Dzielnica, w której trzeba było pilnować się samemu
Marie Van Brittan Brown urodziła się 30 października 1922 roku w Queens, w afroamerykańskiej rodzinie, i z tą dzielnicą związała całe życie.
W 1949 roku poślubiła Alberta L. Browna, technika elektronika, a małżeństwo osiedliło się w rejonie 151–158 i 135th Avenue w Jamaica, jednej z części Queens.
Marie pracowała jako pielęgniarka, Albert jako elektronik, oboje na zmiany, które rzadko się pokrywały. Często zdarzało się, że jedno z nich zostawało w domu samo, w godzinach, kiedy ulice wokół nie należały do najbezpieczniejszych.
Przestępczość w tej części Queens w latach sześćdziesiątych była wysoka, a policja reagowała z opóźnieniem, które w nagłej sytuacji mogło kosztować wiele. Brown nie czekała, aż ktoś inny wymyśli rozwiązanie.
Zaczęła projektować system, który pozwoliłby sprawdzić, kto stoi za drzwiami, bez konieczności ich otwierania, i który w razie potrzeby sam wezwałby pomoc.
Wizjer, kamera i przycisk, który wzywał policję
Projekt, który powstał w 1966 roku, opierał się na kilku prostych, ale sprytnie połączonych elementach. W drzwiach umieszczono trzy wizjery na różnych wysokościach, tak by przez każdy z nich mógł zaglądać ktoś niski, przeciętnego wzrostu albo wysoki, w tym dzieci.
Ruchoma kamera przesuwała się w górę i w dół, a obraz trafiał bezprzewodowo na monitor wewnątrz domu, gdzie można go było obejrzeć z dowolnego pomieszczenia. Dwukierunkowy mikrofon umożliwiał rozmowę z gościem bez otwierania drzwi, a zestaw przycisków pozwalał zdalnie przesuwać kamerę albo otworzyć zamek na odległość.
Najważniejszy element leżał jednak w innym miejscu. System miał przycisk alarmowy, który natychmiast powiadamiał policję albo inną wybraną osobę, jeśli domownik uznał, że sytuacja tego wymaga.
To właśnie ta funkcja, w połączeniu z podglądem i możliwością rozmowy, robiła z wynalazku Brownów coś więcej niż zwyczajny wizjer. Poszczególne technologie, takie jak CCTV, wideotelefonia czy alarmy radiowe, istniały już od lat trzydziestych, ale nikt wcześniej nie złożył ich w jeden, spójny system domowej ochrony obsługiwany z wnętrza mieszkania.
Patent, który nie znalazł kupca
1 sierpnia 1966 roku Marie i Albert Brown złożyli wniosek patentowy pod nazwą "Home Security System Utilizing Television Surveillance", korzystając z pomocy prawników Polachecka i Saulsbury’ego. Urząd patentowy zatwierdził zgłoszenie 2 grudnia 1969 roku, a cztery dni później, 6 grudnia, "New York Times" opublikował krótki wywiad z Marie Brown.
Opowiadała w nim, jak podobny system mógłby chronić samotną kobietę wracającą wieczorem do domu albo posłużyć w gabinecie lekarskim, gdzie nie każdy pacjent powinien wchodzić bez wcześniejszej weryfikacji.
Rozgłos medialny nie przełożył się jednak na sukces handlowy. Sprzęt potrzebny do zbudowania takiego systemu był w tamtych latach drogi, a deweloperzy i producenci nie widzieli w nim jeszcze towaru, który dałoby się masowo sprzedać.
Brownowie zbudowali prototyp we własnym domu i próbowali zainteresować nim inwestorów, ale bez większego efektu. Marie Brown otrzymała za swój projekt uznanie od National Scientists Committee, lecz na komercyjny przełom trzeba było czekać jeszcze wiele lat.
Ślad, który został w każdym wideodomofonie
Marie Van Brittan Brown zmarła 2 lutego 1999 roku w Queens, w wieku 76 lat, w tej samej dzielnicy, w której dorastała i wychowywała rodzinę. Jej patent, choć w czasach powstania nie przyniósł fortuny, z czasem zaczął żyć własnym życiem w dokumentacji technicznej.
Do lipca 2024 roku zgromadził 38 cytowań w kolejnych zgłoszeniach patentowych, a inni wynalazcy odwoływali się do jej rozwiązania przy projektowaniu systemów monitoringu, zdalnych zamków, alarmów domowych i domofonów, które dziś traktujemy jako coś oczywistego.