Nowy Rok w studiu Decca
Przesłuchanie wyznaczono na 1 stycznia 1962 roku. Neil Aspinall wiózł do Londynu Johna Lennona, Paula McCartneya, George’a Harrisona i Pete’a Besta. Śnieżyca wydłużyła podróż z Liverpoolu, więc muzycy dotarli niemal w ostatniej chwili. Ich menedżer, Brian Epstein, jechał osobno.
Zaprosił ich Mike Smith z działu artystycznego Decca, który wcześniej widział zespół w Cavern Club. W studiu nalegał, by korzystali ze wzmacniaczy wytwórni, ponieważ ich własny sprzęt uważał za niewystarczający.
Kilka innych firm wcześniej odmówiło Beatlesom współpracy, więc zaproszenie do Decca było dla nich ważną szansą. Nagranie było jednak dopiero testem: wytwórnia chciała sprawdzić, czy warto rozpocząć z zespołem dalszą pracę w studiu.
Muzycy zaprezentowali repertuar znany z występów: cudze przeboje i własne kompozycje. Nagrali między innymi "Searchin’", "Like Dreamers Do", "Hello Little Girl" i "Three Cool Cats". W krótkim czasie musieli pokazać szeroki zestaw piosenek.
Wybrano zespół bliższy Londynowi
Beatlesi nie usłyszeli odmowy zaraz po występie. Epstein poznał decyzję później. Dick Rowe, któremu najczęściej przypisuje się odrzucenie zespołu, nie był nawet obecny podczas przesłuchania.
Decca wybrała Brian Poole and the Tremeloes, grupę sprawdzaną w podobnym czasie. Na jej korzyść mogła przemawiać lokalizacja: muzycy pochodzili z Dagenham, więc londyńskiej wytwórni łatwiej było z nimi współpracować niż z zespołem z Liverpoolu.
Nie sposób jednak wskazać jednej pewnej przyczyny odmowy. Mogły zaważyć również nagrania, repertuar czy przekonanie, że Tremeloes są bezpieczniejszym wyborem.
Według późniejszych relacji George Martin, przyszły producent Beatlesów, uważał, że na podstawie nagrań z tej sesji sam mógłby ich odrzucić. Taśma dokumentowała wcześniejszy etap pracy zespołu. Nie brzmiała jak dopracowane płyty, które publiczność poznała w okresie jego światowej sławy.
Słynne uzasadnienie odmowy
Brian Epstein opisał rozmowę z przedstawicielem Decca w autobiografii wydanej w 1964 roku, już po sukcesie Beatlesów. Wspominał, że miał usłyszeć o nadchodzącym schyłku grup gitarowych. Dick Rowe zaprzeczał, że wypowiedział dokładnie te słowa.
Późniejsi biografowie powtarzali wersję Epsteina, ale nie zachował się niezależny zapis rozmowy. Relacja menedżera jest źródłem tej anegdoty, więc nie ma podstaw, by po prostu uznać ją za zmyśloną.
Nie daje jednak pewności co do dokładnych słów przedstawiciela Decca. Cytat można przywoływać jako wersję Epsteina, a nie bezsporną treść decyzji wytwórni.
Tremeloes także byli zespołem gitarowym. Zdanie o schyłku takich grup nie wyjaśnia więc w pełni, dlaczego Decca wybrała właśnie ich, a odrzuciła Beatlesów.
Epstein zachował nagrania i zadbał o przygotowanie kopii, którą można było odtwarzać poza studiem. Za pośrednictwem firmy wydawniczej Ardmore & Beechwood taśma trafiła do George’a Martina, szefa działu artystycznego należącej do EMI wytwórni Parlophone.