Zamieniła sztukę w dochodowy biznes. Tak powstała jej marka modowa

Sonia Delaunay nie ograniczała się do malowania obrazów. Jej geometryczne kompozycje zdobiły suknie, płaszcze, tkaniny i przedmioty codziennego użytku. Prowadziła pracownie, zatrudniała krawcowe i sprzedawała wzory przedsiębiorstwom. W ten sposób awangardowa sztuka stała się dla niej nie tylko sposobem wyrażania własnych pomysłów, lecz także źródłem utrzymania.

Sonia Delaunay na fotografii z około 1912 roku.Sonia Delaunay na fotografii z około 1912 roku.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Kolor jako podstawa projektowania

Sonia Delaunay urodziła się w 1885 roku. Uczyła się sztuki w Karlsruhe, a później w Paryżu, gdzie w 1910 roku poślubiła malarza Roberta Delaunaya. Oboje interesowali się oddziaływaniem barw i tym, jak zestawienie kolorów może sprawiać wrażenie ruchu.

Sonia szybko zaczęła przenosić te poszukiwania poza malarstwo. W 1911 roku uszyła dla syna Charles’a kołderkę z różnokolorowych kawałków tkaniny. Zestawiając ze sobą fragmenty materiału, tworzyła kompozycję, która jednocześnie była przedmiotem codziennego użytku.

Dwa lata później eksperymentowała już z sukniami opartymi na geometrycznych podziałach i wyrazistych kontrastach. Podczas chodzenia kolorowe pola zmieniały swoje wzajemne położenie.

Dawało to efekty, których nie można było uzyskać w ten sam sposób na nieruchomym płótnie.

Delaunay nie traktowała ubrań jako zajęcia oderwanego od malarstwa. Suknie, wzory tkanin i obrazy wyrastały z tych samych badań nad kolorem. Różnił się materiał oraz sposób, w jaki odbiorca obcował z gotową pracą.

Pracownia potrzebowała klientek

Wybuch I wojny światowej zastał Delaunayów na Półwyspie Iberyjskim. Po rewolucji rosyjskiej w 1917 roku Sonia straciła rodzinne wsparcie finansowe. Zarabianie na własnych projektach stało się wówczas szczególnie ważne.

W Madrycie prowadziła pracownię Casa Sonia, zajmującą się modą i wystrojem wnętrz. Podejmowała także zamówienia teatralne. W 1918 roku zaprojektowała kostiumy do "Kleopatry", wystawianej przez Balety Rosyjskie, podczas gdy Robert przygotował dekoracje.

Po powrocie do Paryża w 1921 roku rozwinęła działalność związaną z szyciem i projektowaniem. W jej atelier pracowały rosyjskie emigrantki wykonujące hafty i gotowe ubrania. Za barwnymi kompozycjami, które oglądały klientki, stała praca całego zespołu.

Delaunay zarabiała na różne sposoby. Mogła sprzedać przedsiębiorstwu sam projekt tkaniny albo przyjąć zamówienie na gotową suknię.

Prowadzenie własnej pracowni wymagało nie tylko pomysłów, ale również organizowania produkcji, kontaktów z klientkami i pilnowania terminów.

Wystawa stała się reklamą

W 1925 roku artystka zarejestrowała markę Simultané. Podczas paryskiej Międzynarodowej Wystawy Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa zaprezentowała Boutique Simultané, przygotowaną wspólnie z projektantem Jacques’em Heimem. Była to okazja, aby pokazać jej prace szerokiej publiczności.

Ubrania, tkaniny i wystrój ekspozycji tworzyły jedną całość. Na zachowanych materiałach widać modelki w strojach Delaunay stojące przy samochodzie pokrytym kolorową kompozycją. Projekty miały przyciągać wzrok również poza sklepem i tradycyjnym pokazem mody.

Do klientek artystki należała gwiazda kina Gloria Swanson. Przygotowany dla niej płaszcz zdobiono pracochłonnym haftem z wełny. Geometryczne wzory i zestawienia kolorystyczne wymagały starannego wykonania, a gotowa rzecz była luksusowym elementem garderoby.

Delaunay tworzyła też tak zwane suknie-poematy. Umieszczała na nich fragmenty tekstów poetów, m.in. Tristana Tzary, łącząc litery z barwnymi kształtami. Podczas ruchu osoby noszącej taką suknię zmieniał się również wygląd całej kompozycji.

Firma zmieniała sposób działania

Pokaz w Paryżu przyniósł Delaunay rozgłos, ale prowadzenie domu mody okazało się kosztownym przedsięwzięciem. Po krachu giełdowym w 1929 roku zamknęła firmę w dotychczasowej postaci. Nie przestała jednak zajmować się projektowaniem tkanin.

Nadal sprzedawała wzory pod marką Tissus Delaunay. Dzięki temu mogła zarabiać na własnych kompozycjach, nie utrzymując całej pracowni odpowiedzialnej za szycie gotowych ubrań. Produkcją tkanin zajmowali się zewnętrzni odbiorcy jej projektów.

Ważnym partnerem został amsterdamski dom towarowy Metz & Co. Delaunay poznała jego dyrektora, Josepha de Leeuwa, podczas wystawy w 1925 roku. W latach 1930–1934 przedsiębiorstwo zamawiało u niej projekty materiałów.

W tym modelu współpracy artystka dostarczała wzór, a firma mogła wykorzystywać go w swojej ofercie handlowej. Geometryczna kompozycja pozostawała dziełem projektantki, ale stawała się również tkaniną produkowaną na sprzedaż.

Wybrane dla Ciebie