ZSRR wysłało reaktor w kosmos. Jego szczątki spadły na Kanadę

24 stycznia 1978 roku nad północną Kanadą rozpadł się radziecki satelita Kosmos 954. Zamiast zwykłej kosmicznej aparatury miał na pokładzie również reaktor jądrowy. Jego szczątki rozsypały się na ogromnym obszarze, a do ich poszukiwania skierowano kanadyjskie służby i amerykańskich specjalistów wyposażonych w detektory promieniowania.

Zespół Morning Light przeszukuje śnieg przy użyciu ręcznych detektorów promieniowania.Zespół Morning Light przeszukuje śnieg przy użyciu ręcznych detektorów promieniowania.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | United States Department of Energy; fotograf nieznany

Reaktor na orbicie

Kosmos 954 został wystrzelony przez Związek Radziecki we wrześniu 1977 roku jako satelita rozpoznawczy. Jego aparaturę zasilał reaktor wykorzystujący uran wzbogacony w izotop uranu-235.

Obecność tego paliwa potwierdziły później władze radzieckie w korespondencji dyplomatycznej.

Reaktor dostarczał energię potrzebną do pracy urządzeń na orbicie. Kiedy satelita zaczął spadać na Ziemię, stało się jasne, że problemem będą nie tylko metalowe odłamki. Wśród pozostałości mogły znaleźć się także substancje stanowiące zagrożenie radiologiczne.

Fragmenty spadły na Terytoria Północno-Zachodnie oraz części Alberty i Saskatchewan. Kanadyjskie instytucje określały obszar rozrzutu na około 124 tys. kilometrów kwadratowych. Nie znaczyło to, że cała ta powierzchnia została równomiernie skażona.

Poszukiwania podczas zimy

Zaledwie kilka minut po wejściu satelity w atmosferę nad Kanadą Stany Zjednoczone zaproponowały pomoc techniczną. Ottawa przyjęła ofertę, a wspólnej akcji nadano kryptonim Morning Light, czyli "poranne światło".

W poszukiwaniach uczestniczyło wojsko kanadyjskie oraz instytucja nadzoru atomowego AECB. Jej specjaliści zajmowali się oceną zagrożeń i bezpiecznym postępowaniem z promieniotwórczymi znaleziskami.

Nie wystarczało bowiem zebrać części satelity i przewieźć ich do magazynu.

Warunki były wyjątkowo trudne. Ekipy przeszukiwały rozległe tereny podczas północnej zimy, używając przyrządów wykrywających promieniowanie. Niepozorny kawałek metalu mógł wymagać szczególnie ostrożnego zabezpieczenia, choć nie wyróżniał się wyglądem.

W całym przedsięwzięciu brało udział około dwustu osób. Odnajdywane przedmioty trzeba było oznaczać, pobierać i transportować do laboratoriów, gdzie można było ustalić ich właściwości. Praca w terenie była dopiero początkiem badań.

Co znaleziono i czego nie odzyskano

Jak wynikało z kanadyjskiego zestawienia roszczeń, niemal wszystkie odzyskane fragmenty wykazywały promieniotwórczość. Niektóre miały aktywność na tyle wysoką, że bezpośredni kontakt z nimi stanowiłby poważne niebezpieczeństwo.

Znaleziska przewożono m.in. do ośrodka badań jądrowych Whiteshell w Pinawa, w prowincji Manitoba. Na jednym ze szczątków dostrzeżono napisy cyrylicą. Informacje o pochodzeniu materiału uzyskiwano także w kontaktach dyplomatycznych ze Związkiem Radzieckim.

Pierwszy etap Morning Light zakończył się 20 kwietnia 1978 roku. Drugi prowadzono od 21 kwietnia do 15 października. Mimo wielu miesięcy pracy odzyskano jedynie niewielką część materiału z reaktora.

Według kanadyjskiego raportu było to około 0,1 proc. materiału źródła energii. Nie oznaczało to odzyskania całego satelity ani usunięcia wszystkich jego pozostałości.

Ottawa domagała się od Moskwy szczegółowych danych o reaktorze, ale opóźnienia w ich przekazywaniu utrudniały ocenę zagrożenia.

Rachunek wystawiony Moskwie

Kanada zdecydowała się zażądać pokrycia kosztów akcji. Powołała się m.in. na konwencję z 1972 roku dotyczącą odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne.

Wystawione roszczenie opiewało na ponad sześć milionów dolarów kanadyjskich i nie obejmowało nawet wszystkich wydatków poniesionych po katastrofie.

Upadek Kosmosa 954 wywołał również debatę o bezpieczeństwie reaktorów wykorzystywanych na orbicie. W listopadzie 1978 roku ONZ upoważniła Komitet do spraw Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej do powołania grupy zajmującej się jądrowymi źródłami energii.

Spór finansowy zakończyło porozumienie podpisane 2 kwietnia 1981 roku w Moskwie. Związek Radziecki zgodził się zapłacić trzy miliony dolarów kanadyjskich. Kanada przyjęła tę sumę jako ostateczne rozliczenie roszczeń objętych ugodą.

Wybrane dla Ciebie