Porwana dołączyła do porywaczy. Historia, która podzieliła USA

15 kwietnia 1974 roku kamery banku Hibernia w San Francisco zarejestrowały młodą kobietę z karabinem M-1. Stała wśród uzbrojonych napastników i pilnowała klientów leżących na podłodze. Była to 19-letnia Patty Hearst, wnuczka jednego z najpotężniejszych magnatów prasowych w Stanach Zjednoczonych. Dwa miesiące wcześniej została porwana z własnego mieszkania. Teraz przedstawiała się jako Tania i twierdziła, że dobrowolnie przyłączyła się do swoich porywaczy.

Patty Hearst podczas napadu na bank HiberniaPatty Hearst podczas napadu na bank Hibernia
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | System monitoringu banku Hibernia

Zakładniczka ze słynnym nazwiskiem

Wieczorem 4 lutego 1974 roku uzbrojeni napastnicy wtargnęli do mieszkania Patty Hearst w Berkeley. Pobili jej narzeczonego, związali go, a ją wyciągnęli na zewnątrz i wepchnęli do samochodu. Sąsiedzi słyszeli krzyki i strzały. Zanim przyjechała policja, porywacze zniknęli.

Za uprowadzeniem stała Symbioniczna Armia Wyzwolenia, znana jako SLA. Była to niewielka grupa radykałów kierowana przez Donalda DeFreeze'a, zbiegłego skazańca posługującego się pseudonimem Field Marshal Cinque. Jej członkowie wierzyli, że garstka ludzi może wywołać w Stanach Zjednoczonych rewolucję.

SLA miała już na koncie zabójstwo Marcusa Fostera, czarnoskórego kuratora oświaty w Oakland. W listopadzie 1973 roku członkowie grupy zastrzelili go pociskami zawierającymi cyjanek. Po zatrzymaniu Josepha Remiro i Russella Little'a DeFreeze zaczął szukać zakładnika, którego nazwisko zmusi władze do rozmów. Patty nadawała się do tego idealnie.

Była wnuczką Williama Randolpha Hearsta, twórcy jednego z największych imperiów medialnych w historii Ameryki. SLA liczyła, że rodzina wykorzysta swoje pieniądze i wpływy, aby doprowadzić do uwolnienia więzionych członków organizacji. Gdy stało się jasne, że wymiana nie jest możliwa, porywacze wysunęli inne żądanie.

Domagali się, aby Hearstowie sfinansowali dystrybucję żywności dla najuboższych mieszkańców Kalifornii. Rodzina przystała na ten warunek, ale pierwsze rozdawanie produktów zakończyło się chaosem. SLA żądała kolejnych milionów dolarów. Patty nadal nie odzyskiwała wolności.

Nagrania Patty

Porywacze regularnie przesyłali mediom taśmy z oświadczeniami. Na części z nich słychać było głos Patty zapewniającej rodzinę, że żyje. Z czasem ton nagrań zaczął się jednak zmieniać.

Jak później zeznawała, przez pierwsze tygodnie była przetrzymywana w ciasnej, ciemnej szafie. Miała zasłonięte oczy, była przesłuchiwana i wielokrotnie grożono jej śmiercią. Członkowie SLA przekonywali ją, że rodzina przestała o nią walczyć, a policja zastrzeli ją podczas próby odbicia.

Na początku kwietnia do mediów trafiła kolejna taśma. Hearst oznajmiła na niej, że postanowiła zostać w SLA i przyjęła imię Tania. Skrytykowała rodzinę oraz narzeczonego, a organizację, która ją porwała, nazwała swoją nową rodziną.

Nie wiadomo, w jakich warunkach nagrywała te słowa. Amerykanie usłyszeli jednak jej głos, a kilkanaście dni później zobaczyli ją z bronią.

Napad na bank

15 kwietnia 1974 roku członkowie SLA weszli do oddziału banku Hibernia w San Francisco. Zabrali ponad 10 tys. dolarów. Kamery zarejestrowały Patty stojącą z karabinem i wydającą polecenia zakładnikom.

Po napadzie SLA przesłała nagranie, na którym Hearst potwierdziła swój udział w akcji. Twierdziła, że nie została zmuszona i świadomie przyłączyła się do organizacji. Fotografie z banku trafiły na pierwsze strony gazet. Wizerunek porwanej dziedziczki zastąpił obraz uzbrojonej Tanii.

Miesiąc później wydarzyło się coś, co jeszcze bardziej skomplikowało jej sytuację. William Harris próbował ukraść towar ze sklepu sportowego w Los Angeles. Gdy został zatrzymany przez pracownika, Patty czekała w samochodzie. Zaczęła strzelać w kierunku budynku, umożliwiając Harrisowi ucieczkę.

Tym razem nie znajdowała się w zamknięciu ani pod bezpośrednią kontrolą całej grupy. Dla oskarżenia był to później jeden z najważniejszych dowodów, że zaczęła działać samodzielnie. Obrona przekonywała natomiast, że po tygodniach przemocy i gróźb nadal wykonywała polecenia ludzi, których się bała.

Ucieczka przed FBI

17 maja 1974 roku policja otoczyła kryjówkę SLA w Los Angeles. Rozpoczęła się strzelanina transmitowana przez amerykańskie stacje telewizyjne. Budynek stanął w płomieniach. Zginęło sześciu członków organizacji, wśród nich Donald DeFreeze.

Patty Hearst oraz William i Emily Harris nie przebywali wtedy w domu. Udało im się uciec i przez kolejne miesiące pozostawali poza zasięgiem policji. Pomagał im między innymi Jack Scott, działacz związany z amerykańską lewicą. Ukrywał zbiegów w kolejnych kryjówkach i przewiózł ich na drugi koniec kraju.

Hearst przemieszczała się między Kalifornią a Pensylwanią, zmieniała wygląd i posługiwała się fałszywymi danymi. W tym czasie FBI umieściło ją na liście najbardziej poszukiwanych osób w Stanach Zjednoczonych. Nie była już ścigana wyłącznie jako zaginiona zakładniczka, lecz jako podejrzana o napad z bronią w ręku.

Ucieczka zakończyła się 18 września 1975 roku. Agenci FBI zatrzymali ją w mieszkaniu w San Francisco. Gdy fotografowie robili jej zdjęcia, podniosła zaciśniętą pięść, używając gestu kojarzonego z rewolucyjną lewicą.

Proces o granice przymusu

W marcu 1976 roku Patty Hearst stanęła przed sądem za udział w napadzie na bank Hibernia. Jej obrońca F. Lee Bailey przekonywał, że 19-latka została złamana przez porywaczy. Według niego groźby, izolacja i przemoc sprawiły, że zaczęła wykonywać ich polecenia, aby przeżyć.

Prokuratura wskazywała na kolejne nagrania, udział w napadzie oraz strzelaninę przed sklepem sportowym. Podkreślała również, że przez wiele miesięcy po śmierci DeFreeze'a Hearst nie zgłosiła się na policję, choć miała ku temu okazje.

Ława przysięgłych nie uwierzyła, że wszystkie jej działania wynikały z przymusu. Hearst została uznana za winną i skazana na 7 lat więzienia. Za kratami spędziła jednak 22 miesiące. W 1979 roku prezydent Jimmy Carter skrócił jej karę, a w 2001 roku Bill Clinton udzielił jej pełnego ułaskawienia.

Ostatnie wyroki po latach

Sprawy związane z SLA wracały przed sądy jeszcze wiele lat później. W 1999 roku dzięki programowi "America's Most Wanted" rozpoznano Kathleen Soliah. Była działaczka organizacji od ponad dwóch dekad mieszkała w Minnesocie jako Sara Jane Olson, wychowywała dzieci i prowadziła życie żony lekarza.

W 2002 roku Olson, Emily Harris, William Harris i Michael Bortin przyznali się do zabójstwa Myrny Opsahl, zastrzelonej podczas napadu na bank w Carmichael w 1975 roku. W następnym roku usłyszeli wyroki od 6 do 8 lat więzienia.

Procesy zamknęły ostatnie sprawy karne związane z działalnością grupy, ale nie rozstrzygnęły najważniejszego sporu dotyczącego Patty Hearst. Sąd uznał ją za świadomą uczestniczkę napadu.

Dwaj prezydenci złagodzili jednak konsekwencje tego wyroku. Pozostały nagrania, fotografie z banku i pytanie, którego nie rozwiązały ani proces, ani ułaskawienie: w którym momencie porwana dziewczyna przestała być wyłącznie zakładniczką.

Wybrane dla Ciebie