desant.

27 maja wysłała do banku w Lizbonie telegram z prośbą o 50 funtów na wizytę u dentysty. Dla niewtajemniczonego odbiorcy wyglądało to na zwykłą prośbę o pieniądze.

Niemcy mieli jednak odczytać ustalony wcześniej sygnał oznaczający, że do inwazji dojdzie w ciągu dwóch tygodni.

W kolejnej wiadomości pojawiła się historia rzekomego informatora agentki. List wskazywał inny termin operacji, podsycając niemiecką niepewność. Cała korespondencja miała sprawiać wrażenie informacji zdobytych niezależnie od brytyjskiego dowództwa.

Według brytyjskich dokumentów meldunki "Bronx" mogły wpłynąć na niemieckie decyzje dotyczące 11. Dywizji Pancernej. Nie ma jednak podstaw, by przypisywać Chaudoir samodzielne zatrzymanie wszystkich odwodów, które mogły zostać użyte przeciw aliantom. Jej działalność była częścią znacznie większej operacji dezinformacyjnej poprzedzającej lądowanie we Francji.

Po wojnie Elvira Chaudoir zakończyła współpracę z wywiadem. Wróciła na Lazurowe Wybrzeże i prowadziła sklep z upominkami w Beaulieu-sur-Mer. Zmarła w 1996 roku.

Wybrane dla Ciebie