Damy z dobrych domów. Bieda zmuszała je do życia u obcych

W XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii wykształcona kobieta, która straciła rodzinny majątek, miała niewielki wybór zajęć pozwalających utrzymać się bez narażania swojej reputacji. Jednym z nich była praca guwernantki. Domowa nauczycielka wychowywała dzieci zamożnych rodzin, lecz sama zajmowała w ich domu niewygodną pozycję. Była damą z pochodzenia i wychowania, a jednocześnie pracownicą otrzymującą pensję.

Guwernantka w domu pracodawców. Fragment obrazu „The Governess” Emily Mary Osborn.Guwernantka w domu pracodawców. Fragment obrazu „The Governess” Emily Mary Osborn.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 4.0 | Emily Mary Osborn

Praca dla kobiet z dobrych domów

Na posadę guwernantki decydowały się często córki rodzin, które utraciły dotychczasowe źródło utrzymania. Śmierć ojca, bankructwo albo inne problemy finansowe mogły sprawić, że umiejętności zdobywane wcześniej dla przyjemności i dobrego wychowania stawały się podstawą zarobkowania.

Domowe nauczycielki zatrudniała arystokracja, a wraz ze wzrostem zamożności mieszczaństwa również rodziny kupców i przedsiębiorców. Posiadanie guwernantki świadczyło o odpowiedniej pozycji społecznej gospodarzy. Według brytyjskiego spisu ludności w 1851 roku zawód ten wykonywało około 25 tysięcy kobiet.

Pracodawcy zapewniali nauczycielce mieszkanie, wyżywienie i wynagrodzenie. Dla niezamożnej kobiety mogło to oznaczać upragnioną samodzielność finansową, choć jej codzienne życie pozostawało podporządkowane cudzym zwyczajom.

Utrata posady wiązała się często z koniecznością opuszczenia nie tylko pracy, ale też domu i miejscowości, w której zdążyła nawiązać znajomości.

Nauka i wychowanie dzieci

Guwernantka zajmowała się przede wszystkim dziećmi w wieku szkolnym. Opieka nad niemowlętami należała zwykle do innych osób. Domowa nauczycielka mogła prowadzić lekcje dla dziewcząt oraz młodszych chłopców, zanim ci trafiali pod opiekę prywatnego nauczyciela lub wyjeżdżali do szkoły.

Program nauczania zależał od wieku podopiecznych i oczekiwań rodziców. Najmłodsze dzieci uczono czytania, pisania i rachunków. Starsze poznawały języki obce, historię oraz geografię, a dziewczęta przygotowywano również do życia towarzyskiego.

Gra na fortepianie, rysunek i znajomość zasad dobrego wychowania należały do cenionych umiejętności. Guwernantka miała zadbać, by jej uczennice potrafiły swobodnie zachować się w salonie, prowadzić rozmowę i sprostać wymaganiom środowiska, w którym dorastały.

Rodzice powierzali jej również wychowanie moralne i religijne. Oczekiwali wspólnego czytania Biblii, prowadzenia modlitw i dawania dzieciom dobrego przykładu. Przy zatrudnianiu zwracano dlatego uwagę na wyznanie kandydatki, jej obyczaje oraz opinię poprzednich pracodawców.

Od jednej kobiety wymagano rozległej wiedzy i wielu umiejętności, choć nie zawsze mogła pochwalić się formalnym przygotowaniem pedagogicznym. Część guwernantek uczyła się samodzielnie.

Przy wyborze nauczycielki rodziny często polegały bardziej na referencjach i osobistym wrażeniu niż na dokumentach potwierdzających kwalifikacje.

Miejsce guwernantki w domu

Po zakończeniu lekcji guwernantka nie stawała się zwykłym członkiem rodziny. Miała wykształcenie i maniery podobne do swoich pracodawców, ale nie zawsze zapraszano ją do wspólnych rozmów i spotkań towarzyskich. Wieczory spędzała nieraz samotnie, czytając lub pisząc w pokoju przeznaczonym na lekcje.

Nie należała też do służby w takim znaczeniu jak pokojówki czy lokaje. Od domowych pracowników wymagano okazywania jej szacunku, ponieważ pod względem pochodzenia i wychowania zajmowała wyższą pozycję. Jednocześnie wszyscy wiedzieli, że podobnie jak oni utrzymuje się z pracy na rzecz gospodarzy.

Ta niejednoznaczna sytuacja utrudniała nawiązywanie bliskich znajomości. Guwernantka mogła nie mieć z kim swobodnie porozmawiać, choć mieszkała w domu pełnym ludzi. Nie oznacza to jednak, że każda kobieta wykonująca ten zawód wspominała go wyłącznie jako okres osamotnienia.

Zachowane pamiętniki pokazują również inne doświadczenia. Nelly Weeton i Agnes Porter pisały o własnych zainteresowaniach, ambicjach oraz obserwacjach życia rodzin, u których pracowały.

Niektórym guwernantkom posada dawała możliwość podróżowania, poznawania nowych środowisk i decydowania o własnych zarobkach.

Niepewna przyszłość i kształcenie zawodowe

Praca guwernantki często kończyła się, gdy podopieczni dorastali i przestawali potrzebować domowych lekcji. Nauczycielka musiała wtedy szukać nowej rodziny. Niewysokie wynagrodzenie utrudniało gromadzenie oszczędności, a choroba lub podeszły wiek mogły pozbawić ją środków do życia.

Pomocą kobietom pozostającym bez zatrudnienia zajmowała się Governesses’ Benevolent Institution. Organizacja wspierała potrzebujące guwernantki, zwłaszcza te, które po latach pracy nie miały wystarczających środków na utrzymanie.

Stopniowo zaczęto też zwracać większą uwagę na przygotowanie zawodowe nauczycielek. W 1848 roku powstało w Londynie Queen’s College, oferujące m.in. naukę języków, matematyki, historii i przedmiotów przyrodniczych. Organizowano również bezpłatne wykłady wieczorne, a zdobyte kwalifikacje miały ułatwiać ubieganie się o posadę.

Życie guwernantek znalazło odbicie w literaturze epoki. Charlotte i Anne Brontë znały tę pracę z własnego doświadczenia. Wykorzystały je w powieściach "Jane Eyre" i "Agnes Grey", opublikowanych w 1847 roku.

Wybrane dla Ciebie