Wymyślona Hiszpanka
Urodziła się najpewniej w 1821 roku w Irlandii, choć źródła do dziś spierają się nawet o miejsce narodzin, wskazując Sligo albo Limerick.
Dzieciństwo spędziła daleko od rodzinnej wyspy, między Indiami, Szkocją i Anglią otrzymując wychowanie typowe dla córek brytyjskich elit.
Jako bardzo młoda dziewczyna poślubiła oficera armii brytyjskiej Thomasa Jamesa i razem z nim wyjechała do Indii. Małżeństwo szybko się rozpadło. Eliza wróciła do Europy bez męża i bez pomysłu na przyszłość.
Nowe życie narodziło się w Paryżu i Londynie na początku lat 40. XIX wieku. Zamiast wracać do nazwiska James, stworzyła siebie od nowa.
Ogłosiła się hiszpańską tancerką o imieniu Lola Montez. Hiszpańskie pochodzenie było fikcją. Fikcją, która otwierała drzwi szybciej niż prawda.
Londyński debiut w czerwcu 1843 roku zakończył się katastrofą. Ktoś na widowni rozpoznał w niej byłą panią James i publicznie zdemaskował całą mistyfikację.
Skandal nie przekreślił jednak jej kariery. Wręcz przeciwnie. Montez ruszyła z występami po Europie, szybko przekonując się, że rozgłos bywa równie cenny jak talent.
Paryskie salony
W 1844 roku spróbowała swoich sił w paryskiej operze, występując w "Le lazzarone" Fromentala Halévy'ego. Publiczność nie była zachwycona. Za kulisami wydarzyło się jednak coś znacznie ważniejszego.
Poznała Franza Liszta, z którym połączył ją romans. Dzięki niemu trafiła także do kręgu George Sand. Plotki łączyły ją również z Alexandrem Dumasem. Największy wpływ na dalszy bieg wydarzeń miał jednak związek z Alexandre'em Dujarrierem, wpływowym wydawcą i krytykiem prasowym.
To on otwierał przed nią kolejne drzwi. Ich historia zakończyła się dramatycznie. Dujarrier zginął w pojedynku z Jean-Baptiste'em de Beauvallonem po sporze, który wybuchł podczas przyjęcia.
Paryż opuściła bez sukcesów scenicznych, ale z nazwiskiem, o którym mówiła już znaczna część Europy. Następnym przystankiem okazała się Bawaria.
Królewska kochanka
W Monachium w 1846 roku zwróciła uwagę króla Ludwika I Bawarskiego. Monarcha, znacznie starszy od tancerki, niemal natychmiast uległ jej urokowi. Wkrótce została jego kochanką.
25 sierpnia 1847 roku otrzymała tytuły hrabiny Landsfeld i baronowej Rosenthal oraz dożywotnią rentę. Na bawarskim dworze zawrzało. Arystokracja nie mogła pogodzić się z tym, że cudzoziemka o wątpliwej reputacji zdobyła wpływy większe niż niejeden minister.
Montez nie zamierzała być jedynie ozdobą dworu. Zdecydowanie domagała się obywatelstwa i tytułów, a jej naciski okazały się wyjątkowo skuteczne. Minister Karl von Abel, który sprzeciwiał się jej awansowi, stracił stanowisko razem z całym gabinetem.
Nowy rząd, powszechnie kojarzony z wpływami Montez, prowadził bardziej liberalną politykę, wymierzoną między innymi w jezuitów i Kościół katolicki. Monachium zaczynało wrzeć. Gdy zamknięto uniwersytet po studenckich zamieszkach, niezadowolenie mieszkańców się pogłębiło.
Na początku 1848 roku sytuacja wymknęła się spod kontroli. Rozwścieczony tłum obległ rezydencję Lolii Montez, aby ratować życie, musiała uciekać przez Lindau do Berna.
Ludwik I próbował jeszcze opanować kryzys. Zgodził się na ustępstwa wobec protestujących, zwołał stany i nakazał armii złożyć przysięgę na konstytucję. To nie wystarczyło, sama pogłoska o możliwym powrocie Montez ponownie rozpalała emocje.
20 marca 1848 roku król abdykował na rzecz syna Maksymiliana II. Romans z tancerką nie był jedyną przyczyną jego upadku, ale przyczynił się do kryzysu, który doprowadził do końca jego panowania.
Nowy świat
Po ucieczce z Bawarii Lola Montez wróciła do Londynu, ale długo nie potrafiła żyć z dala od skandali. Wkrótce poślubiła George'a Healda, choć formalnie wciąż pozostawała żoną Thomasa Jamesa.
Gdy nad jej głową zawisła groźba procesu o bigamię, po raz kolejny zdecydowała się na ucieczkę. Najpierw schroniła się we Francji, później w Hiszpanii.
W 1851 roku rozpoczęła następny rozdział życia. Dotarła do Nowego Jorku, gdzie czekała na nią publiczność nieznająca europejskich afer.
Według części relacji przez Atlantyk płynęła tym samym statkiem co węgierski przywódca Lajos Kossuth, choć źródła nie pozwalają tego jednoznacznie potwierdzić.
Amerykanie przyjęli ją znacznie życzliwiej niż Europejczycy. Już 29 grudnia 1851 roku stanęła na scenie Broadway Theatre w przedstawieniach opartych na własnej, starannie podkolorowanej biografii. Publiczność dopisała, a sukces otworzył jej drogę do wielomiesięcznego tournée po Stanach Zjednoczonych.
Na tym jednak nie poprzestała. W latach 1855–1856 występowała także w Australii. Po powrocie próbowała odnaleźć się w nowej roli, organizując wykłady poświęcone kobietom, miłości i spirytualizmowi. Tym razem zainteresowanie okazało się znacznie mniejsze niż podczas jej scenicznych występów.
W 1858 roku postanowiła wykorzystać swoją rozpoznawalność również jako autorka. Opublikowała między innymi "Lectures" oraz "The Arts of Beauty", licząc, że nazwisko, które przez lata elektryzowało Europę, zapewni jej także sukces wydawniczy.
Cichy finał
Ostatnie lata życia spędziła z dala od dawnych salonów. Schorowana i coraz bardziej zapomniana przez publiczność próbowała odnaleźć się w świecie, który nie fascynował się już jej skandalami ani występami.
Zmarła w 1861 roku w Nowym Jorku lub Astorii na Long Island. Gdy odeszła, niemal nikt nie zwrócił na to uwagi. Kobieta, która przez chwilę potrafiła zachwiać bawarskim tronem, zakończyła życie w niemal całkowitym zapomnieniu.