Zaginięcie 5-letniego chłopca. Sprawa, która wstrząsnęła Ameryką

Kości pięcioletniego Timmy’ego Wiltseya odnaleziono w strumieniu niedaleko firmy, w której wcześniej pracowała jego matka. Michelle Lodzinski została po latach skazana za zabójstwo syna, ale najwyższy sąd stanu New Jersey uznał, że przedstawione dowody nie wystarczały do wydania takiego wyroku.

Ilustracja poglądowaIlustracja poglądowa
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp

Szczątki Timmy’ego Wiltseya w Red Root Creek

Wiosną 1992 roku policjanci dokładnie sprawdzili podmokły teren należący do kompleksu przemysłowego Raritan Center w Edison. W strumieniu Red Root Creek natrafili na czaszkę i kości dziecka, a także niebieski koc, balon z Żółwiami Ninja oraz jeden dziecięcy but.

Dokumentacja stomatologiczna pozwoliła zidentyfikować szczątki jako należące do Timmy’ego Wiltseya. Lekarz sądowy stwierdził zabójstwo, lecz zły stan kości uniemożliwił określenie przyczyny śmierci pięciolatka.

Poszukiwania w tej okolicy rozpoczęły się kilka miesięcy wcześniej. W październiku 1991 roku nauczyciel obserwujący ptaki znalazł na terenie Raritan Center drugi but z nadrukiem Żółwi Ninja. Opis odpowiadał obuwiu, które Timmy miał nosić przed zaginięciem.

Policjanci pokazali znalezisko Michelle. Kobieta najpierw utrzymywała, że but nie należał do jej syna, lecz po prasowej publikacji zmieniła stanowisko.

Niespójne zeznania Michelle Lodzinski

Michelle zgłosiła zaginięcie syna wieczorem 25 maja 1991 roku na komisariacie w South Amboy. Według jej pierwszej relacji chłopiec przepadł około 19:30 podczas festynu South Amboy Elks Club w Sayreville. Matka miała pozostawić go w kolejce do karuzeli i odejść po napój.

Organizatorzy zamknęli teren imprezy, a do poszukiwań dołączyły setki ochotników. Policjanci i strażacy korzystali z helikopterów oraz psów tropiących, przeszukali też pobliskie lasy i stawy. Żaden z uczestników festynu nie potwierdził jednak, że widział tam Timmy’ego.

Jedna z kobiet pamiętała rozmowę z Michelle przy stoisku z jedzeniem. Była przekonana, że matce nie towarzyszył wtedy żaden chłopiec.

Wątpliwości wzbudziła również opowieść o wcześniejszym pobycie Michelle i syna w parku Holmdel, ponieważ tamtejszy parking pozostawał tego dnia zamknięty.

Podczas przesłuchania 6 czerwca Michelle oświadczyła, że dwóch mężczyzn z nożem uprowadziło jej dziecko. Jeszcze tego samego dnia przyznała, że wymyśliła porywaczy.

Następnego ranka opowiedziała policjantom o kobiecie imieniem Ellen, która miała przejąć opiekę nad Timmym i odjechać z nim w towarzystwie dwóch mężczyzn.

FBI nie znalazło osoby pasującej do podanego opisu. Michelle kilkukrotnie nie zaliczyła też badań wariograficznych, lecz same niespójności w jej relacjach nie pozwalały postawić jej zarzutu zabójstwa.

Związek Michelle Lodzinski z Raritan Center

Miejsce odnalezienia kości nie było Michelle obce. Kobieta pracowała wcześniej w firmie znajdującej się kilkaset metrów od Red Root Creek, choć nie wspomniała o tym podczas pierwszych rozmów z policją na temat swojego zatrudnienia.

Jej dawni współpracownicy pamiętali również Timmy’ego. Michelle regularnie przyprowadzała syna do biura, a podczas przerw spacerowała z nim po okolicy. Znała więc teren, na którym odnaleziono jego szczątki.

Śledczy mieli kilka poszlak, ale żadna z nich nie stanowiła bezpośredniego dowodu zabójstwa. Postępowanie nie doprowadziło wtedy do oskarżenia, a Michelle wyprowadziła się na Florydę. Ponownie wyszła za mąż i urodziła dwóch synów.

Niebieski koc i proces o zabójstwo Timmy’ego

Po ponad dwudziestu latach policjanci ponownie przeanalizowali przedmioty zabezpieczone przy szczątkach. Niebieski koc pokazali trzem kobietom, które opiekowały się Timmym w latach osiemdziesiątych. Każda z nich niezależnie stwierdziła, że widziała go wcześniej w mieszkaniu Michelle i że chłopiec nim się otulał.

Policjanci zatrzymali Michelle na Florydzie w sierpniu 2014 roku, w dniu dwudziestych dziewiątych urodzin Timmy’ego. Jej proces rozpoczął się w marcu 2016 roku. Oskarżyciele twierdzili, że koc wiązał matkę z miejscem odnalezienia kości, ponieważ inne osoby nie miały do niego dostępu.

Obrona podważała rozpoznanie przedmiotu dokonane po ponad dwóch dekadach. Zwracała też uwagę na sposób zabezpieczenia materiału dowodowego. Po tygodniu narad ława przysięgłych uznała Michelle za winną morderstwa pierwszego stopnia.

Sąd wymierzył jej trzydzieści lat więzienia bez prawa do warunkowego zwolnienia. Michelle nie pogodziła się z orzeczeniem i przez kolejne lata składała odwołania.

Uchylenie wyroku Michelle Lodzinski

Odwołania przyniosły skutek w grudniu 2021 roku. Większość sędziów Sądu Najwyższego New Jersey stwierdziła, że zgromadzony materiał nie uzasadniał skazania Michelle, dlatego wcześniejszy wyrok został uchylony.

Kobieta wyszła z więzienia jeszcze tego samego wieczoru. Z zasądzonych trzydziestu lat odbyła niespełna siedem.

Zasada podwójnego osądzenia wyklucza następny proces Michelle w związku ze śmiercią Timmy’ego. Dotyczy to również sytuacji, w której pojawiłyby się nieznane wcześniej dowody.

Wybrane dla Ciebie