Ojciec rzucał nim po scenie. Tak karierę zaczynał Buster Keaton

Buster Keaton rozśmieszał widzów, zachowując na ekranie całkowitą powagę. Jego gagi wymagały precyzji, a podczas ich wykonywania sam narażał się na niebezpieczeństwo. W jednej ze scen ocaliło go otwarte okno w przewracającej się fasadzie budynku.

Buster Keaton (1920)Buster Keaton (1920)
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Dziecko w rodzinnym przedstawieniu

Joseph Frank Keaton urodził się 4 października 1895 roku w Piqua w stanie Kansas. Jego rodzice, Joe i Myra, występowali w wodewilu. Od najmłodszych lat podróżował więc z nimi po Stanach Zjednoczonych.

Jako kilkuletni chłopiec dołączył do rodzinnego numeru The Three Keatons. Ojciec przewracał go, ciągnął po scenie i rzucał nim w dekoracje. Keaton nauczył się upadać tak, by ograniczać ryzyko urazu.

Zauważył też, że publiczność śmieje się głośniej, gdy po upadku zachowuje całkowitą powagę. W ten sposób zaczął wypracowywać swój późniejszy sposób gry z kamienną twarzą.

Według jego wspomnień przydomek "Buster" nadał mu Harry Houdini, znajomy rodziny, po jednym z dziecięcych upadków. Szczegóły tej historii pozostają jednak niepewne. To rodzinna opowieść, a nie dobrze potwierdzony epizod z jego życia.

Sam wymyślał, reżyserował i grał

W 1917 roku Keaton poznał Roscoe "Fatty’ego" Arbuckle’a i wystąpił w jego komedii "The Butcher Boy". Niewielka rola wystarczyła, by zafascynował się pracą na planie i postanowił związać przyszłość z kinem.

Na początku lat 20. dysponował już własnym zapleczem produkcyjnym. Tworzył krótkie komedie, a następnie filmy pełnometrażowe.

Był aktorem, współautorem scenariuszy i reżyserem. Wymyślał gagi, w których ruch wykonawców, scenografia i ustawienie kamery musiały być dokładnie skoordynowane.

Powstały wtedy między innymi "Sherlock Jr.", "Marynarz na dnie morza", "Siedem szans", "Generał" i "Steamboat Bill, Jr.". To w ostatnim z tych filmów na Keatona przewraca się fasada budynku.

Aktor stoi dokładnie tam, gdzie po upadku znajdzie się otwarte okno, i dzięki temu unika uderzenia. Pomyłka o kilkadziesiąt centymetrów mogła skończyć się tragicznie.

Kosztowny film i utrata swobody

"Generał", komedia osadzona w czasach wojny secesyjnej, należał do najambitniejszych projektów Keatona. Film powstał w 1926 roku i pochłonął ogromne środki. Na potrzeby jednej z najbardziej widowiskowych scen zniszczono prawdziwą lokomotywę.

Produkcja nie przyniosła oczekiwanego sukcesu finansowego. Choć dziś "Generał" należy do najwyżej cenionych filmów niemych, w chwili premiery nie umocnił pozycji twórcy tak, jak Keaton na to liczył.

W 1928 roku związał się z MGM. Później oceniał tę decyzję jako jeden z największych błędów swojej kariery. Przywykł do swobodnej pracy i rozwijania pomysłów podczas zdjęć. W studiu musiał podporządkować się gotowym scenariuszom, decyzjom producentów i sztywnym procedurom.

Początek lat 30. przyniósł też problemy rodzinne i nadużywanie alkoholu. W 1933 roku Keaton stracił kontrakt z MGM. Nadal występował jednak w tańszych komediach i opracowywał gagi dla innych aktorów.

Powrót dawnych komedii

Po II wojnie światowej jego nieme filmy zaczęto odkrywać na nowo. Krytycy coraz bardziej doceniali ich precyzję i pomysłowość. Sam Keaton pojawiał się w telewizji, reklamach i kolejnych produkcjach filmowych.

W 1960 roku otrzymał honorowego Oscara za "wyjątkowy talent, który dał ekranowi nieśmiertelne komedie". Pięć lat później publiczność festiwalu filmowego w Wenecji przyjęła go owacją.

Zmarł na raka płuca 1 lutego 1966 roku w swoim domu w Woodland Hills w Los Angeles. Miał 70 lat.

Wybrane dla Ciebie