Napisała list do ZSRR. Odpowiedź zaskoczyła cały świat

Samantha Smith zadała pytanie, którego nie odważyli się zadać światowi przywódcy. Napisała list do człowieka przedstawianego na Zachodzie jako największe zagrożenie dla pokoju i ku zaskoczeniu wszystkich dostała odpowiedź. Kilka miesięcy później znał ją już cały świat, a dziewczynka z małego amerykańskiego miasteczka stała się symbolem nadziei w samym środku zimnej wojny.

Samantha Reed SmithSamantha Reed Smith
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Pytanie, od którego wszystko się zaczęło

Samantha urodziła się 29 czerwca 1972 roku w Houlton w stanie Maine, niedaleko granicy z Kanadą. Dorastała w domu Arthura i Jane Smith, prowadząc zupełnie zwyczajne życie.

Miała jednak w sobie odwagę, by pisać do osób, które uważała za ważne. Jeszcze jako dziecko wysłała list do królowej Elżbiety II, a gdy na początku lat 80. świat żył strachem przed konfliktem nuklearnym między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, nie potrafiła przejść nad tym obojętnie.

Po śmierci Leonida Breżniewa władzę na Kremlu objął Jurij Andropow, którego zachodnie media przedstawiały jako człowieka mogącego doprowadzić świat do katastrofy. To właśnie wtedy napisała do niego list.

Odpowiedź z Kremla

List ten trafił na łamy "Prawdy", głównego organu partyjnej prasy w ZSRR, co samo w sobie było wydarzeniem niecodziennym. Wiosną 1983 roku Andropow osobiście odpowiedział dziewczynce, zapewniając, że Związek Radziecki nie ma zamiaru atakować Stanów Zjednoczonych.

W liście przywołał wspólną walkę obu krajów w czasie drugiej wojny światowej, sięgnął po cytaty Marka Twaina i Lenina, a także zadeklarował, że broń jądrową należałoby całkowicie zlikwidować.

Na koniec listu Andropow zaprosił Samanthę na wakacyjną wizytę w Związku Radzieckim. Dla Kremla był to doskonały gest propagandowy, łagodzący wizerunek kraju budowany przez zachodnie media jako zagrożenie.

Dla samej dziewczynki oznaczało to początek podróży, o jakiej nie mogła nawet marzyć, pisząc swój list przy kuchennym stole w Maine.

Symbol pokoju na dwóch kontynentach

Wizyta w ZSRR w 1983 roku uczyniła z Samanthy gwiazdę międzynarodowego formatu. Media po obu stronach żelaznej zasłony chwyciły temat z entuzjazmem, prezentując amerykańską uczennicę jako niewinny symbol pokoju, ponad podziałami polityki wielkich mocarstw.

Radzieccy dziennikarze pokazywali ją zwiedzającą kraj, a amerykańska prasa relacjonowała każdy krok dziewczynki, która nagle stała się bardziej znana niż niektórzy dyplomaci.

Po powrocie z ZSRR kariera Samanthy nabrała tempa. Odwiedziła Japonię, wydała książkę opisującą swoje przeżycia i wystąpiła w telewizji, prowadząc program dla dzieci.

W ciągu kilkunastu miesięcy przeszła drogę od anonimowej uczennicy do osoby rozpoznawalnej na całym świecie, choć wciąż była tylko dzieckiem chodzącym do szkoły w Manchester.

Nagły koniec

Dzień 25 sierpnia 1985 roku był deszczowy, a widoczność nad lotniskiem Lewiston-Auburn w stanie Maine spadała z każdą minutą. Mały samolot Bar Harbor Airlines, lot nr 1808, schodził do lądowania, gdy runął na ziemię tuż przed pasem.

Nikt z 8 osób na pokładzie nie przeżył. Wśród nich była 13-letnia Samantha Smith i jej ojciec Arthur.Jej śmierć poruszyła ludzi po obu stronach żelaznej kurtyny. Kondolencje rodzinie złożyli Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow.

Wybrane dla Ciebie