Dziecko sceny
Talent ujawnił się wcześnie. Jako kilkulatka występowała już w budapeszteńskich teatrach i w Operze Państwowej, śpiewając partie, które normalnie powierzano dojrzałym artystkom.
Repertuar rósł razem z nią. Wcielała się w Olimpię, śpiewała Małgosię w "Jasiu i Małgosi", a publiczność zaczynała kojarzyć jej nazwisko poza granicami Węgier.
Imre Kálmán obsadził ją w Wiedniu w "Fiołku z Montmartre", co otworzyło jej drogę do niemieckiej publiczności. Pod koniec lat 20. propozycje przyszły z Berlina i Londynu.
Współpracowała z Richardem Eichbergiem, a potem związała się z wytwórnią UFA, jednym z filarów europejskiego kina. Zagrała też w pierwszym węgierskim filmie dźwiękowym, co czyniło z niej artystkę stojącą na styku dwóch epok.
Gwiazda kina i spotkanie z Kiepurą
W pierwszej połowie lat 30. nakręciła około czterdziestu filmów muzycznych. Produkcje powstawały w kilku wersjach językowych, dzięki czemu jej głos znano w Berlinie, Wiedniu i daleko poza nimi.
W kontraktach zagranicznych pojawiał się jeden warunek, na którym jej zależało: chciała śpiewać choć jedną piosenkę po węgiersku. W ten sposób przy każdej okazji przypominała, skąd pochodzi.
Na planie UFA poznała Jana Kiepurę. Połączyło ich najpierw nazwisko na afiszu, potem życie. Pobrali się w 1936 roku w Katowicach i odtąd występowali razem, tworząc duet rozpoznawalny w całej Europie.
Zagrali wspólnie między innymi w "Dla ciebie śpiewam" i "Czarze cyganerii". Widzowie kupowali bilety tylko po to, by ich poznać.
Emigracja i drugie życie na Broadwayu
Narastający antysemityzm w Niemczech i Austrii zmusił ich do wyjazdu. Przez Francję dotarli do Stanów Zjednoczonych pod koniec lat 30.
Eggerth musiała zbudować pozycję niemal od początku, w obcym kraju i innym przemyśle rozrywkowym. Udało się.
W 1940 roku wróciła na scenę w "Higher and Higher", a w Hollywood zagrała u boku Judy Garland i Gene’a Kelly’ego.
Najtrwalszy ślad zostawiła jednak na Broadwayu. W "Wesołej wdówce" w Majestic Theatre wystąpiła około dwóch tysięcy razy, co uczyniło z niej jedną z największych gwiazd nowojorskiej sceny muzycznej.
Z Kiepurą występowała aż do 1952 roku, kiedy nakręcili "Krainę uśmiechu", ich ostatni wspólny film. Po śmierci męża w 1966 roku ograniczyła życie publiczne i skupiła się na synach, choć od czasu do czasu wracała na estradę w Nowym Jorku, Wiedniu i Łańcucie.
W 1989 roku zaśpiewała na festiwalu w Łańcucie, znów przed polską publicznością. Ćwierć wieku po śmierci Kiepury Polska doceniła jej wkład w kulturę: w 2012 roku prezydent Bronisław Komorowski uhonorował ją Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Zmarła w wieku stu jeden lat (2013), mając za sobą ponad cztery dekady pracy przed kamerą i na scenie.