Bez testamentu
Artysta zmarł w Mougins bez testamentu, który określałby sposób podziału jego majątku. Później próbowano tłumaczyć tę decyzję przesądami albo przekonaniem Picassa, że na uporządkowanie spraw będzie jeszcze czas. Źródła nie pozwalają jednak jednoznacznie stwierdzić, dlaczego nie sporządził ostatniej woli.
O dziedziczeniu musiały więc rozstrzygnąć francuskie przepisy, sądy oraz negocjacje między osobami mającymi różne prawa i interesy. Sytuację komplikowała struktura rodziny malarza. Picasso miał czworo dzieci z trzech związków.
Paulo był jego synem z małżeństwa z Olgą. Maya urodziła się ze związku artysty z Marie-Thérèse Walter, natomiast Claude i Paloma byli dziećmi Françoise Gilot.
Wśród spadkobierców znajdowała się również wdowa Jacqueline. Gdy w 1975 roku zmarł Paulo, jego miejsce w sukcesji zajęły dzieci Marina i Bernard.
Tysiące dzieł Picassa do wyceny
Największym problemem nie była jednak sama liczba spadkobierców. Majątek Picassa obejmował domy, gotówkę, złoto oraz prawa związane z jego twórczością, ale najcenniejszą część stanowiły prace zgromadzone w należących do artysty posiadłościach i pracowniach.
Inwentaryzacja wykazała około 45 tysięcy obiektów. W zestawieniach znalazło się 1885 obrazów, 1228 rzeźb, 7089 rysunków, około 30 tysięcy grafik, 150 szkicowników oraz 3222 prace ceramiczne.
Poszczególne publikacje różnią się nieco sposobem klasyfikowania tych przedmiotów, dlatego całkowitą liczbę należy traktować jako przybliżoną.
Każdą pracę trzeba było odnaleźć, opisać, uwierzytelnić i wycenić. Inwentaryzacją kierował licytator Maurice Rheims, a administratorem sądowym sukcesji został Pierre Zecri. Przedsięwzięcie, które początkowo miało trwać znacznie krócej, rozciągnęło się na kilka lat.
Obrazy do podziału
Samo policzenie prac nie rozwiązywało problemu. Kilka obrazów mogło mieć zupełnie inną wartość niż znacznie większy zbiór rysunków czy ceramiki. Równy podział liczby przedmiotów nie oznaczał więc równego podziału majątku.
Rozwiązaniem nie mogła być również prosta sprzedaż całej kolekcji. Wprowadzenie na rynek dużej liczby dzieł mogło wpłynąć na ich ceny, a spadkobiercy straciliby prace mające znaczenie wykraczające poza bieżącą wartość rynkową.
Do tego dochodziły prawa do reprodukcji, nazwiska oraz wizerunku Picassa. Miały przynosić dochody przez kolejne dziesięciolecia, dlatego podział dotyczył nie tylko przedmiotów pozostawionych przez malarza, lecz także przyszłej kontroli nad jego spuścizną.
Pod koniec 1976 roku spadkobiercy uzgodnili zasadniczy podział udziałów. Nie oznaczało to zakończenia sukcesji. Inwentaryzacja, wyceny, rozliczenia podatkowe i przekazywanie konkretnych dzieł trwały do 1979 roku.
Francja przyjmuje dzieła Picassa
Poważnym obciążeniem był podatek spadkowy. Jego wysokość mogła doprowadzić do sprzedaży znacznej części kolekcji, ale francuskie prawo przewidywało inne rozwiązanie. Mechanizm określany jako dation en paiement umożliwiał uregulowanie należności dziełami mającymi szczególną wartość artystyczną lub historyczną.
Rodzina skorzystała z tej możliwości w 1979 roku. Państwu przekazano około 5000 prac. Oficjalny wykaz obejmował między innymi 203 obrazy, 158 rzeźb, 88 prac ceramicznych oraz około 3000 rysunków. Wśród przekazanych obiektów znajdowały się również kolaże, reliefy, rękopisy i książki ilustrowane.
Dzieł nie wybierano wyłącznie według ich wartości pieniężnej. Spadkobiercy, muzealnicy i osoby zajmujące się sukcesją uzgodnili zbiór pokazujący różne okresy oraz techniki Picassa. Dzięki temu podatek można było rozliczyć bez wielkiej wyprzedaży dorobku artysty.
Przekazane państwu prace stały się podstawą kolekcji Musée national Picasso-Paris. Muzeum otwarto w 1985 roku w Hôtel Salé, a jego zbiory były później uzupełniane kolejnymi darowiznami i przekazaniami.
Rozdzielenie obrazów, rzeźb i innych przedmiotów nie zamknęło wszystkich wspólnych spraw rodziny. Prawa związane z twórczością, nazwiskiem oraz wizerunkiem artysty pozostały współwłasnością spadkobierców i są zarządzane jako Succession Picasso.