Awanse i upadki
Zanim Dagmara stała się Marią Fiodorowną, jej los splótł się z dynastią Romanowów w sposób, który przypominał ponury żart. Najpierw zaręczono ją z carewiczem Mikołajem, następcą tronu.
Gdy ten zmarł przedwcześnie, młoda Dunka poślubiła jego brata, przyszłego Aleksandra III. Przed ślubem porzuciła luteranizm, przeszła na prawosławie i przyjęła rosyjskie imię, pod którym zapisała się w pamięci poddanych.
Małżeństwo okazało się zgodne, choć trudno było o większy kontrast charakterów. Maria kochała blask dworskiego życia, bale i towarzystwo. Aleksander był surowy, oszczędny w słowach, daleki od salonowego błyszczenia.
Mimo to para doczekała się sześciorga dzieci, wśród nich przyszłego cara Mikołaja II oraz Michała, na którego po abdykacji brata spadnie na krótko ciężar władzy.
Śmierć męża zmieniła jej pozycję radykalnie. Cesarzowa wdowa musiała ustąpić miejsca synowej, żonie nowego cara, i pogodzić się z niższą rangą.
Maria nie kryła, że ten zjazd po szczeblach dworskiej hierarchii przychodzi jej z trudem. Z Aleksandrą, małżonką Mikołaja II, prowadziła ciche, ale uporczywe współzawodnictwo o prestiż i pierwszeństwo, które latami zatruwało relacje w rodzinie.
Matka cara i przeciwniczka Rasputina
Po śmierci Aleksandra III cesarzowa wdowa zachowała wpływ na sprawy dworu, a przez pewien czas silnie oddziaływała na własnego syna. Mikołaj II wstępował na tron jako władca niepewny siebie, a matka stanowiła dla niego naturalny punkt oparcia.
Z biegiem lat porozumienie między nimi jednak słabło. Im bliżej było wybuchu I wojny światowej, tym wyraźniej między matką a synem narastał chłód.
Jednym z głównych powodów sporu stała się postać Grigorija Rasputina. Maria patrzyła z niepokojem, jak syberyjski mnich zyskuje wpływ na carycę i na samego cara.
Należała do najbardziej zdecydowanych przeciwników jego obecności na dworze i próbowała ograniczyć jego znaczenie. Jej ostrzeżenia nie trafiały jednak na podatny grunt, bo Aleksandra wierzyła w Rasputina bez zastrzeżeń.
Gdy dynastia chwiała się w posadach, cesarzowa wdowa miała poprzeć plan odsunięcia Mikołaja od władzy, widząc w tym jedyny sposób na ratunek monarchii. Konflikt z synem sprawił, że musiała opuścić stolicę.
O abdykacji dowiedziała się w Kijowie, daleko od centrum wydarzeń, które przesądziły o losie jej rodziny. Po raz ostatni zobaczyła Mikołaja w Mohylewie, gdy nie był już carem.
Wybuch I wojny światowej zastał ją w Wielkiej Brytanii, lecz nie zwlekała z powrotem do Rosji. Chciała wspierać działania pomocowe i podtrzymywać morale społeczeństwa, które wkraczało w wojnę pełne złudzeń.
Wówczas jeszcze nikt nie przewidywał, że konflikt stanie się początkiem końca Romanowów.
Śmierć rodziny i lata wygnania
Po rewolucji Maria schroniła się na Krymie, a decyzja okazała się zbawienna. Obszar ten pozostawał wtedy pod kontrolą sił przeciwnych bolszewikom, co dało jej osłonę w czasie, gdy reszta rodziny ginęła.
Bolszewicy zamordowali Mikołaja II, jego najbliższych i część służby, lecz nie schwytali wszystkich Romanowów. Gdy wieść o zbrodni dotarła na Krym, cesarzowa wdowa długo nie chciała w nią uwierzyć i odrzucała kolejne potwierdzenia.
Mimo zbliżającego się niebezpieczeństwa nie spieszyła się z wyjazdem. Odmawiała opuszczenia Jałty, dopóki nie zapewniono ewakuacji także innym Rosjanom, którzy potrzebowali ratunku.
Dopiero gdy stało się jasne, że bolszewicy są coraz bliżej, a na pomoc sojuszników nie ma co liczyć, dała się przekonać do emigracji. Opuściła Rosję, której już nigdy nie miała zobaczyć.
Pierwsze schronienie znalazła u siostry w Wielkiej Brytanii, lecz jej pozycja na brytyjskim dworze pozostawała niepewna. W rodzinnej Danii również czuła się kłopotliwym gościem, dlatego przeniosła się do własnej posiadłości Hvidøre.
Tam, w spokoju nadmorskiej rezydencji, urządziła sobie przystań. Hvidøre szybko stało się miejscem spotkań i zapleczem dla rosyjskiej emigracji monarchistycznej, która wokół niej szukała oparcia.
Maria Fiodorowna zmarła na wygnaniu (1928), daleko od kraju, którego była cesarzową. Jej historia domknęła się dopiero długo po śmierci. W 2006 roku jej szczątki przeniesiono do Petersburga i pochowano obok Aleksandra III, łącząc na nowo małżonków rozdzielonych przez rewolucję i dziesięciolecia emigracji.