Hollywood chciało hitów. James Gray wybrał własną drogę

James Gray od ponad 30 lat idzie pod prąd Hollywood. Zamiast widowisk nastawionych na rekordy box office'u tworzy kameralne historie o rodzinie, lojalności i cenie, jaką płaci się za próbę ucieczki od własnych korzeni. Choć jego filmy rzadko stają się kasowymi hitami, regularnie trafiają do konkursów najważniejszych festiwali filmowych.

James Gray z żonąJames Gray z żoną
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 4.0 | Maximilian Bühn

Od marzeń o malarstwie do kina

James Gray urodził się 14 kwietnia 1969 roku w Nowym Jorku. Jego dziadkowie wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych z Ostropola, miejscowości leżącej dziś na terytorium Ukrainy.

Historia żydowskiej rodziny, która musiała budować życie od nowa, później wielokrotnie inspirowała reżysera przy tworzeniu filmów o tożsamości, rodzinie i poszukiwaniu własnego miejsca.

Dorastał we Flushing w nowojorskiej dzielnicy Queens. Początkowo marzył o karierze malarza i to sztuki plastyczne fascynowały go bardziej niż kino.

Wszystko zmieniło się w wieku nastoletnim, gdy odkrył filmy Francisa Forda Coppoli. To właśnie wtedy postanowił zostać reżyserem.

Studiował w USC School of Cinematic Arts. Tam nakręcił krótkometrażowy film Cowboys and Angels, który zwrócił uwagę producenta Paula Webstera.

To on zachęcił Graya do napisania pierwszego scenariusza pełnometrażowego, otwierając mu drogę do zawodowej kariery.

Nagroda otworzyła karierę

Namowa producenta Paula Webstera zaowocowała scenariuszem Little Odessa, kameralnego kryminału osadzonego w Brighton Beach, nowojorskiej dzielnicy zamieszkanej przez liczną społeczność rosyjsko-żydowską.

Film zadebiutował w 1994 roku na Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie przyniósł 25-letniemu Jamesowi Grayowi Srebrnego Lwa. W obsadzie znaleźli się Tim Roth, Edward Furlong, Vanessa Redgrave i Maximilian Schell, co jak na pełnometrażowy debiut było ogromnym wyróżnieniem.

Sukces filmu otworzył Grayowi drogę do kolejnych produkcji, ale nie zmienił kierunku jego twórczości. W 2000 roku nakręcił Ślepy tor, kryminał rozgrywający się w Queens, dzielnicy, w której dorastał.

W filmie wystąpili między innymi Mark Wahlberg, Joaquin Phoenix, Charlize Theron i James Caan, a produkcja została pokazana w konkursie głównym Festiwalu Filmowego w Cannes.

Od Nowego Jorku po kosmos

W 2007 roku James Gray nakręcił "Królów nocy", w których Joaquin Phoenix i Mark Wahlberg wcielili się w braci uwikłanych w konflikt między mafią a nowojorską policją. 6 lat później powstał "The Immigrant", opowiadający historię polskiej imigrantki przybywającej na Ellis Island.

Film z Marion Cotillard i Joaquinem Phoenixem, dla którego była to już czwarta współpraca z Grayem, walczył o Złotą Palmę na festiwalu w Cannes.

W 2019 roku reżyser zaskoczył widzów filmem science fiction "Ad Astra" z Bradem Pittem. Produkcja miała premierę na festiwalu w Wenecji, a później trafiła do kin.

Gray przyznawał jednak, że ostateczna wersja filmu różniła się od tej, którą pierwotnie planował. 3 lata później wrócił do bardziej osobistego kina, realizując "Armageddon Time" inspirowaną własnym dzieciństwem opowieść o dorastaniu z Anne Hathaway, Anthonym Hopkinsem i Jeremym Strongiem w obsadzie.

Od 2005 roku James Gray jest mężem Alexandry Dickson, z którą wychowuje troje dzieci. Choć próbował różnych gatunków od kina gangsterskiego po science fiction w centrum jego twórczości niezmiennie pozostają rodzina, tożsamość i więzi międzyludzkie.

Wybrane dla Ciebie