WAŻNE
TERAZ

Zamknął ją w wieży, a potem zabił. Zagadka śmierci Ludgardy

Ostatnie chwile Shannon Siders. Kto zabił 18-latkę?

W lipcu 1989 roku 18-letnia Shannon Siders zniknęła bez śladu. Trzy miesiące później przypadkowy myśliwy odnalazł jej ciało w lesie Manistee National Forest w stanie Michigan. Przez ponad ćwierć wieku sprawa pozostawała niewyjaśniona. Dopiero ponowne otwarcie śledztwa sprawiło, że zabójstwo nastolatki wróciło na salę sądową.

Ostatnie chwile Shannon Siders. Kto zabił 18-latkę?Ostatnie chwile Shannon Siders. Kto zabił 18-latkę?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Ostatni trop

17 lipca 1989 roku Shannon Siders wyszła z domu, by spotkać się ze znajomymi. Następnego dnia ojciec zgłosił jej zaginięcie. Śledczy od początku próbowali odtworzyć ostatnie godziny życia dziewczyny i ustalić, z kim przebywała przed zniknięciem.

Ciało Shannon odnaleziono dopiero po blisko 3 miesiącach w gęstwinie Manistee National Forest. Tak długi czas znacząco utrudnił pracę biegłych, choć sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było silne uderzenie tępym narzędziem w głowę.

W toku śledztwa prokuratura przyjęła, że przed śmiercią Shannon padła ofiarą napaści seksualnej.

W kręgu podejrzanych od początku znajdowali się bracia Matthew i Paul Jones. Obaj zostali przesłuchani jeszcze w 1989 roku, jednak zgromadzone wówczas dowody nie pozwoliły prokuraturze na przedstawienie zarzutów.

Z czasem akta trafiły do archiwum, a sprawa Shannon Siders stała się jedną z wielu niewyjaśnionych zbrodni w stanie Michigan.

Powrót do sprawy

Śledztwo nabrało nowego tempa dopiero w 2011 roku, gdy zajęła się nim specjalna grupa badająca niewyjaśnione zabójstwa. Policjanci ponownie przeanalizowali zgromadzony materiał i wrócili do osób, które mogły posiadać informacje o wydarzeniach z 1989 roku.

Jednym z najważniejszych elementów wznowionego śledztwa były nowe zeznania świadków, zebrane po ponownym otwarciu sprawy. W połączeniu z pozostałym materiałem dowodowym pozwoliły prokuraturze skierować akt oskarżenia przeciwko Matthewowi i Paulowi Jonesom, którzy w czerwcu 2014 roku usłyszeli zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia.

Proces rozpoczął się rok później. Braci sądzono jednocześnie, ale przed dwiema oddzielnymi ławami przysięgłych.

Matthew Jones został uznany za winnego zabójstwa pierwszego stopnia i skazany na dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia.

Paul Jones został uznany za winnego zabójstwa drugiego stopnia. Sąd wymierzył mu karę od 30 do 75 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z prawem stanu Michigan o zwolnienie warunkowe będzie mógł ubiegać się dopiero po odbyciu co najmniej 30 lat kary.

Ostatnia próba

Po ogłoszeniu wyroków obaj bracia odwołali się do Sądu Apelacyjnego stanu Michigan.

Obrona domagała się unieważnienia procesu, zmiany miejsca jego prowadzenia oraz wyłączenia części materiału dowodowego. Kwestionowała również wiarygodność części świadków i sposób dopuszczenia niektórych zeznań.

Sąd apelacyjny przeanalizował wszystkie podniesione argumenty, jednak nie dopatrzył się uchybień mogących podważyć wyrok.

W liczącym 23 strony orzeczeniu trzyosobowy skład sędziowski uznał, że proces został przeprowadzony zgodnie z prawem, a zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do utrzymania wyroków.

Wątpliwości po latach

Mimo prawomocnego zakończenia sprawy nie ustały dyskusje dotyczące przebiegu procesu. Obrona braci Jones przekonywała, że część świadków nie została przesłuchana przed ławą przysięgłych, a w początkowym śledztwie policja analizowała również inne możliwe tropy i dodatkowych podejrzanych.

Zdaniem obrońców upływ ponad 25 lat od zbrodni utrudnił pełne odtworzenie wydarzeń.

Sądy obu instancji nie podzieliły argumentów obrony. Uznały, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do utrzymania wyroków skazujących.

Dla rodziców Shannon, Boba i Mary Siders, oznaczało to zakończenie trwającej ponad ćwierć wieku walki o odpowiedzialność za śmierć córki. Ówczesny prokurator generalny stanu Michigan, Bill Schuette, podkreślił z kolei, że sprawa Shannon Siders pokazuje, iż nawet po wielu latach niewyjaśnione zabójstwa mogą doczekać się rozstrzygnięcia przed sądem.

Wybrane dla Ciebie