Zakopane połączyło ich losy
Jadwiga Janczewska urodziła się w 1889 roku w rodzinie ziemiańskiej wywodzącej się z dawnego województwa mińskiego. Jej ojciec, Wiktor Janczewski, był deputowanym do Dumy Państwowej z Królestwa Polskiego, a córka dorastała w środowisku inteligencji i ziemiaństwa.
Jesienią 1912 roku przyjechała do Zakopanego, by poddać się kuracji w sanatorium doktora Kazimierza Dłuskiego z powodu zagrożenia gruźlicą. Zamieszkała w pensjonacie prowadzonym przez Marię Witkiewiczową, matkę Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Choć poznali się już kilka lat wcześniej, w 1909 roku w Krakowie, to właśnie w Zakopanem ich znajomość przerodziła się w bliską relację.
Zaręczyny nie przetrwały
17 stycznia 1913 roku Jadwiga Janczewska i Stanisław Ignacy Witkiewicz ogłosili zaręczyny. Oboje interesowali się sztuką, a ich związek wydawał się naturalnym połączeniem dwojga młodych artystów.
Kilkanaście miesięcy później wszystko się jednak rozpadło. Na początku 1914 roku Witkiewicz zerwał zaręczyny, tłumacząc po latach, że nie potrafił odwzajemnić uczuć narzeczonej.
Według relacji osób z ich otoczenia Janczewska jeszcze przed rozstaniem przeżywała poważny kryzys psychiczny. Sam Witkiewicz po latach pisał jedynie o "nieporozumieniu", unikając wyjaśnienia, co naprawdę doprowadziło do rozpadu związku.
Podobnie brzmiały jego listy do rodziców i do Bronisława Malinowskiego z czerwca 1914 roku. Nie ujawnił w nich szczegółów wydarzeń, co sprawiło, że wokół śmierci Janczewskiej zaczęły narastać kolejne domysły.
Trzy hipotezy tragedii
Po śmierci Jadwigi Janczewskiej zaczęły pojawiać się różne próby wyjaśnienia jej decyzji. Żadna z nich nie została jednak jednoznacznie potwierdzona, a brak listu pożegnalnego sprawił, że wiele pytań do dziś pozostaje bez odpowiedzi.
Jedną z najbardziej znanych hipotez przedstawił badacz Stefan Okołowicz. Analizując powieść Witkacego Pożegnanie jesieni w zestawieniu z faktami z jego życia, przypuszczał, że Janczewska mogła być w ciąży.
Na relację o jej domniemanej brzemienności powoływał się również Karol Ludwik Koniński. Okołowicz sugerował także, że konflikt między narzeczonymi mógł dotyczyć przyszłości dziecka. Nie zachowały się jednak źródła, które pozwalałyby jednoznacznie potwierdzić tę wersję.
Inną interpretację przedstawiała Jadwiga Witkiewiczowa. Według niej przyczyną kryzysu mogła być zazdrość Stanisława Ignacego Witkiewicza o kompozytora Karola Szymanowskiego. Podobną relację pozostawił Władysław Kiejstut Matlakowski. Także ta wersja nie znalazła ostatecznego potwierdzenia.
Dzień tragedii, 21 lutego, rozpoczął się napiętą sceną w willi Witkiewiczów "Nosal", gdzie spotkali się Szymanowski, Witkacy i Janczewska. Jerzy Rytard, opisując tamto popołudnie, wspominał rozmowę Witkacego z narzeczoną i ich wspólne wyjście, które sprawiało wrażenie swoistej próby uczuć.
Po ostrej wymianie zdań Witkacy oddalił się w góry na kilka dni, zostawiając Janczewską samą z jej rozpaczą. Gdy jego nieobecność się przedłużała, 21 lutego 1914 roku Jadwiga Janczewska opuściła Zakopane i udała się do Doliny Kościeliskiej. Pod Skałą Pisaną odebrała sobie życie, używając browninga.
Ponad 100 lat pytań
Śmierć Jadwigi Janczewskiej głęboko wpłynęła na Stanisława Ignacego Witkiewicza. Bliscy wspominali, że przez długi czas zmagał się z poczuciem winy i w chwilach załamania mówił o samobójstwie.
W zakopiańskim środowisku jedni obarczali go odpowiedzialnością za tragedię, inni przekonywali, że nie da się wskazać jednej osoby winnej temu, co wydarzyło się w lutym 1914 roku.
Ponad 100 lat później okoliczności śmierci Janczewskiej nadal nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Brak listu pożegnalnego oraz powściągliwość samego Witkacego sprawiły, że badacze wciąż przedstawiają różne interpretacje tamtych wydarzeń.
Janczewska zmarła w wieku zaledwie 24 lat. Ponad 100 lat później jej śmierć wciąż pozostaje jedną z największych zagadek w biografii Stanisława Ignacego Witkiewicza.