Rewolucja Diora. Tak zmieniła się powojenna moda

12 lutego 1947 roku Christian Dior pokazał w Paryżu swoją pierwszą kolekcję. Europa wciąż odczuwała skutki wojny, a w wielu miejscach brakowało materiałów i nadal obowiązywało racjonowanie. Dior poszedł jednak w zupełnie inną stronę: zaproponował długie, szerokie spódnice, wąską talię i sylwetkę wyraźnie różniącą się od wojennych fasonów.

Christian Dior w 1954 r.Christian Dior w 1954 r.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Paryż po wojnie

Przed wojną Paryż był najważniejszym ośrodkiem światowego krawiectwa. Okupacja mocno osłabiła jednak branżę. Część domów mody zamknięto, zagraniczne klientki zniknęły, a sprzedaż poza Francję niemal zamarła.

Po wojnie sytuacja zaczęła się powoli zmieniać. Dior znał ten świat od środka, bo wcześniej pracował w jednym z paryskich domów mody. Gdy postanowił stworzyć własną firmę, wsparł go Marcel Boussac, przedsiębiorca związany z przemysłem tekstylnym.

Siedzibę urządzono przy 30 Avenue Montaigne. To właśnie tam Dior przygotował kolekcję, która niemal od razu przyniosła mu rozgłos.

Tak narodził się New Look

Pierwszy pokaz odbył się 12 lutego 1947 roku. Kolekcja liczyła 90 projektów, ale uwagę zwracała przede wszystkim nowa sylwetka.

Dior proponował miękką linię ramion, podkreślony biust, bardzo wąską talię i długą, szeroką spódnicę. Jednym z najbardziej znanych zestawów stał się kostium Bar, z dopasowaną górą i mocno rozbudowanym dołem.

Po latach oszczędnych fasonów była to wyraźna zmiana. Określenie "New Look" przypisuje się Carmel Snow, redaktorce naczelnej amerykańskiego "Harper’s Bazaar". Nazwa szybko przylgnęła do kolekcji.

Pokaz miał przynosić zamówienia

Pokaz nie był improwizacją. Stroje wcześniej poprawiano podczas prób, dobierano do nich dodatki, a projekty, które nie pasowały do całości, odrzucano.

Na prezentację przychodziła prasa, a później również kupcy z zagranicy, między innymi przedstawiciele amerykańskich domów towarowych. Diorowi zależało więc nie tylko na dobrych recenzjach. Pokaz miał prowadzić do konkretnych zamówień.

Miał przy tym mocne zaplecze. Boussac zapewniał kapitał, w atelier pracowali doświadczeni paryscy rzemieślnicy, a zainteresowanie kolekcją można było szybko przekuć w sprzedaż.

Za dużo materiału

New Look nie wszystkim się podobał. Szerokie spódnice wymagały znacznie więcej tkaniny niż ubrania noszone podczas wojny. W Wielkiej Brytanii nadal obowiązywało racjonowanie, dlatego taki rozmach budził krytykę.

Dior nie próbował jednak dostosować się do powojennej oszczędności. Proponował stroje, które miały wyglądać bogato i efektownie. Dla jednych było to marnotrawstwo, dla innych znak odejścia od wojennych ograniczeń.

Krytyka nie zaszkodziła kolekcji. New Look szybko zdobył popularność, a dom Diora zaczął się rozwijać. Pojawiły się perfumy, sprzedaż w Stanach Zjednoczonych i kolejne produkty sygnowane nazwiskiem projektanta.

Nie chodziło więc tylko o jedną szeroką spódnicę czy jeden udany pokaz. Dior zaproponował wyraźnie inny wygląd niż ten, do którego przyzwyczaiły kobiety lata wojny.

Jednocześnie miał pieniądze, zaplecze i sposób na sprzedaż swoich projektów poza Paryżem. Dzięki temu pierwsza kolekcja nie pozostała jednorazowym sukcesem, lecz stała się początkiem szybko rozwijającego się domu mody.

Wybrane dla Ciebie