Mary Pinchot Meyer. Domniemana kochanka Kennedy’ego

Mary Pinchot Meyer najczęściej pojawia się w historii jako domniemana kochanka Johna F. Kennedy'ego i ofiara niewyjaśnionego zabójstwa, które do dziś rozpala wyobraźnię zwolenników teorii spiskowych. Zanim jednak jej nazwisko zaczęto łączyć z CIA, Białym Domem i tajemnicami zimnej wojny, była utalentowaną malarką związaną z jednym z najważniejszych nurtów amerykańskiej sztuki powojennej.

Mary Pinchot Meyer na jachcie „Sequoia”, 1963Mary Pinchot Meyer na jachcie „Sequoia”, 1963
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Robert LeRoy Knudsen

Dziewczyna z elit

Mary Pinchot przyszła na świat 14 października 1920 roku w Pensylwanii jako córka Amosa i Ruth Pinchotów. Rodzina należała do amerykańskich elit politycznych i finansowych.

Dzieciństwo spędzała między rodową posiadłością Grey Towers w Milford a apartamentem przy Park Avenue w Nowym Jorku, ucząc się w prestiżowej Brearley School. Od najmłodszych lat obracała się w środowisku ludzi, którzy mieli wpływ na politykę i życie publiczne Stanów Zjednoczonych.

Za fasadą uprzywilejowanego życia kryły się jednak rodzinne dramaty. Gdy Mary była jeszcze uczennicą, jej siostra Rosamund odebrała sobie życie. To wydarzenie złamało ojca. Amos Pinchot popadł w alkoholizm i zmarł w 1944 roku na zapalenie płuc. Mary wcześnie przekonała się, że pieniądze i pozycja nie chronią przed tragedią.

Po ukończeniu Vassar College próbowała swoich sił jako dziennikarka. Publikowała teksty w "Mademoiselle" i "Atlantic Monthly", chcąc zbudować własną zawodową pozycję. Ten etap trwał jednak krótko.

W 1945 roku poślubiła Corda Meyera, weterana wojennego, który wkrótce rozpoczął karierę w CIA. W praktyce oznaczało to rezygnację z dziennikarskich planów na rzecz życia rodzinnego.

Własna droga

Do sztuki wróciła kilka lat później. W 1949 roku rozpoczęła naukę w Cambridge School of Design. Początkowo malowała w wolnych chwilach, lecz z czasem coraz wyraźniej traktowała twórczość jako swoją prawdziwą drogę.

W latach 50., mieszkając w Wirginii i Waszyngtonie, weszła do środowiska artystów tworzących później Washington Color School. Coraz bardziej fascynowały ją kolor i geometryczna forma.

Odeszła od malarstwa przedstawiającego, rozwijając własny abstrakcyjny styl. Pracowała z Anne Truitt, z którą dzieliła pracownię, a jej życie prywatne splotło się z romansem z malarzem Kennethem Nolandem.

Małżeństwo z Cordem Meyerem od dawna przechodziło kryzys. Dodatkowym ciosem była śmierć jednego z ich synów. W 1958 roku para się rozwiodła. Mary zyskała niezależność finansową i mogła całkowicie poświęcić się malarstwu.

Powstawały wówczas jej najbardziej charakterystyczne obrazy: tonda i geometryczne kompozycje budowane grubymi warstwami farby, w których zestawienia barw tworzyły wrażenie ruchu i przestrzeni.

W listopadzie 1963 roku miała indywidualną wystawę w Jefferson Place Gallery. Rok później jej prace pokazano na objazdowej ekspozycji "Nine Contemporary Painters: USA", prezentowanej w krajach Ameryki Łacińskiej.

Między sztuką a polityką

W tym samym okresie, według późniejszych relacji osób z jej otoczenia, Mary miała romans z prezydentem Johnem F. Kennedym. Jednym z najczęściej przywoływanych dowodów jest list z października 1963 roku, w którym prezydent zapraszał ją na spotkanie. Dokument po latach osiągał na aukcjach wartość przekraczającą 30 tysięcy dolarów.

Rok wcześniej Mary zwróciła się do psychologa Timothy'ego Leary'ego z Harvardu z nietypową prośbą. Chciała dowiedzieć się, jak bezpiecznie prowadzić sesje z użyciem LSD dla anonimowej, wpływowej osoby.

W pierwszej połowie lat 60. substancja nie była jeszcze zakazana i część naukowców badała jej wpływ na świadomość oraz psychoterapię. Po latach właśnie ten epizod, w połączeniu z domniemanym romansem z Kennedym, stał się paliwem dla teorii spiskowych sugerujących, że mogła wpływać na poglądy prezydenta dotyczące relacji ze Związkiem Radzieckim.

Śmierć, której nie wyjaśniono

John F. Kennedy zginął w listopadzie 1963 roku. Niespełna rok później, 12 października 1964 roku, Mary Pinchot Meyer wyszła na spacer wzdłuż ścieżki przy kanale C&O w Georgetown. Około południa została dwukrotnie postrzelona. Miała 43 lata i właśnie zaczynała zdobywać uznanie jako malarka.

Wkrótce zatrzymano Raya Crumpa Jr. Był mokry, miał skaleczoną dłoń i znajdował się w pobliżu miejsca zbrodni. Oskarżenie oparto głównie na zeznaniach świadków, którzy widzieli go w okolicy kanału.

Proces nie przyniósł jednak rozstrzygnięcia. Policja nie odnalazła broni, relacje świadków nie były zgodne, a w mieszkaniu Crumpa znaleziono jedynie wędkę, która nie potwierdzała wersji o zaplanowanym zabójstwie. Oskarżony został uniewinniony, a sprawa śmierci Mary Pinchot Meyer do dziś pozostaje niewyjaśniona.

W kolejnych latach coraz częściej pamiętano o niej nie jako o malarce, lecz jako bohaterce teorii spiskowych dotyczących CIA, Kennedy'ego i LSD. Nawet biografia autorstwa Niny Burleigh poświęca więcej miejsca tej tajemnicy niż jej twórczości.

Wybrane dla Ciebie