Julia Balbilla i dwór cesarski
Julia Balbilla pochodziła z wpływowej rodziny, od pokoleń związanej z rzymskimi elitami. Jej dziadkiem ze strony ojca był Antioch IV, ostatni król Kommageny, niewielkiego państwa położonego nad Eufratem. Z kolei dziadek ze strony matki, Tyberiusz Klaudiusz Balbillus, pełnił funkcję prefekta Egiptu za panowania Nerona.
Poetka należała do najbliższego otoczenia cesarzowej Sabiny i uczestniczyła w podróży cesarskiej pary po Egipcie. Jednym z odwiedzonych miejsc były Teby, położone niedaleko dzisiejszego Luksoru, gdzie od wieków stały dwa ogromne posągi Amenhotepa III.
Monumenty wzniesiono przed świątynią grobową faraona, przedstawiając go w pozycji siedzącej. W czasach rzymskich jeden z posągów miał już jednak zupełnie inną sławę, niezwiązaną bezpośrednio z egipskim władcą.
Grecy i Rzymianie utożsamiali go bowiem z Memnonem, mitycznym synem bogini jutrzenki Eos, który zginął z ręki Achillesa podczas wojny trojańskiej.
Według popularnego przekonania wydawane przez kamień o świcie dźwięki były odpowiedzią bohatera na pojawienie się jego matki. Wielu przybyszów odwiedzało posąg właśnie po to, aby usłyszeć ten niezwykły głos.
Wizyta Hadriana i Sabiny
Julia Balbilla poświęciła temu wydarzeniu kilka utworów. W jednym z nich opisała powitanie cesarza Hadriana przez Memnona, którego głos przypominał jej dźwięk uderzanego brązu. Według poetki posąg odezwał się aż trzykrotnie, a cesarz odpowiedział mu pozdrowieniem.
Całe zdarzenie Balbilla przedstawiła jako dowód szczególnej przychylności bogów wobec władcy. W jej utworze dźwięk wydobywający się z kamienia nabrał więc znaczenia wykraczającego poza zwykłą ciekawostkę, stając się pochwałą cesarskiego majestatu.
Nieco inaczej miała przebiegać pierwsza wizyta Sabiny. Według poetki posąg początkowo milczał, jak gdyby celowo chciał skłonić cesarzową do ponownego przybycia. Balbilla wzywała wówczas Memnona do przemówienia, przestrzegając go nawet przed gniewem Hadriana.
Ostatecznie Sabina również miała usłyszeć długo oczekiwany dźwięk. Poetka opisała go jako odpowiedź Memnona na potęgę rzymskiego cesarza, ponownie łącząc niezwykłe zjawisko z pochwałą władców.
Co ciekawe, Balbilla wiedziała, że monument przedstawiał pierwotnie egipskiego faraona. W jednym z wierszy wspomniała o Amenhotepie, przywołując zarazem opowieść o perskim królu Kambyzesie, któremu przypisywano okaleczenie posągu.
Był to jednak element starożytnej tradycji, a nie potwierdzone ustalenie dotyczące rzeczywistej przyczyny uszkodzenia zabytku.
Twórczość Julii Balbilli
Wiersze Balbilli wyróżniały się nie tylko tematyką, ale również językiem. Poetka pisała po grecku, chętnie wykorzystując formy charakterystyczne dla dialektu eolskiego, kojarzonego przede wszystkim z twórczością Safony.
Wymagało to dobrej znajomości dawnej poezji, mitologii oraz literackich zasad obowiązujących wiele stuleci wcześniej.
Chociaż Balbilla żyła w epoce rzymskiej, świadomie nawiązywała do znacznie starszych greckich wzorców. Jej utwory łączyły opowieść o cesarskiej wizycie z odniesieniami do mitów i pochwałą ludzi sprawujących władzę.
Na posągu znalazło się również miejsce na informacje o pochodzeniu autorki. Balbilla wymieniła swoich dziadków, króla Antiocha i Balbillusa, podkreślając ich pobożność oraz znaczenie rodzinnego rodowodu.
Dzięki temu obok pochwał Hadriana i Sabiny zachowało się również imię kobiety, która ułożyła wiersze.