WAŻNE
TERAZ

Zamknął ją w wieży, a potem zabił. Zagadka śmierci Ludgardy

Uwierzyli, że jest mężczyzną. Tak oszukała świat

Obcięła włosy, założyła męskie ubranie i przez ponad rok udawała marynarza. Gdy prawda wyszła na jaw na jednej z wysp Pacyfiku, na pokładzie francuskiego okrętu wybuchło poruszenie. Jeanne Barret zaryzykowała wszystko, by robić to, czego kobietom w XVIII wieku po prostu nie wolno było robić.

Jeanne BaretJeanne Baret
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Wiejska zielarka

Jeanne Barret urodziła się w 1740 roku w La Comelle, niewielkiej miejscowości w Burgundii. Pochodziła z ubogiej chłopskiej rodziny i nie odebrała formalnego wykształcenia. Od najmłodszych lat znała jednak rośliny i zioła wykorzystywane w ludowym lecznictwie.

Około 1760 roku poznała botanika Philiberta Commersona, który szukał osób dobrze znających miejscową florę. Zatrudnił ją jako służącą, ale szybko przekonał się, że Barret potrafi znacznie więcej niż prowadzić dom.

Coraz częściej pomagała mu porządkować zbiory, przygotowywać okazy i uczestniczyć w badaniach terenowych. Po śmierci żony Commersona stała się jego najbliższą współpracownicą, a z czasem również partnerką.

W 1764 roku para przeniosła się do Paryża. Barret była wtedy w ciąży. Nieślubne dziecko mogło wywołać skandal w prowincjonalnym środowisku, dlatego zdecydowali się wyjechać. Dziecko po narodzinach oddano do adopcji, niedługo później zmarło.

Tajemnica pokładu

Dwa lata później Commerson otrzymał propozycję udziału w wyprawie Louisa Antoine'a de Bougainville'a, finansowanej przez Ludwika XV. Celem ekspedycji było opłynięcie świata oraz badanie nowych terytoriów.

Na okrętach francuskiej marynarki kobiety nie miały prawa przebywać. Jeanne Barret postanowiła więc zostać Jeanem. Obcięła włosy, włożyła męskie ubranie i pod koniec 1766 roku weszła na pokład "Étoile" jako służący botanika. Oficjalnie była mężczyzną.

Kapitan przydzielił Commersonowi większą kajutę, aby pomieścić skrzynie z okazami i sprzętem naukowym. Dzięki temu Barret mogła dłużej ukrywać swoją tożsamość, bo oboje mieli znacznie więcej prywatności niż reszta załogi.

Podczas rejsu Commerson ciężko chorował. Cierpiał na chorobę morską i bolesny wrzód nogi, dlatego większość pracy w terenie wykonywała właśnie Barret.

W Montevideo, Patagonii i podczas przeprawy przez Cieśninę Magellana nosiła ciężkie skrzynie, zbierała rośliny, kamienie i muszle, często pracując tam, gdzie sam botanik nie był już w stanie dotrzeć.

W Rio de Janeiro uczestniczyła również w zebraniu pnącza, które później nazwano bougainvilleą, od nazwiska dowódcy wyprawy.

Sekret odkryty

Przez ponad rok nikt oficjalnie nie podważył jej tożsamości. Zmieniło się to w kwietniu 1768 roku podczas postoju na Tahiti.

Według relacji Bougainville'a to właśnie mieszkańcy wyspy jako pierwsi rozpoznali, że tajemniczy "Jean" jest kobietą. Inni uczestnicy wyprawy przedstawiali później inną wersję wydarzeń. Twierdzili, że podejrzenia pojawiły się wcześniej, a ujawnieniu towarzyszyła przemoc ze strony części załogi.

Historycy do dziś nie potrafią jednoznacznie ustalić, która relacja jest prawdziwa. Fakt, że na pokładzie królewskiego okrętu znalazła się kobieta, choć przepisy wyraźnie tego zabraniały, nie budzi jednak wątpliwości.

Nowe życie

Po dotarciu na Isle de France, Jeanne Barret i Philibert Commerson zeszli z pokładu i pozostali na wyspie pod opieką gubernatora Pierre'a Poivre'a, również botanika.

Między 1770 a 1772 rokiem prowadzili badania na Mauritiusie, Madagaskarze i wyspie Bourbon, obecnym Reunionie. W 1770 roku Barret kupiła nieruchomość w Port Louis, zyskując pierwszą finansową niezależność.

Trzy lata później Commerson zmarł. Jeanne została sama, żeby się utrzymać, prowadziła tawernę. W maju 1774 roku poślubiła francuskiego podoficera Jeana Dubernata, dzięki temu mogła wrócić do Francji.

Spóźnione uznanie

Około 1775 roku Jeanne Barret zamknęła podróż dookoła świata, stając się, według obecnego stanu badań pierwszą kobietą, która tego dokonała.

Rok później otrzymała pieniądze zapisane jej w testamencie Commersona. Dzięki nim wraz z mężem kupiła posiadłość w Saint-Aulaye, gdzie osiedlili się na stałe.

W 1785 roku francuskie Ministerstwo Marynarki przyznało jej roczną rentę w wysokości 200 liwrów. W uzasadnieniu podkreślono odwagę i pomoc, jakiej udzielała Commersonowi podczas wyprawy.

Zmarła 5 sierpnia 1807 roku. Na uznanie zasług czekała jednak znacznie dłużej. Przez lata jej nazwisko praktycznie zniknęło z historii botaniki. Dopiero w XXI wieku naukowcy zaczęli nadawać jej imieniem kolejne gatunki roślin.

W 2018 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna nazwała jej nazwiskiem pasmo górskie na Plutonie, a podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku znalazła się wśród dziesięciu Francuzek uhonorowanych złotymi figurami nad Sekwaną.

Wybrane dla Ciebie