Siostry Fox oszukiwały na seansach. Tak to robiły

W niewielkim domu w stanie Nowy Jork rozlegały się tajemnicze odgłosy. Dwie siostry, Kate i Margaretta Fox, utrzymywały, że stuki są odpowiedziami ducha na zadawane pytania. Wiosną 1848 roku ich opowieść zaczęła przyciągać coraz więcej ciekawskich, a wkrótce przerodziła się w płatne publiczne seanse. Czterdzieści lat później jedna z sióstr wyznała, jak miały powstawać dźwięki, po czym odwołała własne słowa.

Kate, Maggie i Leah Fox na historycznym zbiorowym portrecie. Fragment reprodukcji.Kate, Maggie i Leah Fox na historycznym zbiorowym portrecie. Fragment reprodukcji.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Hydesville

Historia rozpoczęła się w marcu 1848 roku w Hydesville, niewielkiej miejscowości w stanie Nowy Jork. Mieszkające tam Kate i Margaretta, nazywana Maggie, Fox opowiadały o stukach dochodzących z różnych części rodzinnego domu. Nie przedstawiały ich jednak jako zwykłych hałasów starego budynku.

Dziewczęta twierdziły, że niewidzialna istota reaguje na wypowiadane słowa. Odgłosy miały pojawiać się w odpowiedzi na pytania, a niektóre serie stuknięć przypominały odliczanie. W relacjach z tamtego okresu szczególne znaczenie przypisywano wydarzeniom z nocy 31 marca.

Wieści o siostrach dotarły do Rochester. Ważną rolę w rozszerzaniu rozgłosu odegrała starsza siostra Leah, która pomagała organizować dalsze spotkania. Zainteresowali się nimi również Isaac i Amy Post, dzięki którym dziewczęta mogły prezentować stuki poza rodzinnym domem.

Płatna demonstracja

W listopadzie 1849 roku Fox wystąpiły w Corinthian Hall w Rochester. Na salę przyszło kilkaset osób, które zapłaciły za możliwość obejrzenia pokazu. Tajemnicza historia domowych odgłosów stała się wydarzeniem publicznym, o którym można było pisać w gazetach.

Leah pomagała w organizacji kolejnych spotkań i kontaktach z osobami zainteresowanymi seansami. Występy odbywały się już w wyznaczonych miejscach i godzinach, a za udział pobierano opłaty. Dla publiczności była to okazja do bezpośredniego sprawdzenia głośnych doniesień.

W Nowym Jorku siostry przyjmowały gości w Barnum’s Hotel. Wstęp kosztował dolara, co dodatkowo podkreślało komercyjny charakter przedsięwzięcia. Wśród odwiedzających znaleźli się znani przedstawiciele życia publicznego i literackiego, m.in. Horace Greeley oraz William Cullen Bryant.

Publiczność nie była zgodna co do natury zjawiska. Jedni wychodzili przekonani, że słyszeli odpowiedzi istot nadprzyrodzonych, inni podejrzewali mistyfikację. Zwolennicy autentyczności odwoływali się do tego, że podczas demonstracji nie potrafiono jednoznacznie wskazać źródła odgłosów.

Wiara spotyka przemysł rozrywki

Ludzie wierzyli w możliwość kontaktu ze zmarłymi na długo przed wydarzeniami w Hydesville. Pokazy sióstr Fox pomogły jednak nadać takim przekonaniom nową, popularną formę. Gazety opisywały niezwykłe przypadki, organizatorzy sprzedawali bilety, a nazwiska dziewcząt przyciągały kolejnych widzów.

Coraz częściej mówiono o mediach, czyli osobach mających pośredniczyć między żyjącymi a duchami. Organizatorzy następnych seansów proponowali własne sposoby demonstrowania rzekomych kontaktów ze zmarłymi. Niektórzy dodawali do spotkań muzykę, efektowną oprawę albo pokazy poruszających się przedmiotów.

Zainteresowanie miało rozmaite przyczyny. Część uczestników przychodziła z ciekawości, traktując seans jako rodzaj widowiska, inni szukali dowodu na istnienie życia po śmierci. Dla ludzi, którzy stracili bliskich, możliwość otrzymania od nich wiadomości mogła mieć szczególnie silny wymiar emocjonalny.

W czasie wojny secesyjnej i po jej zakończeniu takie nadzieje znajdowały wielu odbiorców. Liczba rodzin doświadczonych śmiercią żołnierzy i innych bliskich była ogromna, a spirytualistyczne spotkania obiecywały kontakt z nieobecnymi.

Ruch rozwijał się nawet wtedy, gdy krytycy publicznie przedstawiali sposoby wytwarzania pozornie nadprzyrodzonych efektów.

Sława sióstr przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. W 1871 roku Kate wyjechała do Anglii, gdzie zainteresowanie seansami było już obecne. Występy Foxów należały do najgłośniejszych przykładów działalności mediów, lecz nie stanowiły jedynego źródła rozwoju spirytualizmu.

Wyznanie i jego odwołanie

21 października 1888 roku "New York World" opublikował relację Maggie Fox dotyczącą początków rodzinnej historii. Tego samego dnia kobieta wystąpiła w nowojorskiej Academy of Music. Przed publicznością ogłosiła, że wcześniejsze demonstracje były oszustwem.

Maggie tłumaczyła m.in., że potrafiła wydawać stuki za pomocą stawów palców stóp. Pokazała tę umiejętność widzom, przedstawiając ją jako jeden ze sposobów, dzięki którym siostry miały tworzyć wrażenie rozmowy z duchami.

Podczas wystąpienia obecna była także Kate. Nie oznacza to jednak, że obie siostry w identyczny sposób publicznie demonstrowały metody wytwarzania odgłosów. Najważniejsze wyznanie i pokaz pochodziły od Maggie.

Sprawa nie zakończyła się jednoznacznym przyznaniem do mistyfikacji. W 1889 roku Maggie odwołała wcześniejsze słowa i ponownie zaczęła bronić spirytualizmu. Historycy i komentatorzy różnie oceniali te sprzeczne deklaracje, a motywów jej decyzji nie da się ustalić z całkowitą pewnością.

Wyznanie Maggie nie spowodowało zaniku organizowanych seansów. Przekonanie o możliwości rozmowy ze zmarłymi miało już wielu zwolenników i rozwijało się niezależnie od losów rodziny Fox. Kate zmarła w 1892 roku, a Maggie rok później, niemal czterdzieści pięć lat po pierwszych głośnych wydarzeniach w Hydesville.

Wybrane dla Ciebie