Córka stała się synem
Azita Rafhat urodziła cztery córki i żadnego syna. W afgańskiej rzeczywistości taki układ rodzinny bywa odbierany jako wstyd, dlatego kobieta zdecydowała się na krok, który miał uspokoić otoczenie.
Jedna z jej córek, Mehrnoush, zamieniła się w chłopca imieniem Mehran. Krótkie włosy, męski strój i nowe imię wystarczyły, by sąsiedzi przestali szeptać za plecami rodziny.
Mąż Azity, Ezatullah Rafhat, przyjął ten pomysł bez sprzeciwu. Dla niego syn, nawet fikcyjny, oznaczał honor domu. Rzecz w tym, że presja na małżeństwo nie zniknęła całkowicie.
Jak ujawnił dziennikarz Tahir Qadiry po pokazie swojego filmu dokumentalnego, mąż Azity rozważał wzięcie drugiej żony właśnie z powodu braku prawdziwego syna. Nie miało znaczenia, że Azita była wykształconą kobietą z ambicjami politycznymi. Groźba kolejnego małżeństwa wisiała nad nią mimo jej pozycji.
Sama Azita zna ten mechanizm od podszewki. W dzieciństwie sama funkcjonowała jako chłopiec i razem z ojcem jeździła po interesach.
Twierdzi, że to doświadczenie dało jej pewność siebie, jakiej nie miały jej rówieśniczki zamknięte w domach. Późniejsza kariera zawodowa, według niej samej, wyrosła właśnie z tamtych lat.
Syn za wszelką cenę
Zwyczaj bacha posh znany jest w Afganistanie od co najmniej 100 lat, choć badacze przypuszczają, że może być znacznie starszy. Nie wiadomo, kiedy dokładnie się narodził.
Jedna z najczęściej przywoływanych hipotez mówi, że jego początki mogą sięgać czasów częstych konfliktów zbrojnych, gdy kobiety przebierały się za mężczyzn, by bezpieczniej poruszać się poza domem lub wykonywać zadania zarezerwowane dla mężczyzn. Nie ma jednak źródeł, które pozwalałyby jednoznacznie potwierdzić takie pochodzenie.
Dziś bacha posh ma przede wszystkim wymiar społeczny. W rodzinach, które nie mają syna, dziewczynka wychowywana jako chłopiec może swobodniej poruszać się po ulicach, robić zakupy, odprowadzać siostry do szkoły czy załatwiać sprawy poza domem.
Dla wielu rodzin jest to sposób na poradzenie sobie z presją otoczenia i ograniczeniami, jakie afgańskie społeczeństwo od lat nakłada na kobiety i dziewczęta.
Koniec życia jako syn
Problem zaczyna się, gdy dziewczynka zbliża się do wieku kilkunastu lat. Rodzina, która przez kilka lat pozwalała jej żyć jak chłopiec, nagle oczekuje, że wróci do kobiecej roli.
Zakłada chustę, uczy się prowadzić dom i przygotowuje do małżeństwa. Dla wielu dziewcząt taka zmiana okazuje się najtrudniejszym momentem całej historii.
Jedną z nich jest Elaha. Przez 20 lat żyła jako chłopak. Dwa lata przed rozpoczęciem studiów rodzina uznała, że powinna wrócić do kobiecej roli. Sama przyznaje, że nigdy nie poczuła się w pełni kobietą, a myśl o małżeństwie budzi w niej opór.
Nie jest wyjątkiem. Dziewczęta, które przez dzieciństwo mogły swobodnie poruszać się po ulicach, grać w piłkę czy chodzić do męskich szkół, po latach muszą zaakceptować ograniczenia, których wcześniej nie znały.
Młodzi patrzą inaczej
Choć zwyczaj bacha posh wciąż istnieje, coraz częściej staje się przedmiotem publicznej dyskusji. Badacze, działacze społeczni i sami Afgańczycy zwracają uwagę, że problem nie tkwi w dziewczynkach wychowywanych jak chłopcy, lecz w nierównym traktowaniu obu płci.
To właśnie ono sprawia, że część rodzin wciąż uważa takie rozwiązanie za jedyny sposób na łatwiejsze funkcjonowanie.Tahir Qadiry, autor filmu dokumentalnego "The Trouble With Girls", podsumowuje ten problem pytaniem, które wybrzmiewa mocniej niż niejeden komentarz.
Dlaczego dziewczynka musi przez kilka lat udawać chłopca, by zyskać swobodę, która chłopcu przysługuje od urodzenia? To pytanie pozostaje aktualne niezależnie od tego, czy tradycja bacha posh z czasem zaniknie, czy przetrwa kolejne pokolenia.