Pisał do niej namiętne listy. Kilka lat później kazał ją ściąć

Najpierw czekał na jej odpowiedź, rysował serce wokół inicjałów A.B. i pisał, że marzy o całowaniu jej piersi. Dziewięć lat później Anna Boleyn została ścięta w Tower of London. Siedemnaście listów Henryka VIII ukazuje króla Anglii zakochanego, niecierpliwego i niepewnego, czy kobieta, o którą zabiega, odwzajemnia jego uczucie.

Anna Boleyn po aresztowaniu w Tower of LondonAnna Boleyn po aresztowaniu w Tower of London
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Strzała miłości

Kiedy Henryk zainteresował się Anną, od kilkunastu lat był mężem Katarzyny Aragońskiej. Wcześniej była żoną jego starszego brata Artura, który zmarł kilka miesięcy po ślubie. Później, za zgodą papieża, poślubiła Henryka. Z ich dzieci dorosłości doczekała tylko córka Maria, więc król nadal nie miał syna, który przejąłby po nim tron.

Anna Boleyn pochodziła z dobrze ustosunkowanej rodziny. Jako nastolatka trafiła na dwór Małgorzaty Austriackiej, namiestniczki Niderlandów Habsburskich, potem spędziła kilka lat we Francji. Po powrocie do Anglii została damą dworu Katarzyny Aragońskiej.

Około 1526 roku Henryk zaczął się nią fascynować. Zachowało się siedemnaście jego listów do Anny: osiem po angielsku i dziewięć po francusku. Żaden nie jest datowany, więc ich kolejność historycy odtwarzają z treści. Odpowiedzi Anny nie przetrwały. Ten romans znamy niemal tylko z jednej strony.

W jednym z pierwszych listów Henryk przyznawał, że od ponad roku jest "rażony strzałą miłości", a nadal nie wie, czy znalazł miejsce w jej sercu. Jeśli Anna odda mu "ciało i serce", obiecywał wyrzucić z myśli inne kobiety.

Przez lata ten fragment przedstawiano jako propozycję zostania królewską kochanką. Dziś nie jest to już takie oczywiste. Użyte przez Henryka francuskie mestres, odpowiednik angielskiego mistress, w XVI wieku mogło oznaczać nie tylko kochankę, lecz także panią lub ukochaną.

Serce i jeleń

Kiedy Anna nie odpowiadała wystarczająco szybko, Henryk przypominał jej o obietnicy wiadomości. Do jednego z listów dołączył jelenia upolowanego własnoręcznie poprzedniej nocy, licząc, że przy posiłku pomyśli o myśliwym.

Innym razem wysłał jej swój portret oprawiony w bransoletę. Anna odpowiedziała klejnotem z diamentem i wizerunkiem samotnej kobiety na statku miotanym falami. Henryk odpisał dewizą Aut illic, aut nullibi, czyli "albo tam, albo nigdzie". Na jednym z rękopisów inicjały A.B. znalazły się wewnątrz narysowanego serca.

Bywał mniej subtelny. Przy kolejnym darze z jeleniego mięsa bawił się angielskim słowem hart, czyli jeleń, i własnym imieniem, po czym sugerował, że w przyszłości Anna będzie mogła cieszyć się również "jego" mięsem.

Jeszcze mocniejszy fragment pojawia się po kilku godzinach pracy nad argumentacją dotyczącą królewskiego małżeństwa. Henryk skarżył się na ból głowy, po czym pisał, że chciałby znaleźć się wieczorem w ramionach ukochanej i wkrótce całować jej "pretty dukkys" to archaiczne określenie piersi.

Potnica nad dworem

Latem 1528 roku ton korespondencji zmienił się gwałtownie. Anglię zaatakowała potnica angielska, tajemnicza choroba zakaźna powodująca gorączkę, osłabienie i obfite poty. W ciężkich przypadkach prowadziła do śmierci w ciągu jednej lub dwóch dób.

Anna zachorowała podczas pobytu w rodzinnym Hever w hrabstwie Kent. Wiadomość dotarła do Henryka nocą. Pisał, że chętnie wziąłby na siebie połowę jej choroby, gdyby dzięki temu mogła wyzdrowieć. Wysłał też zaufanego lekarza.

Wielka sprawa

W tym samym czasie w listach coraz częściej pojawiała się "nasza sprawa", czyli próba zakończenia małżeństwa Henryka z Katarzyną Aragońską. Nie chodziło o rozwód w dzisiejszym sensie, lecz o stwierdzenie, że małżeństwo od początku było nieważne.

Król powoływał się na wcześniejszy związek Katarzyny z jego bratem Arturem. Problem w tym, że ich ślub odbył się za specjalną zgodą papieża.

Sprawą zajmował się kardynał Thomas Wolsey, najważniejszy minister Henryka, ale potrzebna była decyzja papieża Klemensa VII. Katarzyna była ciotką Karola V, cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego. W 1527 roku wojska cesarskie złupiły Rzym, a papież znalazł się pod ogromną presją.

Do Anglii miał przyjechać Lorenzo Campeggio, włoski kardynał wysłany jako legat papieski. Henryk śledził jego podróż niemal etap po etapie. W jednym liście informował Annę, że Campeggio dotarł do Paryża, a chwilę później znów pisał o jej ramionach i pocałunkach.

Ślad do Watykanu

Do dziś nie wiadomo, jak tak osobiste listy trafiły do Biblioteki Apostolskiej Watykańskiej. Przez lata powtarzano, że zostały Annie wykradzione i mogły posłużyć w sporze o małżeństwo Henryka, ale brak na to pewnego dowodu.

Nowsze badania dopuszczają, że znalazły się w Rzymie dopiero na początku XVII wieku. Dziś siedemnaście listów przechowywanych jest razem w Bibliotece Watykańskiej.

Trzy lata później

Na przełomie 1532 i 1533 roku Anna była już w ciąży. Najczęściej przyjmuje się, że ona i Henryk pobrali się potajemnie 25 stycznia 1533 roku, choć dokładna data i miejsce ceremonii nie są całkowicie pewne. We wrześniu Anna urodziła córkę Elżbietę, przyszłą królową Elżbietę I.

Trzy lata później trafiła do Tower of London jako więźniarka. Umieszczono ją w tych samych królewskich apartamentach, w których przygotowywała się wcześniej do koronacji. Oskarżono ją o cudzołóstwo, kazirodztwo z bratem George’em Boleynem i zdradę.

19 maja 1536 roku Anna Boleyn została ścięta na terenie Tower of London. Zamiast topora użyto miecza, a do egzekucji sprowadzono szermierza z Francji. Jedenaście dni później Henryk VIII poślubił Jane Seymour, jedną z dam z otoczenia Anny.

Wybrane dla Ciebie