Finał 89. gali Oscarów odbył się 26 lutego 2017 roku w Dolby Theatre. Firma PwC liczyła głosy, przygotowywała karty z wynikami i przekazywała zapieczętowane koperty prezenterom wychodzącym na scenę.
Brian Cullinan i Martha Ruiz, przedstawiciele PwC, stali po przeciwnych stronach sceny. Oboje mieli identyczne zestawy kopert, dzięki czemu prezenter mógł odebrać właściwą niezależnie od tego, z której strony wchodził. Przed publicznym otwarciem kopert tylko oni wiedzieli, kto wygrał w każdej kategorii.
Podwójny komplet miał ułatwiać obsługę ceremonii. Po odczytaniu wyniku z jednej koperty jej niewykorzystany duplikat pozostawał u przedstawiciela PwC po drugiej stronie sceny.
Krótko przed finałem Emma Stone otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki za rolę w "La La Land". Zeszła ze sceny ze swoją kartą, ale u Cullinana pozostała druga koperta z tym samym wynikiem. Cullinan wręczył ją Warrenowi Beatty’emu, który wraz z Faye Dunaway miał ogłosić najlepszy film. Właściwa koperta z finałowym wynikiem nadal czekała za kulisami.
Kilka minut wcześniej Cullinan opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie Stone ze statuetką. Akademia tłumaczyła później jego błąd rozproszeniem uwagi. Sam wpis nie dowodzi jednak, że jedyną przyczyną pomyłki było korzystanie z telefonu.
Beatty nie odczytuje wyniku
Po otwarciu koperty Beatty zobaczył nazwisko Emmy Stone, tytuł "La La Land" i kategorię aktorską. Zawahał się, jeszcze raz spojrzał na kartę i zajrzał do koperty. Publiczność mogła odebrać jego pauzę jako budowanie napięcia.
Beatty przekazał kartę Dunaway. Aktorka dostrzegła tytuł "La La Land" i ogłosiła zwycięstwo filmu, nie wiedząc, że trzyma wynik w kategorii najlepszej aktorki.
Twórcy musicalu weszli na scenę, odebrali statuetki i zaczęli dziękować za nagrodę. Za kulisami organizatorzy próbowali ustalić, skąd wzięła się pomyłka. Cullinan i Ruiz od początku znali prawidłowy wynik, ale sprostowanie nie nastąpiło od razu.
Sprostowanie przed kamerami
Od ogłoszenia błędnego wyniku upłynęły około dwie minuty. W tym czasie rozpoczęło się kilka przemówień. Dopiero wtedy pracownicy zaplecza weszli między stojących na scenie twórców "La La Land".
Producent Fred Berger powiedział przy mikrofonie, że film przegrał. Jordan Horowitz poinformował widownię o pomyłce i podniósł przed kamerami właściwą kartę. Widniał na niej tytuł "Moonlight".
Beatty wyjaśnił wtedy, dlaczego tak długo przyglądał się zawartości koperty. Twórcy "Moonlight" weszli na scenę i przyjęli statuetki od ekipy "La La Land". Odbierali własną nagrodę, gdy wciąż trwały wyjaśnienia dotyczące błędu.
Zmiany po gali
Firma PwC przeprosiła twórców obu filmów, prezenterów i widzów. Przyjęła pełną odpowiedzialność za pomyłkę i wskazała Cullinana jako osobę, która wręczyła niewłaściwą kopertę. Przyznała również, że on i Ruiz nie uruchomili dostatecznie szybko procedury naprawczej.
Oboje odsunięto od dalszej obsługi Oscarów, lecz nie zwolniono z PwC. Mimo błędu przy ogłaszaniu najlepszego filmu Akademia zachowała kontrakt z firmą.
Akademia zaostrzyła też zasady pracy za kulisami: zakazała księgowym używania telefonów i zobowiązała ich do udziału w próbach. Do obsługi ceremonii dołączył trzeci partner PwC znający wyniki. Akademia zwiększyła również nadzór nad całym procesem.