Dziewczyna z Uhryńkowiec
Renia Spiegel przyszła na świat 18 czerwca 1924 roku w Uhryńkowcach, niewielkiej miejscowości na dzisiejszej Ukrainie. Jej ojciec Bernard zarządzał majątkiem, matka Róża zajmowała się domem i dziećmi.
Renia miała młodszą siostrę Arianę, która jeszcze przed wybuchem wojny zdążyła zaistnieć jako dziecięca aktorka i to wokół jej kariery zaczęło się obracać życie matki.
Właśnie ta kariera rozdzieliła rodzinę. Róża wysłała starszą córkę do Przemyśla, do swoich rodziców, a sama pojechała z Arianą tam, gdzie czekały plany filmowe i występy.
Renia zamieszkała u dziadków w 1939 roku i zaczęła uczęszczać do żeńskiego gimnazjum. Tęsknota za matką stała się jednym z najtrwalszych motywów jej późniejszych zapisków.
Już jako uczennica pisała wiersze, które ukazywały się w szkolnej gazetce. Miała wyraźny talent i potrzebę utrwalania własnych myśli na papierze.
To dlatego 31 stycznia 1939 roku, jako piętnastolatka, otworzyła pamiętnik, którego prowadzenie nie przerwie aż do ostatnich tygodni życia.
Codzienność i narastający terror
Renia pisała dziennik przez trzy lata, od piętnastego do osiemnastego roku życia. W zeszycie mieszały się sprawy, które zajmują każdą nastolatkę, i te, których żadna nie powinna była doświadczyć.
Opisywała szkołę, przyrodę, pierwszą miłość, a obok tego naloty, głód i aresztowania. Przemyśl przeszedł najpierw pod okupację sowiecką, potem niemiecką, a życie Żydów kurczyło się z każdym wpisem.
Kartki dziennika pokazują, jak metodycznie zaciskała się pętla. Renia notowała rewizje, zamykane ulice, wywózki i przymusowe przenosiny.
W tym czasie związała się z Zygmuntem Schwarzerem, synem żydowskiego lekarza. Był jej ukochanym i to on dopisał ostatnie wpisy, kiedy Renia nie mogła już sięgnąć po pióro.
Bankowa skrytka
Niemcy utworzyli w Przemyślu getto w lipcu 1942 roku. Zygmunt nie zamierzał czekać na to, co nieuniknione.
Wyprowadził Renię oraz własnych rodziców z getta i ukrył całą trójkę na strychu. Przez krótki czas kryjówka zdawała się bezpieczna.
Ktoś jednak zdradził miejsce ukrycia. 30 lipca 1942 roku, zaledwie kilka tygodni po osiemnastych urodzinach, Renia została zastrzelona razem z rodzicami Zygmunta.
Schwarzer dopisał wówczas w dzienniku krótką informację o śmierci trzech osób. To te zdania zamykają pamiętnik dziewczyny, która do końca chciała utrwalać życie.
Zygmunt przeżył wojnę. Przeżyli też matka i siostra Reni, a po wojnie wszyscy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych.
To Schwarzer zabezpieczył zeszyt i sprawił, że nie przepadł. Przez dziesięciolecia dziennik pozostawał w rękach rodziny, ukryty w bankowej skrytce w Nowym Jorku.
Dopiero w tym stuleciu zapiski trafiły do szerszego odbiorcy. Wydano je po polsku i po angielsku, a publikacja wzbudziła ogromne zainteresowanie.