Zasadzka na księżniczkę Annę
Wieczorem 20 marca 1974 roku Anna wracała z wydarzenia poświęconego jeździectwu osób z niepełnosprawnościami. W samochodzie jechali również jej mąż, kapitan Mark Phillips, dama dworu oraz inspektor James Beaton, który odpowiadał za ochronę księżniczki.
Limuzyna przejechała około czterystu metrów wzdłuż The Mall, gdy biały Ford Escort zajechał jej drogę. Z auta wysiadł mężczyzna po trzydziestce uzbrojony w dwa pistolety.
Był nim Ian Ball, mieszkający w zachodnim Londynie i dorabiający między innymi jako kierowca ciężarówki.
Napastnik nie znajdował się wcześniej w kręgu zainteresowania policji. Zaatakował, zanim kierowca limuzyny zdołał odpowiednio zareagować. Beaton odpowiedział ogniem, lecz jego broń zacięła się po pierwszym strzale.
Anna miała wówczas tylko jednego ochroniarza. Po ataku brytyjskie służby uznały tak skromną ochronę członkini rodziny królewskiej za poważne zaniedbanie.
Próba porwania na The Mall
Ball otworzył drzwi limuzyny i próbował wyciągnąć Annę na ulicę. Z późniejszych zeznań wynikało, że poinformował ją o zamiarze porwania dla okupu.
Księżniczka odmówiła, starając się przy tym mówić spokojnie, aby nie sprowokować go do oddania strzału.
Dokumenty śledztwa wskazują, że rozważała uderzenie napastnika. Zrezygnowała, ponieważ Ball trzymał palec na spuście. Mark Phillips przytrzymywał żonę z drugiej strony, utrudniając mężczyźnie wyciągnięcie jej z samochodu.
Na miejscu zaczęli zatrzymywać się przypadkowi świadkowie. Dziennikarz Brian McConnell stanął między Anną a uzbrojonym mężczyzną i został postrzelony. Ball strzelał również do kierowcy limuzyny oraz policjanta, który nadbiegł od pobliskiej budki.
Napastnik spróbował uciec przez St James's Park. Po krótkim pościgu został obezwładniony celnym uderzeniem w głowę.
Plan Iana Balla
Policjanci znaleźli w samochodzie Balla list z żądaniem trzech milionów funtów okupu. Pieniądze miały zostać przekazane w banknotach pięciofuntowych, a autor przygotował również instrukcje dotyczące walizek i plan lotu do Zurychu.
Twierdził, że uzyskane środki zamierzał przeznaczyć na publiczną służbę zdrowia.
Pistolety oraz kajdanki kupił w Madrycie. Następnie bez większych przeszkód przewiózł je samolotem do Londynu. Miał przy sobie fałszywe prawo jazdy wystawione na Johna Williamsa, a nazwisko mogło pochodzić z książki "Dzień Szakala" Fredericka Forsytha.
Ball wynajął także dom w hrabstwie Hampshire. Planował przetrzymywać w nim porwaną księżniczkę. Annę wybrał prawdopodobnie dlatego, że widywał ją podczas zawodów jeździeckich, w których brała udział.
Zmiany w ochronie Windsorów
Elżbieta II i książę Filip przebywali w czasie ataku w Indonezji, a książę Karol znajdował się w San Diego. Informacja o próbie porwania szybko obiegła świat i wywołała gwałtowną reakcję w Pałacu Buckingham.
Po zamachu zrezygnowano z zasady przydzielania księżniczce jednego ochroniarza oraz rozbudowano procedury bezpieczeństwa rodziny królewskiej.
U Iana Balla rozpoznano schizofrenię. Zamiast do zwykłego więzienia skierowano go do strzeżonego szpitala psychiatrycznego, w którym spędził 45 lat. Opuścił zamknięty ośrodek w 2019 roku.
Po latach Ball przekonywał, że swoim działaniem ujawnił słabości ochrony Windsorów. Atak rzeczywiście doprowadził do zmiany procedur, ale jego skutkiem byli postrzeleni policjanci, ranny kierowca oraz Brian McConnell.
Księżniczka Anna przez kolejne lata wielokrotnie wracała w rozmowach do swojej krótkiej odpowiedzi udzielonej napastnikowi na The Mall.