Napalm nad Trảng Bàng
8 czerwca 1972 roku mieszkańcy Trảng Bàng od godzin ukrywali się w buddyjskiej świątyni. Walki zbliżały się do miasteczka z każdą chwilą, a cywile liczyli, że front ominie ich domy. Tak się nie stało.
Kiedy grupa mieszkańców wybiegła na drogę prowadzącą z miejscowości, południowowietnamski samolot zrzucił bomby z napalmem. Według późniejszych ustaleń piloci błędnie rozpoznali uciekających cywilów jako żołnierzy przeciwnika.
W jednej chwili drogę pochłonęły płomienie. Wśród uciekających była 9-letnia Kim Phúc. Ogień objął jej ubranie i ciężko poparzył ciało. Dziewczynka zerwała płonące resztki odzieży i pobiegła przed siebie, krzycząc z bólu.
Kilkadziesiąt metrów dalej aparat trzymał Nick Ut. Najpierw nacisnął spust migawki. Chwilę później odłożył aparat, zabrał Kim oraz inne ranne dzieci do samochodu i zawiózł je do szpitala. Lekarze początkowo nie wierzyli, że dziewczynka ma szansę przeżyć.
Fotografia, która powstała zaledwie kilka sekund wcześniej, obiegła świat. Dla milionów ludzi stała się symbolem wojny w Wietnamie. Dla Kim była dopiero początkiem życia naznaczonego bólem i dziesiątkami operacji.
Blizny po napalmie
Lekarze w szpitalu Barsky w Sajgonie nie dawali 9-letniej Kim Phúc dużych szans na przeżycie. Poparzenia obejmowały niemal połowę jej ciała, a pierwsze dni po ataku były walką o życie.
Leczenie trwało 14 miesięcy. W tym czasie Kim przeszła 17 operacji i serię bolesnych przeszczepów skóry. Wśród lekarzy uczestniczących w jej terapii był fiński chirurg Aarne Rintala.
Mimo zakończenia hospitalizacji skutki ataku towarzyszyły jej przez kolejne dekady. Blizny ograniczały ruch szyi i ramion, powodowały ból i utrudniały codzienne funkcjonowanie.
Dopiero wiele lat później, podczas leczenia w niemieckim Ludwigshafen, kolejne zabiegi pozwoliły odzyskać część sprawności.
Życie po wojnie
Po zakończeniu wojny zdjęcie Nicka Uta stało się jednym z najpotężniejszych symboli konfliktu w Wietnamie. Władze szybko zrozumiały, że dziewczynka z fotografii może stać się również narzędziem polityki.
W 1982 roku Kim musiała przerwać studia medyczne. Zamiast kontynuować naukę, coraz częściej wysyłano ją na spotkania z zagranicznymi dziennikarzami i delegacjami.
Oczekiwano od niej powtarzania przygotowanych wcześniej wypowiedzi. Przez lata świat znał jej twarz, ale niewiele osób słyszało jej własny głos.
Azyl w Kanadzie
Szansa na odzyskanie wolności pojawiła się dopiero kilka lat później. W 1986 roku Kim wyjechała na studia do Kuby. Tam ponownie spotkała Nicka Uta, a także poznała Bui Huy Toana, młodego Wietnamczyka, który wkrótce został jej mężem.
Po ślubie w 1992 roku nowożeńcy wracali z podróży poślubnej z międzylądowaniem w Kanadzie. Gdy samolot zatrzymał się na lotnisku w Gander, poprosili o azyl.
Kilka miesięcy później zamieszkali w prowincji Ontario. Po raz pierwszy od wielu lat Kim mogła żyć z dala od politycznej kontroli i samodzielnie decydować o własnej przyszłości.
Pomoc innym
W 1994 roku UNESCO mianowało Kim Ambasadorką Dobrej Woli. Trzy lata później powołała do życia Fundację Kim Phuc, która pomaga dzieciom okaleczonym przez wojny uzyskać leczenie, rehabilitację i wsparcie psychologiczne.
Blizny po napalmie pozostały z nią na całe życie, ale medycyna nadal dawała nadzieję. W 2015 roku w Miami rozpoczęła serię zabiegów laserowych, które zmniejszyły ból i poprawiły elastyczność poparzonej skóry.
Po latach zdjęcie z Trảng Bàng przestało być dla niej wyłącznie symbolem tragedii. W lipcu 2022 roku Kim osobiście witała w Kanadzie uchodźców uciekających przed wojną w Ukrainie.
Mówiła, że doskonale rozumie ludzi zmuszonych do opuszczenia własnego domu, bo sama jako dziecko przeżyła to, czego nie powinien doświadczać nikt.
Fotografia wykonana 8 czerwca 1972 roku nadal pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów XX wieku. Przypomina nie tylko o okrucieństwie wojny, lecz także o kobiecie, która potrafiła zamienić własną tragedię w pomoc innym.