Vivien Leigh miała dwa Oscary. Jeden sprzedano, drugi skradziono

Vivien Leigh dostała Oscara za rolę Scarlett O’Hary w "Przeminęło z wiatrem", a jej nagroda po latach osiągnęła na aukcji 510 tysięcy dolarów. Później dostała jeszcze jednego Oscara, lecz nagroda została skradziona.

Vivien Leigh jako Scarlett O'HaraVivien Leigh jako Scarlett O'Hara
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Dwie role, dwie nagrody

Pierwszego Oscara Leigh otrzymała za Scarlett O’Harę. Ceremonia odbyła się 29 lutego 1940 roku i podsumowywała poprzedni rok w kinie. Aktorka zwyciężyła w kategorii najlepszej roli kobiecej.

Drugą statuetkę przyniosła jej rola Blanche DuBois w "Tramwaju zwanym pożądaniem". Film z 1951 roku był ekranizacją sztuki Tennessee Williamsa.

Późniejsze losy obu nagród potoczyły się odmiennie: pierwszą sprzedano na aukcji, drugą skradziono z domu aktorki.

To rozróżnienie ma znaczenie, gdy mowa o zaginionym Oscarze Leigh. Relacje o kradzieży dotyczą nagrody za Blanche, a nie statuetki za Scarlett. Według późniejszych doniesień prasowych drugiej nagrody nigdy nie odzyskano.

Anonimowy kupujący i rekordowa cena

Po śmierci Leigh jej rodzina wystawiła pierwszego Oscara na aukcji. Do sprzedaży doszło 15 grudnia 1993 roku. Anonimowy uczestnik licytacji, który połączył się telefonicznie, zapłacił za statuetkę 510 tysięcy dolarów.

W relacji z aukcji wymieniono jego rywala: Roberta McDonalda, emerytowanego bankiera z Chicago. Nazwiska zwycięzcy nie ujawniono. Wiadomo było zatem, kto przegrał licytację, ale nie kto ostatecznie kupił nagrodę.

Cena ustanowiła rekord. Według ówczesnej relacji Associated Press był to czwarty Oscar sprzedany na aukcji. Wcześniejsza najwyższa kwota wynosiła 110 tysięcy dolarów. Statuetka Leigh osiągnęła cenę ponad czterokrotnie wyższą.

Sprzedaż Oscarów podlegała przy tym szczególnym zasadom. Od 1950 roku regulamin Akademii przewidywał, że laureat lub jego spadkobiercy muszą przed sprzedażą zaoferować statuetkę Akademii za dolara.

Relacje z aukcji nie wyjaśniają, jak zasada ta odnosiła się do nagrody Leigh, przyznanej dziesięć lat wcześniej. Nie pozwalają więc rozstrzygnąć prawnych szczegółów tej transakcji.

Oscar w kolekcji Tumblina

Kolejny ślad pojawia się w materiale "British Vogue" z 2015 roku. Przy okazji aukcji pamiątek z "Przeminęło z wiatrem" magazyn opisał kolekcję Jamesa Tumblina. Według tej relacji znajdował się w niej Oscar Vivien Leigh, którego właściciel nie chciał sprzedać.

Na aukcję trafiła jedynie część zbioru. Obejmował on kostiumy używane podczas produkcji, rekwizyty i inne pamiątki związane z filmem. Statuetka miała pozostać u kolekcjonera.

Wśród opisanych przedmiotów był kostium Leigh, za który Tumblin zapłacił w latach 60. zaledwie 20 dolarów. Ta niewielka kwota dotyczyła stroju, nie Oscara.

Relacja z 2015 roku nie wyjaśnia jednak, czy Tumblin był anonimowym licytantem z 1993 roku. Nie można też ustalić na jej podstawie, czy nabył nagrodę później od kogoś innego. Materiały opisują sprzedaż statuetki i jej późniejszą obecność w kolekcji, lecz nie pokazują kolejnych zmian właściciela.

Michael Jackson kupił inną statuetkę

Z "Przeminęło z wiatrem" wiązała się jeszcze jedna głośna transakcja. W 1999 roku Michael Jackson zapłacił 1,54 miliona dolarów za Oscara przyznanego temu filmowi w kategorii najlepszej produkcji. Nie była to żadna z dwóch nagród aktorskich Vivien Leigh.

W przypadku Oscara za Scarlett pozostają dwa udokumentowane ślady: aukcja z 1993 roku i opis kolekcji Tumblina z 2015 roku. Pozwalają prześledzić jedynie część losów statuetki. Żaden z tych materiałów nie potwierdza jej obecnego właściciela ani miejsca przechowywania.

Wybrane dla Ciebie